Logo Najwyższej Izby Kontroli

NIK o klimacie

2009-12-22 16:53:00

Polska produkuje 10 ton CO2 na jednego mieszkańca rocznie i redukuje go pięciokrotnie więcej niż wymaga Protokół z Kioto. Największym wyzwaniem na najbliższe lata w dziedzinie ochrony klimatu, obok inwestowania w odnawialne źródła energii, będzie opanowanie biurokratycznego chaosu.

W ramach prac grupy EUROSAI ds. Kontroli Środowiska najwyższe organy kontroli 10 państw (m.in.: Danii, Cypru, Estonii, Ukrainy, Izraela i Rosji) przygotowały wspólny raport nt. walki z ocieplaniem klimatu - swój wkład w kopenhaski szczyt klimatyczny. W Polsce NIK zbadała stan wdrażania postanowień, obowiązujących Polskę zgodnie z: Konwencją klimatyczną, Protokołem z Kioto i Dyrektywą UE. Kontrolą objęto lata 2006-2008.

NIK pozytywnie ocenia redukcję emisji gazów cieplarnianych (GHG). Polska utrzymuje stały trzydziestoprocentowy poziom redukcji gazów cieplarnianych (29%). To niemal pięć razy więcej niż wymagają ustalenia Protokołu z Kioto, zgodnie z którymi do 2012 roku powinniśmy uzyskać 6% redukcji w stosunku do tzw. roku bazowego (w przypadku Polski 1988). Sukcesem Polski jest utrzymywanie redukcji gazów cieplarnianych na stałym poziomie, pomimo wzrostu PKB. W porównaniu do innych uczestników kontroli Polska mieści się w środku stawki - wszystkich wyprzedzają Ukraina i Estonia, które, osiągnęły bardzo wysoki poziom redukcji: odpowiednio 52 i 47%. Pełniejszy obraz sytuacji pokazują jednak dopiero dane o emisji CO2 na jednego mieszkańca: tu przoduje Macedonia - gdzie na każdego Macedończyka przypadają 4 tony CO2 rocznie, najsłabiej wypadają natomiast - spośród krajów, biorących udział w kontroli - Estonia (16,4 tony) i Rosja (ponad 15 ton).

W Europie uprawnienia do emisji gazów cieplarnianych, opracowane i rozdzielone przez poszczególne rządy, akceptuje Komisja Europejska, przyznając każdemu krajowi kilkuletni pakiet. Określa on wielkość dopuszczalnej emisji wybranych zanieczyszczeń. Następnie limit ten zamieniany jest na jednostki uprawnień. Całkowitą ich liczbę dzieli się najpierw między sektory, m.in. elektrowni, elektrociepłowni, hutnictwa, a następnie między poszczególne zakłady (instalacje), emitujące CO2. Można nimi - w zależności od potrzeb - handlować. System handlu uprawnieniami funkcjonuje w Polsce bez większych problemów. Z przysługującego na lata 2005-2007 pakietu, Polska wykorzystała 95-97%.

Na redukcję emisji gazów cieplarnianych pozwalają dwa rodzaje działań: zmniejszanie ich emisji (m.in. w energetyce, budownictwie, transporcie) oraz zwiększanie ich pochłaniania. Sektor gospodarki opracował Krajowy plan działań efektywności energetycznej, w którym określono m.in. środki służące oszczędzaniu energii w przemyśle. Resort środowiska prowadzi natomiast intensywne zalesianie (2006-2008 ok. 34 tys. ha), dba o wzbogacanie drzewostanów i ogranicza stosowanie środków chemicznych, dzięki czemu w badanym okresie udało się zwiększyć pochłanianie CO2 o 25%.

Obecnie największym wyzwaniem dla Polski, wśród działań zapobiegających zmianom klimatu, jest zwiększenie udziału energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych. Z roku na rok zwiększa się (m.in. dzięki obowiązkowi zakupu energii odnawialnej przez przedsiębiorstwa wytwarzające/obracające energią) udział 'zielonej energii' w rynku: z 2,8 % w 2006 r. do 3,4% w 2007 r. Jednak zgodnie z unijnymi zobowiązaniami do 2010 r. powinien on wynosić 7,5%!

Kontrolerzy nie mają zastrzeżeń do prowadzenia obserwacji zmian klimatu (m.in. przez Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej/IMGW, Inspekcję Ochrony Środowiska): dysponujemy dużą ilością wskaźników i rozbudowanymi bazami danych. NIK zwraca jednak uwagę na to, że:

  • poszczególne instytucje gromadzą dane i zatrzymują je dla siebie, nie mają systemu wymiany informacji;
  • nie dokonuje się syntezy, nie zbiera wyników w całość, nie prowadzi, wymaganych Konwencją obserwacji skutków zmian klimatu i nie opracowuje prognoz.

NIK wskazuje w tej sprawie na bezczynność MŚ, który pomimo rekomendacji i sugestii, nie robi nic, aby podległe mu instytucje efektywnie ze sobą współpracowały. Kontrolerzy przestrzegają przed konsekwencjami: brak syntezy utrudnia np. przewidywanie skutków zmian klimatycznych.

NIK wylicza także inne nieprawidłowości w pracy resortu środowiska, odpowiedzialnego za wdrażanie polityki klimatycznej: część zadań minister realizuje za pomocą Krajowego Administratora Systemu Handlu Uprawnieniami do Emisji (KASHUE), któremu zlecił m.in. - wbrew ustawie - zatrudnienie zewnętrznej kancelarii prawnej do obsługi międzynarodowych umów dot. handlu uprawnieniami do emisji (poza UE). Wynagrodzenie 514 tys. - także wbrew ustawie - wypłacono prawnikom ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, przeznaczonych na działalność KASHUE.

Słabo - na tle pozostałych krajów, biorących udział w kontroli - Polska wypada w dziedzinie raportowania. Na 12 sprawdzonych przez NIK raportów - 8 przekazano do Komisji Europejskiej lub/i Sekretariatu konwencji z opóźnieniami. W niektórych przypadkach opóźnienia są tak znaczne (blisko rok), że Komisja zarzuciła Polsce uchybianie zobowiązaniom i wezwała do usunięcia naruszenia obowiązków traktatowych. Winne są tu braki organizacyjne i brak sprawnego systemu przygotowywania raportów. Zdaniem kontrolerów jest to konsekwencją innych, wcześniejszych uchybień: wskutek zaniedbań kolejnych ministrów brakuje wielu przepisów prawa, a te, które są wydawane - często są spóźnione i niekompletne.

Wygenerowano: 2019-12-10 03:15:41