Logo Najwyższej Izby Kontroli

Streetworkerzy bez wsparcia systemu

2014-10-24 08:00:00

W pracy z osobami bezdomnymi nieocenioną rolę odgrywają organizacje pozarządowe. Bez ich pomocy gminom trudno byłoby wywiązać się ze swoich obowiązków względem ludzi żyjących na ulicy. Dofinansowanie organizacji pożytku publicznego na poziomie centralnym jest jednak bardzo niskie, a gminy wydają się bardziej zainteresowane oddaniem im problematycznych zadań niż systematyczną współpracą w rozwiązywaniu problemu bezdomności.

Organizacje pozarządowe wzięły na siebie praktycznie całość zadań związanych z bezpośrednią pracą z osobami bezdomnymi - mówi Jacek Szczerbiński, szef Departamentu Pracy, Spraw Społecznych i Rodziny w NIK. Mowa o codziennych, prozaicznych czynnościach związanych z ciepłymi posiłkami, odzieżą czy wreszcie pomocą prawną. - Nie widzimy w tym wielkiego zła. To dobrze, że taka współpraca istnieje - ocenia Szczerbiński. Zdarza się, że streetworkerzy, czyli osoby, które pracują z bezdomnymi na ulicy, sami mają za sobą epizod bezdomności. Nikt lepiej od nich nie zna problemu i nie potrafi dotrzeć do osób żyjących bez dachu nad głową.

Dyr. Jacek Szczerbiński o współpracy gmin i organizacji pozarządowych

Z drugiej strony niepokój budzi fakt, że gminy nie współpracują ściśle z takimi organizacjami.  - Jeśli przekazujemy komuś aż tyle zadań, to powinniśmy jednak wspólnie działać, np. nad profilaktyką i rozwiązaniami systemowymi - mówi Szczerbiński. Gminy tego nie robią. W konsekwencji wygląda na to, że zamiast rozwiązywać wspólnie z organizacjami pozarządowymi problem bezdomności, cedują na nie wraz z pieniędzmi najbardziej kłopotliwe zadania.

NIK przeprowadziła też kontrolę w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej. Oceniony został m.in. ogólnopolski Program wspierający powrót osób bezdomnych do społeczności. Na jego realizację przeznaczono zaledwie pięć mln zł. - Zaledwie, bo mówimy o skali całego kraju - tłumaczy Szczerbiński. I wyjaśnia, że są to środki przyznawane w trybie konkursu tym samym organizacjom pozarządowym, które współpracują z gminami. Samorządów nie stać na sfinansowanie zadań Programu, a zarezerwowana w budżecie kwota jest po prostu zbyt niska. I to kolejny argument dla tezy, którą po kontroli postawiła NIK: nie radzimy sobie dziś w Polsce z bezdomnością w sposób systemowy.  Jest dużo działań doraźnych, ale mało rzetelnej profilaktyki. W konsekwencji liczba osób bezdomnych od lat się nie zmniejsza.

Zdaniem Izby MPiPS powinno jak najszybciej wdrożyć standardy postępowania z osobami bezdomnymi. Prace nad nimi ciągle trwają. Standardy ujednolicą w całej Polsce zasady i kryteria pomocy ludziom żyjącym na ulicy, i to we wszystkich zakresach - od pomocy społecznej i prawnej po opiekę zdrowotną i tę najczęstszą - doraźną.

NIK wnioskowała także o jak najszybsze przyjęcie Krajowego Programu Przeciwdziałania Ubóstwu i Wykluczeniu Społecznemu 2020, który będzie funkcjonował w najbliższej unijnej perspektywie finansowej. Program został właśnie przyjęty przez rząd. Niesie ze sobą szansę na poprawę sytuacji osób najuboższych. Przewiduje m.in. wsparcie dla mieszkalnictwa i budownictwa społecznego oraz działania zapobiegające utratom mieszkania, zadłużeniom czynszowym i eksmisjom. Program określa kierunki wykorzystania pieniędzy z UE i budżetu. Nie zadziała jednak bez zaangażowania i wsparcia samorządów i organizacji pozarządowych.

Zob. także: NIK o zjawisku bezdomności  >>>

Wygenerowano: 2019-08-26 11:02:43