Przejdź do treści

NIK o dopłatach do sadowniczych upraw ekologicznych

NIK o dopłatach do sadowniczych upraw ekologicznych

16 kwietnia 2015 06:35

Mimo iż przez dziesięć lat na dopłaty do ekologicznych upraw sadowniczych i jagodowych wydano ponad 708 mln zł produkcja owoców nie wzrosła. Wręcz przeciwnie: wydajność upraw spadła z 15 do 1 t owoców na hektar. Za to aż ośmiokrotnie wzrosła powierzchnia upraw – najczęściej nieowocujących, bo dopłaty przyznawano do plantacji bez wymogu uzyskania plonów. Rolnicy sadzili więc drzewa po to, aby zdobyć fundusze, a nie zebrać plony.

W ciągu dziesięciu lat z dopłat do ekologicznych sadów i upraw jagodowych skorzystało ponad 14,5 tys. rolników. Pomoc była przyznawana w ramach Planu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2004 - 2006 oraz Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007 - 2013. Mimo że już podczas pierwszych lat funkcjonowania dopłat widać było, że w żaden sposób nie ożywiają one wzrostu produkcji, to Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi nie zmieniło zasad ich przydzielania. Przed uruchomieniem Programu na lata 2007 - 2013 nadal nie uzależniono przyznania pieniędzy od wymogu uzyskania plonu. Dopiero w 2014 r., po dziesięciu latach wypłacania nieefektywnych dopłat, wprowadzono zapis najbardziej oczywisty - że dopłaty zależeć będą od uzyskanych plonów i otrzymają je tylko ci rolnicy, którzy wykażą i udokumentują zbiory, np. na podstawie faktur za sprzedaż owoców.

Zobacz galerię zdjęć z kontroli dopłat do sadowniczych upraw ekologicznychSadzili sady - zbierali dopłaty

Ustalenia kontroli wskazują, że większość ekologicznych upraw sadowniczych i jagodowych założono w jednym celu: aby uzyskać dotacje. Kontrola NIK pokazała, jak działał ten mechanizm. Za ekologiczne uprawy sadownicze i jagodowe można było rocznie, w zależności od typu uprawy, otrzymać od 650 zł do 1800 zł za hektar, przy czym większość rolników korzystających z dopłat pobierała tę najwyższą stawkę. Kluczowym warunkiem uzyskania pomocy było prowadzenie upraw przez pięć lat.  

Rolnicy zakładali więc i przez pięć lat formalnie prowadzili uprawy. Jednak jak wykazała kontrola plantacje często były zaniedbane: sadzone w niekorzystnych warunkach (np. na podmokłych i słabych glebach), a z powodu braku ogrodzenia narażone na zniszczenie przez dzikie zwierzęta.

Kontrolerzy zwracają uwagę, że sady są inwestycjami wieloletnimi i wydają najwyższe plony dopiero po kilku, a nawet kilkunastu latach od posadzenia. Tymczasem tylko nieco ponad połowa (11 z 20) rolników pobierających dopłaty, u których Izba przeprowadziła oględziny uzyskało jakikolwiek plon. Pozostałych dziewięciu nie zebrało żadnych owoców ze swoich  pozornie prowadzonych, ale za to bardzo realnie dofinansowywanych, upraw ekologicznych. Z kolei tylko siedmiu rolników zadeklarowało, że po pięciu latach dopłat, nadal będą prowadzili uprawy. Pozostałych 13 zlikwidowało lub zamierzało zlikwidować uprawy w momencie, w którym przestaną otrzymywać dopłaty.

Dopłaty miały wspierać rolnictwo ekologiczne, tymczasem owoce ekologiczne sprzedawało zaledwie sześciu z 20 sprawdzonych rolników, a i to nie co roku. W żadnym z poddanych oględzinom gospodarstw, sprzedaż owoców ekologicznych nie miała charakteru stałego i dotyczyła bądź plonu z niektórych lat bądź tylko jego części. NIK oszacowała, że owoce ekologiczne sprzedawano tylko z 3-5 proc. powierzchni upraw, które sprawdzili kontrolerzy. Resztę owoców sprzedawano jako produkcję konwencjonalną. 

ARiMR kontroluje - minister próbuje ratować sytuację

Jakość upraw objętych dopłatami kontrolowała losowo Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Raporty Agencji potwierdzały zły stan upraw i fakt, że rolnicy nie inwestowali w dotowane uprawy. Przede wszystkim zwracano uwagę na to, że w sadach sadzono zbyt małą liczbę drzew, a o te które były nie dbano odpowiednio. Nie wykonywano corocznych zabiegów pielęgnacyjnych, a produkcja była prowadzona niezgodnie z najlepszą wiedzą i kulturą rolną.

Po kontrolach Agencji, już w 2008 r. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi miało pierwsze sygnały, że program dopłat się nie sprawdza. Próbowano ratować sytuację, nakładając na rolników dodatkowe wymagania, dotyczące agrotechniki upraw. Określono na przykład jakość sadzonek oraz minimalną liczbę drzew, które należy posadzić. W rozporządzeniach Ministerstwa zwrócono także uwagę na to, że drzewa i krzewy muszą być ukorzenione i posiadać odpowiednią średnicę pnia. Podjęte działania nie przyniosły jednak rezultatów. Wydajność produkcji nadal spadała. Dopiero po dziesięciu latach realizacji wariantów sadowniczych i jagodowych przyznanie dopłat uzależniono od wartości najbardziej oczywistej - od uzyskania plonu.

Wnioski

W ocenie NIK producentom owoców ekologicznych potrzebne jest wsparcie w pierwszych latach od założenia upraw, kiedy jeszcze dochody z zebranych plonów nie pokrywają kosztów uprawy. W kolejnych latach dotacje powinny służyć jedynie wyrównywaniu różnic kosztów między produkcją konwencjonalną a ekologiczną.

Mając na uwadze powyższe, Najwyższa Izba Kontroli wnioskuje do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o:

  • opracowanie i wdrożenie zasad udzielania pomocy finansowej oraz systemu kontroli, które będą sprzyjały produkcji owoców ekologicznych,
  • monitorowanie stanu produkcji owoców ekologicznych i wykorzystanie danych w celu dostosowania wsparcia tej produkcji zgodnie z potrzebami rynku.

Materiały audiowizualne dla radia, TV i portali internetowych >>

Kategorie: rolnictwo, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi

Zdjęcia:

Uprawa czereśni o powierzchni 102 ha założona w 2009 r. (woj. zachodniopomorskie). Drzewa posadzone na słabej glebie, co roku są uszkadzane przez zwierzęta. Nie owocują. Rolnik nie zamierza prowadzić sadu po wygaśnięciu dopłat.
Uprawa jabłoni założona w 2010 r. w województwie mazowieckim. Grunty podmokłe, na sąsiednich działkach łąki. Brak ogrodzenia, drzewka niszczone przez zwierzynę. Owoce nie były zbierane. Brak perspektyw utrzymania plantacji.
Uprawa jabłoni o łącznej powierzchni 44 ha założona w 2012 r., na glebie słabej V i VI klasy, w woj. zachodniopomorskim, bez ogrodzenia, drzewka częściowo zniszczone przez zwierzynę.

Uprawa jabłoni założona w 2010 r. na trzech działkach o łącznej powierzchni 5,2 ha na terenie woj. mazowieckiego. Grunty podmokłe, na sąsiednich działkach łąki. Brak ogrodzenia. Drzewka niszczone przez zwierzynę i dosadzane wiosną 2014 r. Pojedyncze wyższe jabłonki. Drzewka chronione przyczepionymi kosmkami owczej wełny i wysmarowane tłuszczem. Owoce nie były zbierane. Brak perspektyw utrzymania plantacji.
Uprawa jabłoni o powierzchni 19,8 ha założona w 2010 r. w woj. warmińsko-mazurskim. Położona przy lesie, nie ogrodzona, niszczona przez dziką zwierzynę. Drzewka w różnym wieku, kilkuletnie i nowo posadzone. Chronione osłonkami. Zdaniem beneficjenta uprawa ekologiczna wymaga dużych nakładów, bez środków pomocowych byłaby całkowicie nieopłacalna.
Uprawa aronii na powierzchni 18,6 ha prowadzona od ośmiu i pięciu lat na terenie woj. mazowieckiego. Tylko w jednym roku owoce zostały sprzedane jako ekologiczne, w pozostałe lata jako konwencjonalne. Plantacja dobrze utrzymana i będzie dalej prowadzona.

Uprawy jabłoni (4 ha) i śliw (11 ha) założone w 2009 r. na małych działkach o powierzchni od 0,7 ha do 2,5 ha w woj. lubelskim. Międzyrzędzia obsiane żytem. Drzewka słabo rozwinięte. Teren nieogrodzony, drzewa zabezpieczane przed zwierzyną plastikowymi osłonkami. Uszkodzenia drzew do 30%. Po zakończeniu zobowiązania rolnośrodowiskowego beneficjent przewiduje likwidację upraw.
Niewielka 0,3 ha plantacja bzu czarnego, założona w zagłębieniu terenu, zarośnięta chwastami wieloletnimi. Krzewy rachityczne, owocujące. Zbiory na potrzeby własnego przetwórstwa.
Dziesięcioletni sad jabłoniowy w województwie wielkopolskim o powierzchni 2,3 ha. Zbiory od 2007 r. Owoce sprzedano jako ekologiczne (beneficjent posiadał faktury). Oględzinom poddano również uprawę brzoskwini o powierzchni 4,8 ha. Drzewa były słabo rozwinięte, tylko niektóre owocowały.

Plantacja truskawek o powierzchni 11,4 ha, rosnących spontanicznie, bez utrzymania międzyrzędzi. Na jednej działce truskawki rosły połaciami, pozostałe powierzchnie były porośnięte niskimi chwastami. Zebrano tylko część plonu. Na jednej z działek o powierzchni 5,5 ha początkowo posadzono antonówkę, która po zniszczeniu przez dziką zwierzynę została zastąpiona uprawą truskawek.
Trzydziestoletni i 10-letni sad jabłoniowy o powierzchni 25,4 ha założony na glebach lessowych w województwie lubelskim. Ogrodzony. Owoce były sprzedawane jako konwencjonalne. Sadownik będzie prowadzić sad ekologiczny nawet w przypadku braku pomocy ze środków publicznych.
Wieloodmianowy 30-letni sad jabłoniowy na powierzchni 2,1 ha, zachwaszczenie uniemożliwiające poruszanie się. Dawno nie były prowadzone cięcia pielęgnacyjne. Drzewa owocujące. Zbioru jabłek dokonywano zgodnie z potrzebami własnej przetwórni.

Sad jabłoniowy na terenie województwa warmińsko-mazurskiego, założony w 2008 r., o powierzchni 14,2 ha, ogrodzony i zabezpieczony przed zwierzętami. Drzewa dobrze rozwinięte o zróżnicowanej wysokości od 1,5 m do 3,5 m, na skutek dosadzenia w celu zwiększenia obsady ze 125 szt./ha do 800 szt./ha. Zbiory owoców sprzedane jako konwencjonalne ze względu na brak zainteresowania zakupem owoców ekologicznych. Sadownik planuje podjąć nowe zobowiązanie rolnośrodowiskowe w ramach PROW 2014?2020.
Sad jabłoniowy o powierzchni 64,7 ha założony w 2010 r. w rejonie sadowniczym woj. mazowieckiego. Stan drzew zadawalający. Brak uszkodzeń przez dziką zwierzynę. Zbiór owoców na sprzedaż od 2011 r. Nie zostały sprzedane jako produkt ekologiczny. Beneficjent nie podjął jeszcze decyzji odnośnie dalszego prowadzenia uprawy.

Informacje o artykule:

Data utworzenia: 15 kwietnia 2015 03:15
Data publikacji: 16 kwietnia 2015 06:35
Wprowadził/a: Andrzej Gaładyk

Data ostatniej zmiany: 23 kwietnia 2015 07:20
Ostatnio zmieniał/a: Andrzej Gaładyk

 

Przeczytaj treść ponownie

Najwyższa
Izba Kontroli

Najwyższa Izba Kontroli
Skr. poczt. P-14, 00-950 Warszawa
tel. 22 444 50 00
nik@nik.gov.pl
NIP: 526-10-58-627, REGON: 000000052