Logo Najwyższej Izby Kontroli

Czysta woda w kranie? Nie w sezonie

2019-06-18 07:00:00

NIK o przestrzeganiu zasady zrównoważonego rozwoju w gospodarowaniu zasobami wodnymi w gminach turystycznych

Nie wszystkie gminy inwestują w infrastrukturę wodno-ściekową w sposób wystarczający dla zapewnienia ich zrównoważonego rozwoju. Główną przyczyną są koszty realizacji inwestycji, które przekraczają możliwości finansowe samorządów. Niedostateczne inwestowanie w rozbudowę sieci oraz brak skutecznego nadzoru nad sposobem odprowadzania ścieków do zbiorników bezodpływowych utrudnia prawidłowe gospodarowanie zasobami wodnymi. Taka sytuacja może negatywnie wpływać na ilość i jakość dostarczanej wody, zwłaszcza w sezonie turystycznym.

W wielu miejscowościach, jak np. w Bukowinie Tatrzańskiej okresowo liczba turystów pięcio-sześciokrotnie przekracza liczbę mieszkańców. W związku z dużym napływem turystów w sezonie letnim czy zimowym sieci wodno-kanalizacyjne w gminach na południu Polski są szczególnie narażone na przeciążenie. Pod koniec zeszłego roku media alarmowały, że w Zakopanem brakuje wody w kranie. Wodociągi były przeciążone w związku z zalewem turystów w okresie świąteczno-sylwestrowym.

Wiele miejscowości turystycznych nie potrafi poradzić sobie z tym problemem. Paradoksalnie, z jednej strony gminy potrzebują turystów, którzy stanowią dla nich konkretne źródło dochodu. Z drugiej strony zalew turystów przyczynia się do degradacji środowiska naturalnego. Zgodnie z koncepcją zrównoważonego rozwoju turystyka powinna dążyć do równowagi między zaspokajaniem potrzeb konsumentów (w tym turystów) a ochroną środowiska. Konieczne jest rozsądne gospodarowanie zasobami naturalnymi. Nie jest to jednak łatwe, biorąc pod uwagę stały wzrost liczby turystów i - co za tym idzie - systematyczny rozrost bazy turystycznej.

Obiekty turystyczne stają więc przed wyzwaniem rosnącego zapotrzebowania na wodę oraz produkcji ogromnych ilości ścieków. Jest to spory problem, także dla mieszkańców gmin turystycznych, zwłaszcza w obliczu braku odpowiednio rozwiniętych sieci wodociągowo-kanalizacyjnych. Okazuje się, że rozbudowa infrastruktury wodno-ściekowej, choć jest zadaniem własnym gmin, często przekracza ich możliwości finansowe. Tym bardziej w górach, gdzie - jak zauważa NIK - koszty realizacji tych inwestycji są znacznie wyższe niż na terenach płaskich. Przyczyną są przede wszystkim duże różnice terenu, a co za tym idzie, koszty przepompowni, skaliste podłoże, czy rozproszona zabudowa. Nie bez znaczenia są też ograniczenia związane z obszarami prawnie chronionymi.

Zasięg terytorialny kontroli NIK. Źródło: Opracowanie własne NIK.

Wszystkie skontrolowane gminy opracowały dokumenty planistyczne dotyczące rozbudowy infrastruktury wodno-ściekowej. Jednak część gmin nie uchwaliła wieloletnich planów rozwoju i modernizacji urządzeń: wodociągowych (11 gmin) i kanalizacyjnych (6 gmin). Dwie z 17 skontrolowanych gmin nie miały aktualnego studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, z czego Zakopane nie ma aktualnego Studium od ponad 10 lat.

W 2017 r. w sześciu skontrolowanych gminach (prawie ⅓)  mniej niż połowa mieszkańców korzystała z sieci wodociągowej, a w pięciu z nich - z sieci kanalizacyjnej. Najgorzej było w Czarnym Dunajcu, gdzie na koniec 2016 r. tylko ok. 10% budynków mieszkalnych było podłączonych do sieci wodociągowej, a 16,5% do sieci kanalizacyjnej. Pomimo tak słabo rozwiniętej infrastruktury wodno-kanalizacyjnej nie zrealizowano tam wielu zaplanowanych inwestycji. W ciągu siedmiu lat objętych kontrolą NIK wójt gminy Czarny Dunajec w ogóle nie inwestował w sieć wodociągową, a sieć kanalizacyjna gminy została zwiększona o mniej niż 7%. Tymczasem w Szczyrku długość sieci wodociągowej zwiększyła się o niecałe 3%, a w Bukowinie Tatrzańskiej zaledwie o 0,3%.

Odsetek osób korzystających w latach 2010-2017 z sieci wodociągowej w skontrolowanych gminach. Źródło: Dane z kontroli NIK oraz dane przedstawione w Banku Danych Lokalnych, udostępnionym przez Główny Urząd Statystyczny

W latach 2010-2017 łączna długość czynnej sieci kanalizacyjnej w skontrolowanych gminach zwiększyła się o ok. 41%, - z 930 km do niecałych 1314 km.

Odsetek osób korzystających w 2017 z sieci kanalizacyjnej w skontrolowanych gminach. Źródło: Dane z kontroli NIK oraz dane przedstawione w Banku Danych Lokalnych, udostępnionym przez Główny Urząd Statystyczny

Tymczasem w latach 2010-2017 liczba turystów korzystających z turystycznych obiektów noclegowych w Polsce zwiększyła się o ponad 56%. W tym samym okresie liczba obiektów hotelowych w skontrolowanych gminach wzrosła o ponad 8% (z 237 do 257), w tym liczba hoteli o prawie 31% (z 94 do 123). Również w województwach właściwych dla skontrolowanych gmin wykorzystanie turystycznych obiektów noclegowych znacząco zwiększało się w miesiącach wakacyjnych. W sierpniu 2017 r., w województwie podkarpackim, z turystycznych obiektów noclegowych skorzystało 137% więcej turystów niż w lutym, a w województwach opolskim i małopolskim, odpowiednio o ponad 87% i 75% więcej. W województwie dolnośląskim, w sierpniu 2017 r. obiekty noclegowe odwiedziło o prawie 67% więcej turystów niż w marcu.

Turyści korzystający w 2017 r. z turystycznych obiektów noclegowych  w skontrolowanych województwach. Źródło: Dane przedstawione w Banku Danych Lokalnych, udostępnionym przez Główny Urząd Statystyczny

Z informacji uzyskanych od Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska (WIOŚ) w Rzeszowie wynika, że w okresie wzmożonego ruchu turystycznego ilość ścieków dopływających do oczyszczalni w Solinie zwiększa się o ponad 100%, a do oczyszczalni gminnych w Polańczyku nawet o 300% w stosunku do ilości ścieków dopływających w pozostałej części roku.

Jak wskazują wyniki kontroli przeprowadzonych na zlecenie NIK przez Wojewódzkich Inspektorów Ochrony Środowiska, niektóre obiekty były nieprzystosowane do odbioru ścieków w sezonie turystycznym. Informacje przekazane przez WIOŚ we Wrocławiu potwierdzają niską wydajność oczyszczalni ścieków w Szklarskiej Porębie. Oznacza to, że w okresie wzmożonego ruchu turystycznego ścieki odprowadzane przez tę oczyszczalnię mogły być niedostatecznie oczyszczone. Pobrane przez WIOŚ próbki, w trakcie prowadzonej w sierpniu 2018 r. na zlecenie NIK kontroli, wykazały przekroczenie norm dla stężeń azotu i fosforu w odprowadzanych ściekach. Również kontrole WIOŚ w oczyszczalni ścieków w Mysłakowicach wykazały, że okresowo (głównie w trakcie wakacji, ferii i dni wolnych od pracy) dopływa do niej zwiększona ilość ścieków np. z Karpacza, co powoduje odprowadzanie do potoku Łomnica ścieków niedostatecznie oczyszczonych.

NIK zwraca uwagę, że w miejscowościach o niskim poziomie skanalizowania dużym zagrożeniem jest gromadzenie ścieków w zbiornikach bezodpływowych. Problem stanowi sposób usuwania ogromnych ilości ścieków generowanych w sezonie turystycznym. Kontrolowanie sposobu gromadzenia ścieków w zbiornikach bezodpływowych i ich opróżniania jest ustawowym obowiązkiem gmin, który jednak nie zawsze jest realizowany. W tej sytuacji istnieje ryzyko, że nie będą ujawniane przypadki pozbywania się nieczystości w sposób szkodliwy dla środowiska.

Tymczasem, jak wykazała kontrola NIK, większość skontrolowanych gmin nie nadzorowała prawidłowo sposobu gromadzenia ścieków w tych zbiornikach. W czterech z 17 skontrolowanych urzędów gmin w ogóle nie prowadzono ewidencji zbiorników bezodpływowych na nieczystości ciekłe oraz przydomowych oczyszczalni ścieków lub prowadzono je w nierzetelnie. Trzy z nich przekazywały do Głównego Urzędu Statystycznego inne dane o liczbie zbiorników bezodpływowych niż wynikające z prowadzonej w Urzędzie ewidencji.

Przykładem jest Urząd Gminy Bukowina Tatrzańska, który w przekazanym do GUS sprawozdaniu za 2017 r. wykazał 540 zbiorników bezodpływowych oraz 26 przydomowych oczyszczalni ścieków. Według prowadzonej w Urzędzie ewidencji, na dzień 31 grudnia 2017 r. zgłoszonych było 1876 zbiorników bezodpływowych i 29 przydomowych oczyszczalni. Oznacza to, że Urząd Gminy przekazał do GUS sprawozdanie, w którym wykazano ok. 3,5 razy mniej zbiorników bezodpływowych niż wynikało z wewnętrznego rejestru sporządzonego przez Urząd.

Natomiast w Urzędzie Miejskim w Szklarskiej Porębie przy sporządzaniu ewidencji uznano, że każda nieruchomość, która nie została podpięta do miejskiej sieci kanalizacyjnej, ma zbiornik bezodpływowy. Ta informacja nie była weryfikowana, tj. właścicieli nieruchomości nie wzywano - na wzór innych urzędów - do udokumentowania sposobu zbierania nieczystości ciekłych.

NIK podkreśla, że nierzetelna ewidencja - a co za tym idzie, brak wiedzy urzędów gmin na temat sposobu gromadzenia nieczystości oraz częstotliwości ich usuwania - uniemożliwiała skuteczne kontrolowanie nieruchomości wyposażonych w zbiorniki bezodpływowe i przydomowe oczyszczalnie.

W 2017 r. trzy gminy (Karpacz, Solina i Istebna) w ogóle nie kontrolowały sposobu gromadzenia ścieków w zbiornikach bezodpływowych, a pięć gmin objęło kontrolami mniej niż 2% nieruchomości. W Gminie Istebna w latach 2010-2017 nie przeprowadzono żadnej kontroli zbiorników bezodpływowych ani przydomowych oczyszczalni, pomimo że w gminie funkcjonowało aż 2100 takich zbiorników i 193 przydomowe oczyszczalnie.

Liczba kontroli zbiorników bezodpływowych przeprowadzona w 2017 r. w skontrolowanych gminach. Źródło: dane z kontroli NIK

Zdecydowana większość kontroli zbiorników bezodpływowych przeprowadzonych w 2017 r. w gminach skontrolowanych przez NIK wykazała nieprawidłowości.

Kontrole zbiorników bezodpływowych. Źródło: Dane z kontroli NIK oraz dane przedstawione w Banku Danych Lokalnych, udostępnionym przez Główny Urząd Statystyczny

Najczęściej stwierdzane nieprawidłowości ujawnione w kontrolach zbiorników bezodpływowych to:

  • brak umowy z uprawnionym podmiotem na wywóz nieczystości ciekłych,
  • brak udokumentowania sposobu pozbywania się nieczystości ciekłych,
  • zbyt rzadkie opróżnianie zbiorników,
  • zamontowanie odpływów odprowadzających nieczystości do potoku lub rowu.

Kontrola NIK wykazała też dobre praktyki stosowane przez niektóre gminy. Np. w Szklarskiej Porębie w przypadku podejrzenia nielegalnego zrzutu ścieków pracownicy Urzędu Miejskiego wykonywali tzw. „zadymianie” sieci kanalizacyjnej, w celu ustalenia jej ewentualnych nieszczelności[1].

W trzech przypadkach włodarze miast i gmin (Nysa, Szczawnica, Istebna) nie informowali mieszkańców o jakości wody przeznaczonej do spożycia, pomimo że powiatowe stacje Sanepidu ostrzegały, że woda na obszarach należących do tych gmin jest niezdatna do picia.

Tymczasem np. badania jakości wód powierzchniowych, prowadzone na zlecenie Urzędu Miasta Zakopane na obszarze całej aglomeracji, wykazały wpływ zmian natężenia ruchu turystycznego w Zakopanem na stan czystości wody. Według wyników badań największe wartości zanieczyszczeń (w tym bakterie Escherichia Coli) stwierdzano w kolejnych latach, głównie w lutym, sierpniu i październiku.

W latach 2010-2017 w związku z okresowym zanieczyszczeniem wody w kilku przypadkach Inspektorzy Sanitarni wydali decyzje unieruchamiające wodociąg lub indywidualne ujęcie wody (np. na terenie gminy Istebna 7 decyzji, na terenie Miasta Nysa 20 decyzji).

Wśród przyczyn mających wpływ na zanieczyszczenia PPIS wskazywali:

  • słabo rozwiniętą lub brak sieci kanalizacyjnej;
  • nieprawidłowości na stacji uzdatniania wody (np. zbyt niskie dawki środka dezynfekcyjnego);
  • nieszczelności i częste awarie sieci wodociągowych;
  • nielegalne i niekontrolowane zrzuty ścieków do wód powierzchniowych;
  • spływy powierzchniowe (głównie rolnicze),
  • prace remontowo-budowlane sieci wodociągowych i stacji uzdatniania wód.

NIK wnioskuje do Prezesa Rady Ministrów o przygotowanie zmian przepisów ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, polegających na wprowadzeniu zapisów dotyczących kar pieniężnych dla gmin, które nie wykonują obowiązków prowadzenia kontroli częstotliwości opróżniania zbiorników bezodpływowych na nieczystości ciekłe oraz przydomowych oczyszczalni ścieków. NIK zwraca uwagę, że w powyższej ustawie przewidziana jest już możliwość nakładania kar pieniężnych na gminy, które nie osiągają określonego poziomu recyklingu[2].

NIK rekomenduje wójtom, burmistrzom i prezydentom miast i gmin większe zaangażowanie w kształtowanie polityki inwestycyjnej związanej z rozbudową i modernizacją sieci wodociągowo-kanalizacyjnych na terenie gmin. Dotyczy to przede wszystkim uchwalania wieloletnich planów rozwoju oraz modernizacji urządzeń wodociągowych i kanalizacyjnych, zgodnie z potrzebami określonymi w dokumentach planistycznych gminy, a także konsekwentne realizowanie inwestycji uznanych w planach za konieczne.


[1] Za pomocą generatora dymu w rury kanalizacyjne wtłaczano gęsty dym, który rozchodził się po całej instalacji kanalizacyjnej, wychodząc na zewnątrz przez wszelkie nieszczelności.

[2] Zgodnie z art. 9z ust. 2.2. ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach.

Wygenerowano: 2019-12-09 08:05:02