NIK o inwestycjach przeciwpowodziowych

Projekt Ochrony Przeciwpowodziowej w dorzeczu Odry jest współfinansowany przez Unię Europejską. Na inwestycję wartą ponad 500 mln EUR Polska zaciągnęła także 345 mln EUR pożyczek w Banku Światowym i Banku Rozwoju Rady Europy. Pomimo upływu 30 z 84 miesięcy przewidzianych na realizację projektu nie rozpoczęto prac budowlanych w terenie. Opóźnienie względem zakładanych planów wynosi już około dwóch lat. Jego przyczyną są m.in. problemy z interpretacją prawa odnośnie do pozwoleń na budowę Zbiornika Racibórz. Biuro Koordynacji Projektu  powinno było rozpoznać warunki prawne natychmiast po uzyskaniu środków na ten cel, a nie po 2 latach trwania Projektu, gdy rozpoczęto już wykup działek pod zbiornik. NIK ostrzega, że wydłużony czas realizacji projektu zwiększa koszty jego obsługi - Polska płaci bowiem za gotowość Banku do przekazania kolejnych transz środków. 

Wielofunkcyjny zbiornik Świnna Poręba, który był planowany już w 1919 r., ma zaopatrywać w wodę Śląsk i zachodnią Małopolskę oraz być wykorzystywany do produkcji energii elektrycznej. Ma być także zbiornikiem retencyjnym w przypadku zagrożenia powodzią. W 2010 r., będący wciąż w budowie zbiornik, przejął 62 proc. fali powodziowej na Skawie. Bez jego działania fala powodziowa w Krakowie byłaby wyższa nawet o 110 cm, co mogłoby doprowadzić do zalania miasta. W 2005 r. Sejm przyjął ustawę, w której zaplanował szczegółowo budowę tego strategicznego zbiornika na lata 2006-2010. W ustawie określone zostały etapy budowy, konkretne zadania, źródło finansowania i potrzebne kwoty. Jednakże już na etapie planowania pieniędzy w budżecie na rok 2006 i 2009 ministrowie finansów ograniczali środki przeznaczone na tę inwestycję odpowiednio o 65 i 51 proc. zaplanowanych kwot. W sumie do tej pory państwo wydało w związku z budową zbiornika 560 mln zł, co stanowi 55 proc. potrzebnej kwoty.

Największe opóźnienia w powstawaniu zbiornika Świnna Poręba wystąpiły przy przełożeniu linii kolejowej na trasie Stryszów - Zembrzyce oraz drogi krajowej nr 28 na docinku Mucharz - Zembrzyce. Tu, obok kłopotów z finansowaniem, winne były opóźnienia w opracowaniu dokumentacji projektowej i długotrwałe negocjacje z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad dotyczące projektu wiaduktu nad linią kolejową. Do opóźnień przyczyniło się też zbyt wolne wykupywanie terenów pod inwestycje. Oprócz tego do całkowitego zakończenia budowy zbiornika niezbędna jest przebudowa linii elektroenergetycznych. Gmina Stryszów ma także do wybudowania ponad 63 km sieci wodociągowej i 3,7 km sieci kanalizacyjnej oraz kilkadziesiąt tysięcy przyłączy. NIK winą za zaistniały stan rzeczy obarcza m.in. Ministra Środowiska, którego nadzór okazał się nieskuteczny. Opóźniło to przygotowanie dokumentacji projektowej i uzyskanie decyzji o pozwoleniu na budowę.

Materiały audiowizualne dla radia, TV i portali internetowych >>

Informacje o artykule

Data utworzenia:
30 grudnia 2010 15:10
Data publikacji:
30 grudnia 2010 15:10
Wprowadził/a:
Andrzej Gaładyk
Data ostatniej zmiany:
05 lipca 2013 11:54
Ostatnio zmieniał/a:
Andrzej Gaładyk

Przeczytaj treść ponownie