Logo Najwyższej Izby Kontroli

Sprostowanie nierzetelnych informacji podawanych przez Dyrektora Generalnego Polskiej Federacji Producentów Żywności Andrzeja Gantnera

2019-01-18 12:55:05

Odnosząc się do wypowiedzi Pana Andrzeja Gantnera z Polskiej Federacji Producentów Żywności, opublikowanych 17 stycznia br. przez Polską Agencję Prasową, Najwyższa Izba Kontroli zdecydowanie sprzeciwia się dokonanym w niej ocenom informacji o wynikach kontroli NIK dotyczącej nadzoru nad dodatkami do żywności. Nazwanie tego dokumentu „oderwaną od rzeczywistości symulacją” jest nieuprawnione. Należy stanowczo stwierdzić, że informacja NIK o dodatkach do żywności to obiektywne, niepodważalne ustalenia kontroli, znajdujące oparcie w zebranych dokumentach, zweryfikowanych w toku rozpatrywania zastrzeżeń, a także wynikających z opinii ekspertów powołanych przez NIK.

W wypowiedzi p. A. Gantnera często padają stwierdzenia typu „liczne rażące błędy merytoryczne”, „model badania tendencyjnie opracowany”, „wszystkie błędy, które tam się znajdują”, „bardzo dużo błędów i nieścisłości”. Sposób sformułowania tych zarzutów jest jednak tak dobrany, aby uniemożliwić polemikę, gdyż nie wiadomo, do jakich konkretnych sformułowań zawartych w materiałach pokontrolnych zarzuty te się odnoszą. Trudno odnieść się do zarzutów, gdy nie wiadomo, czego dotyczą. Autor wypowiedzi nie podaje bowiem, jakie - według niego - błędne zapisy zawiera raport NIK. Nie wiadomo też, które dane z raportu miałyby rzekomo być rozbieżne z danymi Głównego Inspektoratu Sanitarnego i Instytutu Żywności i Żywienia. Ponieważ Najwyższa Izba Kontroli może odnosić się wyłącznie do kwestii merytorycznych, Izba stwierdza, że:

  1. Prezentowane w raporcie NIK wyniki monitoringu spożycia i stosowania dodatków do żywności, które wskazywały, że w przypadku niektórych substancji dodatkowych (m.in. azotyny sodu i potasu, kwas sorbowy i sorbiniany, kwas benzoesowy i jego sole, dwutlenek siarki i siarczyny) pobranie z dietą przez populację polską w pewnych grupach wiekowych przekraczało ustalone akceptowane dzienne pobranie (ADI), pochodzą z opracowań wykonanych przez Instytut Żywności i Żywienia na zlecenie Głównego Inspektora Sanitarnego. Propozycje substancji dodatkowych, dla których wskazane było oszacowanie pobrania przez populację polską wskazywał Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny.
  2. Dowody na związek azotynów w diecie z nowotworami żołądka oraz połączenia azotynów i azotanów z przetworzonego mięsa z nowotworami jelita grubego - to stwierdzenie Komisji UE po dokonanej ponownej ocenie tych dodatków (Decyzja Komisji (UE) 2018/702 z dnia 8 maja 2018 r. dotycząca przepisów krajowych zgłoszonych przez Danię w sprawie dodawania azotynów do niektórych produktów mięsnych).
    Decyzja Komisji dotycząca przepisów krajowych zgłoszonych przez Danię w sprawie dodawania azotynów do niektórych produktów mięsnych (plik PDF)

  3. Analiza zagrożeń dla zdrowia populacji polskiej ze strony substancji dodatkowych z listy E w produktach spożywczych (m.in. alergie, działanie pronowotworowe) - to dane ustalone w oparciu o ekspertyzę wykonaną na zlecenie NIK przez prof. dr hab. Marka Naruszewicza -  Kierownika Katedry Farmakognozji i Molekularnych Podstaw Fitoterapii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, członka wielu polskich i zagranicznych towarzystw naukowych i autora licznych naukowych opracowań.
    Ekspertyza prof. dr hab. Marka Naruszewicza (plik PDF)

  4. W jednym artykule spożywczym obecnych jest średnio pięć substancji dodatkowych - podstawą przedmiotowych danych były wyniki kontroli doraźnych przeprowadzonych na zlecenie NIK przez inspektorów inspekcji handlowej, inspekcji jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych oraz inspektorów inspekcji sanitarnej w zakresie oznakowania wskazanych produktów spożywczych. Podstawą doboru produktów żywnościowych do przedmiotowych badań były grupy produktów/produkty wymienione w opracowaniu Głównego Urzędu Statystycznego pn.: Budżety Gospodarstw Domowych w 2016 r., wskazanym Najwyższej Izbie Kontroli przez Instytut Żywności i Żywienia, jako ilościowa struktura spożycia poszczególnych rodzajów w żywności. W 54 analizowanych produktach (11%) w składzie zaprezentowanym na etykietach nie było substancji dodatkowych. W pozostałych 447 produktach producenci zadeklarowali użycie 132 substancji dodatkowych 2.016 razy.
  5. 501 produktów spożywczych analizowanych pod kątem składu na etykietach przez inspektorów ww. inspekcji sprawujących nadzór nad jakością handlową i zdrowotną żywności - to powszechnie dostępne produkty spożywcze, sklasyfikowane w 10 podstawowych kategoriach żywności, zgodnie z klasyfikacją określoną w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 1333/2008 z dnia 16 grudnia  2008  r. w  sprawie dodatków do  żywności (Dz. U. UE L 354 z 31.12.2008, s. 16  ze zm.).
  6. 19 dodatków w kiełbasie śląskiej, z tego osiem stabilizatorów, trzy substancje zagęszczające, po dwa: emulgatory, przeciwutleniacze i wzmacniacze smaku oraz jeden barwnik i jeden przeciwutleniacz, 16 dodatków w parówkach, z tego cztery stabilizatory, po trzy: regulatory kwasowości i substancje konserwujące, po dwie: substancje zagęszczające i wzmacniacze smaku, jeden barwnik oraz jeden przeciwutleniacz,13 dodatków w jabłeczniku sztukowym, 12 różnych substancji dodatkowych w sałatce warzywnej ze śledziem i groszkiem -- to szczegółowe wyniki analizy składów wykonanej przez poszczególne inspekcje. Zasadność użycia kilku substancji dodatkowych w ramach jednej funkcji technologicznej oceniła w zleconej przez NIK ekspertyzie prof. dr hab. inż. Anna Gramza-Michałowska kierownik Katedry Technologii Gastronomicznej i Żywności Funkcjonalnej Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
    Ekspertyza prof. dr hab. inż. Anny Gramzy-Michałowskiej

  7. Pięć zakwestionowanych próbek żywności to wynik badań laboratoryjnych zleconych przez NIK akredytowanemu laboratorium. Próbki poddano analizie zarówno w zakresie jakościowym, jak i ilościowym, pod kątem obecności wszystkich substancji dodatkowych deklarowanych na etykiecie oraz pod kątem substancji niedeklarowanych, których można się spodziewać w danym rodzaju produktów.

Informacja o wynikach kontroli w żadnym miejscu nie wskazuje, że system bezpieczeństwa żywności jest niezgodny z systemem stosowanym w Unii Europejskiej. Wskazuje jednak słabe strony tego systemu, jego braki, niedociągnięcia, czego p. A. Gantner wydaje się nie zauważać. Zamiast obiecanego poparcia dla wszelkich działań zmierzających do zapewnienia bezpieczeństwa żywności, w tym w zakresie stosowania dodatków w produktach spożywczych (pismo z dnia 21 grudnia 2017 r. znak L.Dz. 8/12/112/2017 przesłane do NIK), dokonuje jedynie krytycznych ocen raportu NIK niepopartych żadnymi dowodami i faktami. Należy wyrazić zdziwienie taką postawą autora wypowiedzi, gdyż wydawałoby się, że efektywny nadzór nad żywnością, w tym także nad stosowaniem dodatków do żywności powinien być przedmiotem troski nie tylko organów państwowych, ale także środowisk skupiających rzetelnych i wiarygodnych producentów żywności.

Odrzucając zarówno treść, jak i styl wypowiedzi opublikowanej w serwisie Polskiej Agencji Prasowej, Najwyższa Izba Kontroli z zadowoleniem przyjęła fakt postawienia przez p. A. Gantnera pytania: „czemu lub komu ma służyć raport NIK”. Odpowiedź na to pytanie może być tylko jedna - ustalenia NIK i dokonane na ich podstawie oceny służyć mają polskim konsumentom. Nie negując bowiem interesów producentów żywności, nie można jednak zlekceważyć ciążącego na organach publicznych konstytucyjnego obowiązku ochrony konsumenta. Z art. 76 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej wynika bowiem, że „władze publiczne chronią konsumentów (…) przed działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności i bezpieczeństwu oraz przed nieuczciwymi praktykami rynkowymi”. Zauważmy, że w ostatecznym rachunku wszyscy jesteśmy konsumentami, musi to być zatem nasz wspólny cel. Realizacji tak pojmowanego celu służyć mają podejmowane przez NIK kontrole w zakresie systemu bezpieczeństwa żywności, badanego w poszczególnych segmentach rynku żywnościowego. Konsumenci wiedzą, że ustalenia kontroli i dokonywane przez NIK oceny bardzo często budzą sprzeciw podmiotów odpowiedzialnych za istniejący stan rzeczy.

Opinia prof. dr hab. Artura Nowaka-Fara - dodatki do żywności w prawie Unii Europejskiej

Zobacz wyniki kontroli NIK: nadzór nad stosowaniem dodatków do żywności >>

Wygenerowano: 2019-07-22 01:52:35