Marcin Marjański, p.o. rzecznik prasowy NIK
Dzień dobry. W imieniu pracowników Najwyższej Izby Kontroli oraz Prezesa NIK pragnę przywitać wszystkich obecnych na sali, oraz wszystkich, którzy oglądają nas dziś na kanałach mediów społecznościowych Izby. Szanowni Państwo, tematem dzisiejszej Konferencji prasowej są wyniki niezwykle istotnej kontroli, a mianowicie funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości w latach 2021-2025. Wyniki kontroli, które zaprezentują w dniu dzisiejszym kontrolerzy, dotyczą przyznawania i rozliczania środków pozyskanych przez beneficjentów od dysponenta Funduszu Sprawiedliwości, czyli Ministerstwa Sprawiedliwości. Wyniki można byłoby podsumować jednym stwierdzeniem: ogromna skala rażących nieprawidłowości. Ale za chwilę o tym w szczegółach. Na sali są dziś z nami Pan Michał Jędrzejczyk, Wiceprezes Najwyższej Izby Kontroli.
Michał Jędrzejczyk, wiceprezes NIK
Dzień dobry Państwu.
Marcin Marjański, p.o. rzecznik prasowy NIK
Który bezpośrednio nadzorował całą kontrolę. Pan Jacek Kozłowski, Pan Piotr Miklis, Wiceprezesi Najwyższej Izby Kontroli. Witam Szanownych Panów. Witam Dyrektora Generalnego Pana Jarosława Melnarowicza. Witam przedstawicieli NIK, którzy przeprowadzili i nadzorowali całe czynności kontrolne. Pana Tomasza Sordyla, Dyrektora Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Pana Pawła Gibułę, Wicedyrektora Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Dla porządku dodam, że pracujemy w formule dwuczęściowej, jak już Państwo z pewnością przywykli, a mianowicie w pierwszej części zaprezentujemy Państwu wyniki kontroli oraz najważniejsze ustalenia z niej wynikające. W drugiej części odpowiemy na Państwa pytania. Nie zabierając więcej czasu, oddaję głos Panu Wiceprezesowi Michałowi Jędrzejczykowi.
Michał Jędrzejczyk, wiceprezes NIK
Bardzo dziękuję. Szanowni Państwo, Najwyższa Izba Kontroli to naczelny i niezależny organ kontroli państwowej, którego misją jest troska o właściwe wydatkowanie środków publicznych. O swoich ustaleniach NIK niezwłocznie informuje właściwe organy państwa tak, aby możliwe było podjęcie niezbędnych działań naprawczych. Naszym obowiązkiem jest również informowanie obywateli. Mają oni bowiem prawo wiedzieć, jak są wydatkowane nasze wspólne pieniądze. Problematyka funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości od lat budzi duże zainteresowania opinii publicznej, mediów oraz specjalistów dziedziny finansów publicznych. Do NIK stale wpływają w tej sprawie liczne informacje, skargi i wnioski. Jest to zrozumiałe, gdyż fundusz dysponuje ogromnymi środkami publicznymi. Tylko w 2023 roku przychody funduszu wyniosły ponad 470 milionów złotych. Środki te, które powinny być wykorzystywane na pomoc ofiarom przestępstw, a także pomagać w powrocie do społeczeństwa osobom, które zakończyły odbywanie kary pozbawienia wolności. Niestety sposób wykorzystania środków z tego funduszu pozostawał przez wiele lat w rażącej sprzeczności z istotą funkcjonowania funduszy celowych, a skala i rodzaj stwierdzonych nieprawidłowości budziły uzasadnione oburzenie na marnotrawienie środków publicznych, które powinny trafić do najbardziej potrzebujących. Skale nieprawidłowości w wydatkowaniu środków publicznych z Funduszu Sprawiedliwości pokazały między innymi przeprowadzone w ostatnich latach kontrole NIK, prowadzona 2024 roku działania Prokuratury, a także liczne śledztwa dziennikarskie.
Kontrola, której wyniki pragniemy Państwu dzisiaj zaprezentować, została rozpoczęta w maju ubiegłego roku. Od tego czasu kontrolerzy przeanalizowali dziesiątki tysięcy stron dokumentów, przesłuchali w charakterze świadków kilkadziesiąt osób, zgromadzili liczne opinie biegłych i specjalistów. Na obecnym etapie zakończyliśmy czynności u wszystkich 22 wykonawców umów dotacji zawartych z Funduszem Sprawiedliwości i skierowaliśmy do nich wystąpienia pokontrolne, w których oceniono działalność kierownictwa fundacji stowarzyszeń w zakresie realizacji tych umów. Niestety, i mówię to z prawdziwą przykrością, skala stwierdzonych nieprawidłowości jest olbrzymia. Stwierdziliśmy między innymi liczne przypadki rażącej niegospodarności wydatkowaniu środków publicznych, poświadczenia nieprawdy w dokumentach, realizację wydatków z naruszeniem przepisów prawa i umów dotacji, nabywania materiałów lub usług po zawyżonych cenach. Biorąc pod uwagę skalę stwierdzonych w przeprowadzonych kontrolach nieprawidłowości, Prezes Najwyższej Izby Kontroli, działając na podstawie art. 62a ustawy o NIK, podjął decyzję o niezwłocznym przekazaniu wszystkich dotychczasowych ustaleń kontroli Ministrowi Sprawiedliwości celem jak najszybszego podjęcia działań zmierzających do odzyskania środków publicznych, które zostały wykorzystane przez poszczególne fundacje i stowarzyszenia z rażącym naruszeniem przepisów i zasad regulujących ich wydatkowanie. W poszczególnych przypadkach skierowane zostały również zawiadomienia o stwierdzeniu bezpośredniego niebezpieczeństwa powstania znacznej szkody w mieniu w trybie artykułu 51 ust. 1 ustawy o NIK. Ze względu na upływ czasu, który mógłby znacząco utrudnić lub wręcz uniemożliwić wyżej wskazane działania Ministra Sprawiedliwości, konieczne było ich niezwłoczne podjęcie, to jest bez oczekiwania na sporządzenie informacji o wynikach kontroli.
Jednocześnie wobec twierdzenia zaistnienia szeregu sytuacji wskazujących wprost na możliwość popełnienia przestępstwa, Prezes Najwyższej Izby Kontroli zdecydował o przekazaniu kompletu dokumentacji kontrolnej prokuratorowi Krajowemu celem wykorzystania ustaleń NIK w toczących się śledztwach. Decyzja ta jest podyktowana faktem, że Zespół Śledczy nr 2 Prokuratury Krajowej prowadzi aktualnie wielowątkowe śledztwo w tej sprawie i szybkie przekazanie materiałów przez NIK ma kluczowe znaczenie dla podjęcia niezbędnych czynności procesowych. Przypomnę, że według udostępnionych publicznie w lutym bieżącego roku przez Prokuraturę Krajową Informacji dotychczas przedstawiono 24 osobom zarzuty popełnienia łącznie 64 przestępstw. Biorąc powyższe pod uwagę Prezes Najwyższej Izby Kontroli, działając na podstawie art. 10 oraz art. 73 ust. 3 ustawy o NIK, kierując się interesem publicznym, w tym pragnąc zapobiec ewentualnym spekulacjom i domysłom dotyczącym zakresu przekazanych wyżej wskazanym organom informacji, postanowił przedstawić Państwu informacje dotyczące dotychczasowych ustaleń NIK w zakresie funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości. Bardzo proszę Pana Dyrektora Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Pana Sordyla o przedstawienie wyników kontroli.
Tomasz Sordyl, dyrektor Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIK
Dziękuję bardzo, Panie Prezesie. Szanowni Państwo, zanim przejdziemy do omówienia szczegółowych ustaleń kontroli, spójrzcie proszę na wyświetlone na ekranie zdjęcie. Widzimy na nim nieukończoną salę widowiskową w obiekcie wybudowanym ze środków Funduszu Sprawiedliwości przez Fundację Profeto. Sala ta ma mieć ponad 280 miejsc, a jej powierzchnia wraz z pomieszczeniami przynależnymi, to blisko 350 metrów kwadratowych. Pierwotnie była planowana na 500 miejsc, natomiast ze względu na ograniczenia dopuszczalnej powierzchni zabudowy, liczbę miejsc ograniczono. Dla porównania sala widowiskowa Teatrów Wielkiego, należąca do jednych z najobszerniejszych na świecie, może pomieścić nieco ponad 1700 widzów. Sala wybudowana przez Fundację Profeto wraz z siedmioma reżyserkami i czteroma studiami nagrań wyposażonymi w profesjonalny sprzęt miała w teorii być wykorzystywana na rzecz osób pokrzywdzonych przestępstwem do muzykoterapii i teatroterapii. Ministerstwo Sprawiedliwości zdecydowało się wyasygnować na budowę obiektu składającego się z pięciu kondygnacji o powierzchni ponad 6 000 metrów kwadratowych, blisko 100 milionów złotych. Fundacja natomiast zobowiązała się, że przez rok będzie świadczyć w tym obiekcie pomoc osobom pokrzywdzonym przestępstwem. W praktyce fundacja od początku mogła dysponować wybudowanym obiektem na dowolne cele, a po upływie roku nie miałaby żadnych zobowiązań w stosunku do Skarbu Państwa. Pytanie, czy te blisko 100 milionów złotych można było efektywniej wydać na pomoc osobom pokrzywdzonym przestępstwem, nawet gdybyśmy poprzestali na przytoczonych przed chwilą informacjach, wydaje się być czysto retoryczne.
Zacznijmy jednak od początku, bo niestety nie są to jedyne informacje potwierdzające niewłaściwe gospodarowanie środkami Funduszu Sprawiedliwości. Fundusz Sprawiedliwości jest Państwowym funduszem celowym. Istotą funkcjonowania tego rodzaju funduszy jest zapewnienie odpowiedniego finansowania istotnych zadań publicznych. Nie są one uzależnione od tego, jakie środki zostaną im przyznane w ramach budżetu Państwa, gdyż mają swoje własne stabilne źródła finansowania. O wydatkowaniu środków Funduszu Sprawiedliwości decyduje samodzielnie Minister Sprawiedliwości. Celem tego funduszu jest pomoc pokrzywdzonym przestępstwem oraz byłym więźniom. Geneza funduszu opierała się na pomyśle, by to sprawcy przestępstw w ramach zasądzanych od nich nawiązek i świadczeń pieniężnych finansowali pomoc dla osób, które doznały szkody w wyniku przestępstwa. Pieniądze te za pośrednictwem funduszu miały więc trafiać do osób pokrzywdzonych, które niejednokrotnie w wyniku przestępstwa znajdują się w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Dodatkowo środki pochodzące z potrąceń od wynagrodzeń skazanych miały być przeznaczane na ułatwianie adaptacji takich osób w społeczeństwie po odbyciu zasądzonej kary. Zasadnicza zmiana uwarunkowań funkcjonowania funduszu nastąpiła w 2017 roku. Ustanowiono wówczas nowy cel funduszu, jakim jest przeciwdziałanie przestępczości, co umożliwiło finansowanie w szerokim zakresie zadań niezwiązanych z pomocą ofiarom przestępstw.
Szanowni Państwo, dlaczego przeprowadziliśmy tę kontrolę? Odpowiadając na to pytanie, warto przypomnieć kompleksową kontrolę NIK z 2021 roku. W jej wyniku negatywnie oceniono działania dysponenta Funduszu Ministra Sprawiedliwości. Zakwestionowano ponad 280 milionów złotych wydatków dokonanych niezgodnie z przepisami, niecelowo lub niegospodarnie. Skierowano pięć zawiadomień o popełnieniu przestępstwa. Poinformowano o nieprawidłowościach Premiera, Wicepremiera, Szefa CBA. Skierowano wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie niezgodności przepisów regulujących funkcjonowanie funduszu z Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej oraz przepisami innych ustaw. Wydawało się, że przy takiej skali nieprawidłowości i systemowym charakterze wniosków pokontrolnych NIK szybko nastąpi podjęcie działań naprawczych. Niestety stało się inaczej. Ówczesny Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro uznał w praktyce znaczną część wniosków pokontrolnych NIK za niezasadne. W konsekwencji odstąpił od ich realizacji bądź wręcz wprowadził rozwiązania stojące w absolutnej sprzeczności z rekomendacjami NIK, na przykład umożliwiając beneficjentom zakup nieruchomości ze środków funduszu. Ówczesny premier Mateusz Morawiecki ograniczył do prośby skierowanej do Ministra Sprawiedliwości o ustosunkowanie się do wyników kontroli NIK. Centralne Biura Antykorupcyjne, natomiast, rozpoczęło wymianą korespondencji z NIK, podnosząc, że nie jest właściwe do zajmowania się ujawnionymi mechanizmami korupcjogennymi, w tym między innymi konfliktami interesów oraz wzajemnymi zależnościami o charakterze finansowym, rodzinnym i zawodowym. Z kolei skierowany przez Prezesa NIK do Trybunału Konstytucyjnego wniosek w sprawie niezgodności przepisów regulujących funkcjonowanie funduszu z Konstytucją RP oraz przepisami innych ustaw nie został dotychczas rozpatrzony. Z uwagi na powyższe, kolegium NIK uchwałą z sierpnia 2023 roku postanowiło wprowadzić do planu pracy NIK na 2024 rok kompleksową kontrolę funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości. Kontrola, jak już powiedział Pan Wiceprezes, rozpoczęła się w maju ubiegłego roku.
Szanowni Państwo, kontrolą objęto lata 2021-2025. Do kontroli zostały wybrane umowy, w przypadku których nastąpiło już przekazanie środków publicznych i przynajmniej częściowe ich rozliczenie przez dysponenta funduszu. To jest umowy zawarte przed 2023 rokiem. Na obecnym etapie zakończyliśmy czynności u wszystkich 22 wykonawców umów dotacji i skierowaliśmy do nich wystąpienia pokontrolne, w których oceniono działalność kierownictwa poszczególnych fundacji, stowarzyszeń i jednej Państwowej Szkoły Wyższej. Na końcowym etapie znajduje się przygotowanie wystąpienia pokontrolnego do Ministra Sprawiedliwości. Jednak ze względu na jego wyjątkową obszerność, skomplikowany charakter omawianych w nim zagadnień oraz konieczność uwzględnienia przy jego opracowaniu ustaleń dokonanych w podmiotach, które otrzymały środki z Funduszu Sprawiedliwości, pełna skala zidentyfikowanych nieprawidłowości nie może być jeszcze podana do wiadomości publicznej. Jak wyglądały natomiast wyniki kontroli w podmiotach otrzymujących środki z Funduszu Sprawiedliwości? Szanowni Państwo, kontrola wykazała w szczególności liczne przypadki rażącej niegospodarności w dysponowaniu środkami publicznymi, realizacją wydatków z naruszeniem prawa powszechnie obowiązującego i umów dotacji, poświadczanie nieprawdy w dokumentach, przypadki defraudacji środków publicznych. Odnośnie przypadków poświadczania nieprawdy oraz defraudacji środków publicznych należy zaznaczyć, że kwestia ewentualnego popełnienia w toku realizacji umów dotacji czynów karalnych, w tym wymienionych w artykule 271 oraz 284 Kodeksu Karnego zostanie rozstrzygnięte przez niezależny sąd.
Terminy odnoszące się do poświadczenia nieprawdy oraz defraudacji środków publicznych są natomiast wykorzystywane przez NIK w celu określenia charakteru zdarzeń wynikających z ustaleń kontroli. Szanowni Państwo, kontrola wykazała ponadto między innymi przypadki nabywania materiałów lub usług po cenach znacznie zawyżonych w stosunku do ich wartości rynkowej. Przyznawanie dotacji, które wspierały bieżącą działalność fundacji i stowarzyszeń, a nie cele Funduszu Sprawiedliwości. Przyznawanie środków, pomimo że nie byli oni przygotowani do realizacji zadań. Szanowni Państwo, gdybym miał jednym zdaniem podsumować wyniki kontroli podmiotów, które otrzymały środki z Funduszu Sprawiedliwości, to byłbym zmuszony stwierdzić, że skala ujawnionych nieprawidłowości jest jeszcze większa niż podczas kontroli zakończonej w 2021 roku. Jest to o tyle niezrozumiałe, że już wówczas Minister Sprawiedliwości dysponował, między innymi dzięki kontrolom NIK, niezbędną wiedzą do podjęcia koniecznych działań naprawczych. Poproszę teraz Pana Wicedyrektora, Pawła Gibułę, o przedstawienie szczegółowych wyników kontroli.
Paweł Gibuła, p.o. wicedyrektor Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIK
Dziękuję Panie Dyrektorze. Szanowni Państwo, jako pierwsze zostaną przedstawione wyniki kontroli w fundacji Profeto. Dlaczego? Po pierwsze, udzielona temu podmiotowi dotacja była największą w historii dotacji udzielanych przez Fundusz Sprawiedliwości. Wynosiła ona blisko 1/3 rocznych kosztów funduszu. Po drugie, ten przykład, jak w soczewce skupia różne nieprawidłowości, które identyfikujemy w działalności Funduszu Sprawiedliwości. Począwszy od niekonkurencyjnego konkursu na udzielenie dofinansowania, przechodząc dalej przez nieprzygotowanie podmiotu do wykonywania zadań i zamykając rażącymi nieprawidłowościami związanymi z realizacją umowy dotacji. Natomiast czego Szanowni Państwo dotyczyła ta zbadana przez nas umowa? Fundacja Profeto miała wybudować specjalistyczne Centrum Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem, tak zwany Archipelag Wyspy Wolne Od Przemocy. W centrum miało być 60 miejsc pobytu dziennego, 12 miejsc pobytu całodobowego i 2 miejsca pobytu długookresowego. Natomiast tak jak wspomniał już na wstępie Pan Dyrektor Sordyl, w praktyce cała ta umowa dotacji koncentrowała się na wybudowaniu ośrodka. Budowa miała trwać przez cztery lata od 2002 roku do 2023, a jakakolwiek pomoc osobom pokrzywdzonym przestępstwem miała być w tym obiekcie świadczona tylko przez okres jednego roku, w roku 2024. Najwyższa Izba Kontroli jednoznacznie negatywnie oceniła proces ubiegania się o dofinansowanie ze środków Funduszu Sprawiedliwości przez Fundację Profeto. Złożona oferta była zdecydowanie niejasna, nieprecyzyjna. Nie wskazano tam fundamentalnych informacji na temat wielkości obiektu, który ma być wybudowany ze środków publicznych, ilości pomieszczeń, ich przeznaczenia czy powiązania z zadaniami, o których mówiła umowa dotacji.
Zasadniczy wniosek, który wynika z analizy tej oferty, Szanowni Państwo, jest taki, że Minister Sprawiedliwości przyznał dotacje w wysokości 43, a finalnie aż blisko 100 milionów złotych, nie wiedząc de facto, na co zostaną wydatkowane te pieniądze. Jeszcze dodatkowy aspekt dotyczący tej oferty, Szanowni Państwo, w ofercie przewidziano jako tak zwany wkład własny zakup nieruchomości. Na ówczesnym etapie było to niezgodne z obowiązującymi przepisami. Taka możliwość pojawiła się w rozporządzeniu w sprawie funduszu dopiero dwa lata później. Fundacja Profeto była zdecydowanie nieprzygotowana do realizacji zadań, które otrzymała od dysponenta funduszu. Fundacja nie miała jakiegokolwiek doświadczenia w realizacji zadań związanych z pomocą osobom pokrzywdzonym przestępstwem. Nie miała też doświadczenia w zakresie realizacji procesów inwestycyjnych takich jak budowa ośrodka, a nawet nie spełniała wymogów formalnych udziałów w tym konkursie. Ta oferta Szanowni Państwo z całą stanowczością, mogę powiedzieć, powinna być wykluczona na etapie oceny formalnej, nie powinna zostać dopuszczona do oceny merytorycznej. W tym kontekście Szanowni Państwo nasuwa się pytanie w takim razie, dlaczego Fundacja Profeto otrzymała jednak dofinansowanie i dlaczego była to największa umowa w historii dotacji Funduszu Sprawiedliwości.
Szanowni Państwo, już nasza poprzednia kontrola, w której badaliśmy udzielenie dofinansowania Fundacji Profeto, wykazała, że to dofinansowanie zostało udzielone w sposób niekonkurencyjny, nietransparentny i nierównoprawny. Samo ogłoszenie konkursowe było na tyle niejasne, że poszczególni oferenci nie widzieli tak naprawdę, czego dotyczy konkurs, jakie oferty mogą składać. Natomiast po tej kontroli wiemy już znacznie więcej. Wiemy również to, że Prezes fundacji przed konkursem odwiedzał Ministra Sprawiedliwości, dysponenta funduszu. Wiemy również, że oceny ofert były korygowane, poprawiane w taki sposób, żeby to Fundacja Profeto otrzymała więcej punktów, a oferty konkurencyjne gorszą punktację. Wyjaśniając ten cytat, który widzicie Państwo teraz na prezentacji, jest to fragment korespondencji, którą ówczesny dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości skierował do nadzorującego go Wiceministra Pana Marcina Romanowskiego. Korespondencja ta powstała tuż po podpisaniu umowy z Fundacją Profeto, w momencie, gdy media zainteresowały się tą umową. Widzicie Państwo, naprędce próbowano skonstruować pewną narrację, dlaczego to właściwie udzieliliśmy dotacji Fundacji Profeto, dlaczego ta oferta była lepsza niż inne oferty konkurencyjne. Szanowni Państwo, tak jak wspomnieliśmy na wstępie, umowa dotacji z Fundacją Profeto pierwotnie opiewała na 43 miliony złotych, została zwiększona blisko do 100 milionów. To oznacza, tak jak już wspomniano na początku tej prezentacji, że za jeden rok świadczenia pomocy dysponent funduszu był gotów zapłacić najpierw 43 miliony, a finalnie blisko 100 milionów złotych.
Pozwolicie Państwo, że wyjaśnię wykres, który macie przed oczami. Niebieskim kolorem oznaczone są koszty robót budowlanych i wyposażenia tego centrum. Kolorem czerwonym oznaczono koszty administracyjne. Co to są te koszty administracyjne? Koszty administracyjne są to koszty, które ponosi Fundacja w związku z realizacją tego zadania, takie jak wynagrodzenie koordynatora projektu, opłata za media, opłata za najem pomieszczeń. Co istotne, te koszty administracyjne były naliczane w sposób ryczałtowy. Dysponent nie żądał jakichkolwiek dokumentów potwierdzających faktyczne poniesienie tych kosztów. I jak widzicie Państwo na tym wykresie, koszty budowy wyposażenia, koszty administracyjne wzrastają radykalnie. Natomiast na samej górze widzicie Państwo również cienka zielona kreseczka. To jest wartość pomocy, która w tym obiekcie, zgodnie z tą umową dotacji, miała być udzielona osobom pokrzywdzonym przestępstwem. Pozostaje ona niezmienna. Na koniec, po tych wszystkich aneksach ta kwota wynosiła tylko 3,6% całej umowy dotacji. I kolejny istotny wątek, Szanowni Państwo. Te wnioski o kolejne aneksy do umowy, w oparciu o które tak radykalnie zwiększono wysokość dotacji, nie zawierały w praktyce żadnego uzasadnienia. Sztampowo wskazywano tam na wojnę w Ukrainie, oczywiście inflacja, pandemia COVID. Natomiast nie było tam jakichkolwiek wyliczeń, szacunków, dlaczego ta umowa powinna wzrosnąć o 16, 12 czy 20 kilka milionów złotych. Mamy zasadnicze wątpliwości, jeżeli chodzi o warunki podpisywania tych aneksów. Proszę spojrzeć na kolejny slajd. Przedstawiliśmy na tym slajdzie, próbowaliśmy zobrazować proces decyzyjny od momentu wpływu wniosku fundacji o zwiększenie jej wynagrodzenia do momentu podpisania aneksu i decyzji o tym bardzo znacznym zwiększeniu wysokości dotacji, a więc decyzja o zwiększeniu kwoty dotacji o 16 milionów złotych trwała cztery dni. 12 milionów złotych to tylko jeden dzień taki cały proces decyzyjny trwał. W przypadku 26 milionów dwa dni trwały decyzje Ministerstwa Sprawiedliwości, żeby Profeto zwiększyć wysokość dotacji. A tak jak zaznaczyłem wcześniej, te wnioski w ogóle były nieuargumentowane, nieuzasadnione, więc rozumiem, że dysponent powinien domagać się wyjaśnień, precyzyjnych wyjaśnień ze strony Fundacji Profeto, natomiast tego nie uczynił.
Przechodząc dalej, Szanowni Państwo. Zwiększenie wysokości umowy dotacji nie było jedynym elementem aneksów zawieranych z Fundacją Profeto. Kolejne aneksy poza zwiększeniem kwoty dotacji wprowadzały inne korzystne rozwiązania dla fundacji Profeto. Aneks nr 4 to między innymi dopuszczenie do wykorzystania pomieszczeń tego nowo wybudowanego centrum do celów własnych dotacji. Aneksem nr 5 i aneksem nr 6 niezgodnie z ogłoszeniem konkursowym zwiększono wysokość kosztów administracyjnych, około 10 milionów złotych do 19 milionów. Aneks nr 5 pozbawiał również dysponenta możliwości wypowiedzenia umowy dotacji w związku z naruszeniem przez nią zasad konkurencyjności przy wyborze wykonawcy budowy. A jak szczegółowo opowiemy w dalszej części prezentacji, taki fakt niestety miał miejsce. I wreszcie aneks nr 7 to możliwość przesunięcia w czasie na nieokreślony moment czasowy tego ostatniego roku umowy dotacji, tego roku, w którym miała być faktycznie świadczona pomoc na rzecz osób pokrzywdzonych przestępstwem. Co więcej, Minister Sprawiedliwości sam pozbawił się tutaj możliwości naliczenia jakichkolwiek kar umownych na rzecz Fundacji Profeto.
Widzicie Państwo, że zarówno treść tych aneksów, jak i tempo ich podpisywania, pokazują na wyjątkowo pobłażliwe traktowanie Fundacji Profeto przez Ministra Sprawiedliwości. I tak jak w przypadku samej oferty, podpisanie kolejnych aneksów również było poprzedzone spotkaniami Prezesa Fundacji Profeto i Ministra Sprawiedliwości Dysponenta Funduszu. Szanowni Państwo, teraz chciałbym poświęcić chwilę czasu na temat nieruchomości, na której Fundacja Profeto zamierzała wybudować centrum. Ta nieruchomość ma fundamentalne znaczenie dla całej naszej oceny umowy z Fundacją Profeto. Na cele budowy centrum Fundacja Profeto zakupiła część nieruchomości przy ulicy Dobrodzieja w Warszawie, w Wilanowie. Natomiast jak widzicie Państwo na prezentacji, fundacja nie miała prawa do swobodnego dysponowania tą nieruchomością. Fundacja jest właścicielem 7/13 tej nieruchomości a pozostałe 6/13 należy do zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Jezusowego. Co to oznacza, Szanowni Państwo? Wybudowany na tej nieruchomości budynek stał się przedmiotem współwłasności. Zgromadzenie Księży wzbogaciło się z dotacji celowej udzielonej przez Skarb Państwa, a jednocześnie nie ma żadnych zobowiązań na rzecz Skarbu Państwa. Taki fakt zdecydowanie dyskwalifikował tę nieruchomość od przeprowadzenia w tym miejscu procesu inwestycyjnego. Kolejna, również istotna okoliczność Szanowni Państwo, to brak możliwości odebrania tego budynku, oddania nieruchomości do użytkowania, co najmniej do 2030 roku. Z czego to wynikało? W momencie zakupu działka nie była podłączona do żadnych mediów.
Budowa sieci wodociągowej jest przewidziana wstępnie na 2026 rok, a budowa sieci kanalizacyjnej najwcześniej na lata 2030/2031. Zgodnie z postanowieniami miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego brak jest innej możliwości odprowadzania ścieków z tej nieruchomości. Więc reasumując ten wątek, Szanowni Państwo, na całą tę budowę dotychczas wydatkowano 66 milionów złotych, natomiast nie ma możliwości odebrania tego budynku, nie ma możliwości rozpoczęcia udzielania w tym obiekcie pomocy osobom pokrzywdzonym przestępstwem. Taka pomoc nie została oczywiście udzielona ani jednej osobie w tym obiekcie i nie będzie mogła być udzielona w najbardziej optymistycznym wariancie do 2030. Z naszych ustaleń wynika, że fundacja praktycznie od początku inwestycji miała świadomość, że nie będzie mogła zakończyć tej inwestycji w założonych terminach, a mimo to wydatkowała środki, zwiększała jej budżet, pobierała koszty administracyjne, jak pokażemy za chwilę, kupowała również wyposażenie tego obiektu. Zasadność wydatkowania tak znacznych środków publicznych fundacja oparła o ryzykowne założenie, że na drodze sądowej udaje się unieważnić postanowienia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Natomiast w związku z zaniechaniami fundacji Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie dwukrotnie odrzucił jej skargę nawet bez merytorycznego rozpatrzenia, a próby wnoszenia zażalenia do Naczelnego Sądu Administracyjnego także zakończyły się niepowodzeniem.
Poproszę kolejny slajd. Co jeszcze Szanowni Państwo działo się na tej budowie? Pierwsza kwestia to nieuczciwy i niekonkurencyjny wybór pierwszego generalnego wykonawcy inwestycji firmy TISO. Kontrolerzy szczegółowo przeanalizowali trzy oferty, które zostały złożone w ramach tego postępowania. Oferenci, którzy podpisali te trzy oferty czy osoby wskazywane w tych trzech ofertach, były powiązane personalnie. Z całą pewnością te oferty nie powstały też niezależnie od siebie. Zidentyfikowaliśmy nawet te same błędy literowe w tych trzech ofertach. I jeszcze jeden istotny fakt: w ocenie NIK wybór firmy TISO na pierwszego generalnego wykonawcę mógł wynikać z faktu, że osoba najbliższa Prezesa Fundacji była powiązana z firmą TISO. Ta osoba była upoważniona do dokonywania operacji na firmowym koncie Spółki TISO. Jeszcze jedna istotna okoliczność. Firma TISO nie spełniała również wymogów formalnych uczestnictwa w tym konkursie, ponieważ nie dostarczyła zaświadczenia o niekaralności.
Przechodząc dalej, Szanowni Państwo, pozwolenie na budowę zostało uzyskane przez fundację w listopadzie 2021 roku. Natomiast przed tą datą rozpoczęto już, niezgodnie z przepisami prawa budowlanego, prace budowlane wydatkując na ten cel ponad 900 tysięcy złotych. Natomiast ta zasadnicza budowa samego centrum została formalnie rozpoczęta w grudniu 2021 roku i tak jak Państwo widzicie na prezentacji, od początku stanowiła samowolę budowlaną. Fundacja zmieniła bryłę obiektu. Wynikało to między innymi z faktu, że zrezygnowała z budowy oddzielnej kaplicy i ta kaplica miała zostać włączona do głównej bryły budynku, w związku z czym musiała zamówić kolejny projekt budowlany i uzyskać kolejne pozwolenie na budowę. Uzyskała je dopiero w marcu 2023 roku, a od początku budowała według zamiennego projektu budowlanego. Chciałbym w tym miejscu mocno podkreślić Szanowni Państwo, Fundusz Sprawiedliwości ma przeciwdziałać przestępczości, a w tym przypadku wydatkowano ponad 27 milionów złotych na samowolę budowlaną. Te pieniądze powinny zostać, uznaliśmy je w wystąpieniu pokontrolnym, za niekwalifikowalne i podlegające zwrotowi do dysponenta funduszu.
Przechodząc dalej Szanowni Państwo, kolejne rażące nieprawidłowości, które zidentyfikowaliśmy w przebiegu tej inwestycji. Pierwsza z nich to defraudacja środków publicznych. Dwa takie wydatki zidentyfikowaliśmy w toku kontroli. Wydatek na kwotę ponad 200 tysięcy zł na zakup blachodachówki. Cóż dziwnego w zakupie blachodachówki? Istotny jest tutaj fakt, że od początku w projekcie było wskazane, że obiekt zostanie pokryty dachówką ceramiczną. I taka dachówka została na tym obiekcie faktycznie położona, o czym Państwo za chwilę sami się przekonacie. Będziemy pokazywać zdjęcia. Nie wiemy, po co kupiono blachodachówkę, nie wiemy, co się z nią stało, nie zidentyfikowaliśmy jej na placu budowy w trakcie naszych oględzin. I drugi, bardzo ciekawy w mojej ocenie przykład. Pod koniec grudnia 2021 roku, na etapie, gdy dopiero trwały prace ziemne, tak zwana dziura w ziemi, zamówiono już okna dachowe, 96 okien dachowych na kwotę ponad 264 tysięcy złotych. I one miały zostać w kolejnym roku, zgodnie z dokumentacją odbiorczą, już zamontowane. W trakcie naszych oględzin, które przeprowadziliśmy teraz w trakcie kontroli, kontrolerzy sprawdzili numery tabliczek znamionowych okien, które faktycznie są zamontowane na tym budynku i zapytaliśmy producenta, kiedy one zostały wytworzone. Zgodnie z informacją producenta wyprodukowano je w 2023 roku. Z całą pewnością nie mogły więc zostać dostarczone na teren budowy w 2021 roku ani zamontowane w roku 2022. Nie wiemy, co się stało z tą pierwotną transzą 96 okien za ponad 260 tysięcy złotych.
I kolejny wątek, Szanowni Państwo, to poświadczanie nieprawdy w dokumentach dotyczących odbiorów robót budowlanych. Jak szczegółowo przedstawiliśmy na prezentacji, roboty ziemne, które zostały odebrane i opłacone w grudniu 2021 roku, zostały zrealizowane pod koniec stycznia roku następnego. Roboty żelbetowe za kwotę półtora miliona złotych odebrane i opłacone w grudniu 2021 roku były realizowane od końca lutego roku następnego. Roboty konstrukcyjne na poziomach -2 i -1 za ponad 3 miliony złotych. Data odbioru: grudzień 2021 roku, a były prowadzone jeszcze pięć miesięcy później do maja 2022 roku. Na budowie odebrano również 200 ton stali zbrojeniowej za blisko półtora miliona złotych, natomiast ta stal zbrojeniowa na budowę nie dotarła. Nie wiemy, co z tą stalą zbrojeniową się stało. Te roboty, w przypadku których poświadczono ich odbiór, opiewają na kwotę łącznie ponad 7 milionów złotych.
Te pieniądze nigdy nie zostały, Szanowni Państwo, odzyskane, a co więcej, część z nich na kwotę ponad 4 milionów złotych musiała zostać opłacona ponownie, ponieważ firma TISO nie zapłaciła swoim wykonawcom, a z powodów, które wyjaśnię za chwilę, opuściła plac tej budowy. Chciałbym jeszcze zaznaczyć, że te wszystkie protokoły odbioru, w przypadku których stwierdziliśmy, poświadczanie robót jeszcze niewykonanych, podpisywał osobiście Prezes Fundacji Profeto. Kolejny Szanowni Państwo bardzo istotny wątek to zawyżanie wydatków, zawyżanie wartości kupowanych produktów i usług. Nie byliśmy w stanie w ramach tej kontroli przeprowadzić pełnego kosztorysowania tej olbrzymiej inwestycji budowlanej. Jest to bardzo kosztowny, bardzo długotrwały przede wszystkim proces. Z tego, co wiemy, Prokuratura zleciła takie analizy. Jesteśmy ciekawi ich wyniku. Natomiast zbadaliśmy próbę pozycji kosztów poniesionych na tej budowie i tak jak Państwo widzicie na prezentacji. Za tymczasowe baraki fundacja zapłaciła blisko 600 tysięcy złotych. One były warte tylko 60 tysięcy złotych. Ogrodzenie placu budowy, wydatek ponad 300 tysięcy złotych. Rzeczywista wartość 75 tysięcy złotych.
Ważna pozycja Szanowni Państwo to wyposażenie sali widowiskowej, którą widzieliście na początku naszej prezentacji. Kamery, oświetlenie, okablowanie. Kontrolerzy razem W tym zbiegłym zakresu multimediów dokonali wyceny również tego sprzętu. Jak widzicie, przepłacono za ten sprzęt ponad 900 tysięcy złotych. Natomiast co istotne Szanowni Państwo, ten sprzęt się zagubił. Nie zlokalizowaliśmy go w trakcie oględzin tego nowo wybudowanego obiektu. Nikt z władz fundacji, z przedstawicieli fundacji nie wyjaśnił nam, co się stało ze sprzętem, za który zapłacono blisko 5 milionów złotych. I ostatnia pozycja Szanowni Państwo, platformy garażowe. Tutaj również wydatek mocno przepłacony. Fundacja zapłaciła blisko milion złotych. Faktyczna wartość tych platform garażowych to ponad 500 tysięcy złotych. Przechodząc dalej Szanowni Państwo, tak jak sygnalizowałem już wcześniej, w związku z zablokowaniem kont bankowych firmy TISO i nieuregulowaniem wynagrodzenia podwykonawcom, fundacja odstąpiła od umowy z tą firmą, a w związku z odbieraniem robót niewykonanych i nieopłaceniem podwykonawców ponad 4 miliony złotych musiało zostać zapłacone ponownie. W czerwcu 2022 roku podpisana została umowa z nowym generalnym wykonawcą, z firmą Budokomplex, która wcześniej była głównym podwykonawcą tej inwestycji. Umowa z firmą Budokomplex miała charakter kompleksowy. Dotyczyła wybudowania budynku, jego odebrania, wszystkich prac budowlanych związanych z tą inwestycją i co istotne miała charakter ryczałtowy. Tylko w wyjątkowych okolicznościach, które nie wystąpiły, była możliwość zwiększenia wynagrodzenia firmy Budokomplex. Natomiast jak widzicie Państwo na prezentacji, bez jakichkolwiek roszczeń ze strony tego wykonawcy ta umowa została aneksowana i w sposób niezgodny z umową i niegospodarny zwiększono jej wydatkowanie o kwotę ponad 14 milionów złotych.
Z czego to wynikało? Jaka była przyczyna Szanowni Państwo, takiej niegospodarności? Między innymi wynikała ona z tego, że tak naprawdę na tej budowie gdzie nikt nie pilnował kosztów. Nie weryfikowano zasadności wprowadzania nowych pozycji do kosztorysu, nie sprawdzano wartości rynkowej robót, które były wykonywane. Inspektor Nadzoru Inwestorskiego zeznał kontrolerom na przesłuchaniu w charakterze świadka, że nigdy nie widział kosztorysów sporządzonych przez firmę Budokomplex. Decyzje w tym zakresie, jakiekolwiek ustalenia były podejmowane bezpośrednio przez Prezesa Fundacji Profeto.
Widzicie Państwo na prezentacji skutki tych nieprawidłowości, które opisaliśmy wcześniej. Znowu poświadczanie nieprawdy, tym razem w dokumentacji sprawozdawczej do dysponenta. W sprawozdaniach do dysponenta fundacja niezgodnie ze stanem faktycznym informowała o zakończeniu pewnych faz robót, o dokonaniu odbiorów materiałów, które, jak już wiecie, nie zostały wykonane czy dostarczone. Z czego to wynikało? Oczywiście fundacja próbowała uniknąć zwroty kwoty dotacji pobranej w danym roku w nadmiernej wysokości. Gdyby fundacja przyznała się, że nie zrealizowano pewnych robót, musiałaby zwrócić w danym roku część środków dotacji dysponentowi funduszu, a tym samym zmniejszeniu uległyby również ryczałtowo naliczane koszty administracyjne, o których wcześniej mówiliśmy. Koszty administracyjne, te właśnie naliczane ryczałtowo koszty administracyjne zostały pobrane w nadmiernej wysokości wynoszącej blisko 11,5 miliona złotych. Fundacja nie udowodniła, ani nawet nie uprawdopodobniła, że faktycznie poniosła tak znaczne koszty administracyjne na obsługę tego projektu, a jak ustaliliśmy, koszty te zasadniczo były traktowane jako dochód własnej fundacji, były przeznaczane na przykład na finansowanie wynagrodzeń pracowników, nierealizujących zadań związanych z tą umową dotacji czy na finansowanie działalności duszpasterskiej Księży Serca.
Te wszystkie okoliczności Szanowni Państwo noszą znamiona wyłudzenia dotacji. Natomiast z naszych ustaleń, z dokumentacji, którą dysponujemy, wiemy, że de facto dysponent funduszu miał wiedzę o większości tych okoliczności i akceptował taką sytuację, takie działania Fundacji Profeto. Przechodząc dalej Szanowni Państwo, chcielibyśmy pokazać, co finalnie zostało stworzone ze środków dotacji. Wybudowano budynek o powierzchni ponad 6 tysięcy metrów kwadratowych z dwoma kondygnacjami podziemnymi pod większością tego budynku, trzema kondygnacjami naziemnymi i tak jak widzicie na prezentacji: dziesięć pomieszczeń technicznych, siedem reżyserek, cztery studia nagrań, lektornie, pomieszczenia tłumaczy, pokazywana wcześniej sala widowiskowa, wyspy wolne od przemocy, lokale interwencyjne i bardzo duży garaż podziemny. Z tych pozycji, które Państwo widzicie na prezentacji, tylko dwie, Wyspy Wolne od Przemocy i lokale interwencyjne faktycznie łączą się z tematyką umowy dotacji. Tam miały otrzymywać wsparcie te osoby pokrzywdzone przestępstwem. Całej reszty nie wyjaśniono nam. Nie wiemy, jaki miał być związek tych pomieszczeń z tą realizowaną umową dotacji. I odrobina wizualizacji, Szanowni Państwo. To jest ten budynek wybudowany przez Fundację Profeto. Z tyłu za dźwigiem widzicie Państwo ten budynek C. Budynek C nie był pierwotnie przewidywany, został dobudowany. Tam jest duża liczba takich pomieszczeń technicznych, socjalnych. Natomiast nikt z władz fundacji albo nie chciał, albo nie mógł nam wyjaśnić w trakcie kontroli, co tam naprawdę miało się odbywać, do czego ten budynek wybudowany ze środków publicznych miał być wykorzystywany.
Przechodząc dalej, Szanowni Państwo, parking, 1300 metrów kwadratowych, 77 miejsc postojowych i te przepłacone platformy garażowe, one miały umożliwiać zaparkowanie jednego auta nad drugim. Sala widowiskowa to zdjęcie z jednego z dwóch balkonów. I jeszcze jedno zdjęcie tej głównej bryły budynku. Na parterze miały być te Wyspy Wolne od Przemocy dla osób pokrzywdzonych. Na pierwszym piętrze lokalne interwencyjne poddasze to już pomieszczenia biurowe na zadania własne fundacji. Jeżeli się Państwo przypatrzycie dokładnie na to zdjęcie, zobaczycie, że elewacja jest niewykończona. Za tę elewację zapłacono, natomiast te prace nie zostały zakończone. Budynek nie jest na chwilę obecną prawidłowo zabezpieczony. To samo dotyczy, zdjęcie kolejne, poziom -2. Jedno z pomieszczeń na poziomie -2. Zwróćcie Państwo uwagę na wodę stojącą na posadzce. Też wskazuje to na niewłaściwe zabezpieczenie tego obiektu. I na koniec jeszcze jeden ciekawy przykład. Tutaj miała być sala do muzykoterapii. I zgodnie z dokumentacją, którą zbadaliśmy, fundacja zapłaciła już fakturę za zakup urządzeń oraz prefabrykację, integrację systemów i urządzeń do tej sali zapłacono ponad 700 tysięcy złotych. Urządzeń nie widać, podłączeń nie widać. Taki stan zastaliśmy w trakcie naszych oględzin w listopadzie 2024 roku. Szanowni Państwo, tyle ustaleń na temat Fundacji Profeto. Natomiast dalej jeszcze jeden przykład bardzo podobnej inwestycji na mniejszą kwotę i w mniejszej skali.
To jest inwestycja zrealizowana przez Fundację Mocni W Duchu z Łodzi. Fundacja Mocni w Duchu z Łodzi otrzymała 16 milionów złotych na projekt, który miał przeciwdziałać przyczynom przestępczości poprzez wprowadzenie stylu życia pod nazwą Żyj bez lęku. W ramach tego projektu miały być prowadzone między innymi działania profilaktyczne, skierowane do dzieci i młodzieży. Natomiast jak widzicie Państwo na prezentacji, zasadniczym produktem tej umowy, znowu tak jak w przypadku Profeto, była inwestycja budowlana polegająca na wybudowaniu i wyposażaniu wielofunkcyjnego ośrodka szkoleniowego zlokalizowanego w centrum Łodzi, w bardzo atrakcyjnej lokalizacji. W tym obiekcie miała być nowa siedziba fundacji i ta fundacja też również planowała nadawanie programów przez Internet. Oferta Fundacji Mocni w Duchu była bardzo nieprecyzyjna. Brak tam było projektu budowlanego, kosztorysu, brak było wykazu sprzętu, który miał zostać zakupiony do tego budynku, więc po raz kolejny konstatacja podobna jak w przypadku Profeto. Dysponent daje 16 milionów złotych dotacji, nie wiedząc precyzyjnie, na co. I czym to skutkowało, Szanowni Państwo? Fundacja w ramach tego budżetu wybudowała obiekt znacznie większy niż wskazywany w ofercie.
Tak jak widzicie Państwo, w ofercie wskazywano, że zostanie wybudowane 15 nowych pomieszczeń na realizację tych zadań profilaktycznych dla dzieci i młodzieży, a wybudowano czterokondygnacyjny budynek o powierzchni ponad 1300 metrów kwadratowych, łącznie 56 pomieszczeń, w tym przeznaczonych na siedzibę fundacji. I tak naprawdę fundacja może w sposób nieograniczony już na obecnym na tym etapie ten budynek wykorzystywać do realizacji swoich bardzo szerokich celów statutowych. Na kolejnym slajdzie, to jest właśnie ten budynek Szanowni Państwo. Tak jak powiedziałem, świetna lokalizacja w Centrum Łodzi. Nadmienię również, że w przypadku tej inwestycji, tak jak w przypadku inwestycji w fundacji Profeto, wykonawca budowy został wyłoniony z naruszeniem zasad uczciwej konkurencji i również nie przedłożył zaświadczenia o niekaralności.
I kolejny bardzo istotny wątek w ramach tej kontroli, który podnosił już w części wstępnej Pan Dyrektor Sordyl, czyli zawyżanie cen usług finansowych. I to ustalenie, jak Państwo widzicie, nie dotyczy tylko i wyłącznie fundacji Profeto. Mamy tutaj szereg innych przykładów, zaczynając od fundacji Alegoria, która nie była w ogóle przygotowana do realizacji dwóch umów, dwóch skomplikowanych umów, na których realizację uzyskała dofinansowanie ze środków Funduszu Sprawiedliwości. Co zrobiła ta fundacja? Zleciła te zadania Fundacji Profeto, zakupiła usługi od Fundacji Profeto. Efektem było przepłacenie tych usług na kwotę ponad 1,8 miliona złotych. Te usługi pomagał nam Szanowni Państwo wyceniać, gwoli jasności, biegły z zakresu informatyki. Wycena pochodzi z jego opinii. Biegły wskazał między innymi, że sam portal Horyzonty.info, za który zapłacono 300 tysięcy złotych, kosztował tylko 13,5 tysiąca złotych.
Idąc dalej, Fundacja Centrum Pomocy Pokrzywdzonych i Prewencji Przestępczości zapłaciła za budowę strony internetowej Poznaj Fakty, 430 tysięcy złotych więcej niż wynosiła wartość rynkowa tych usług. Tutaj również dysponujemy opinią biegłego z zakresu informatyki. Inny przykład. Fundacja Warszawskie Seminarium Aksjologii Administracji zapłaciła za tłumaczenia 15 tysięcy złotych, przy ich rynkowej cenie wynoszącej niecałe 800 złotych. Może kwota ta nie jest już taka duża i szokująca, ale pokazuje pewien systemowy mechanizm zawyżania cen usług produktów finansowanych z Funduszu Sprawiedliwości, a zaznaczę również, że biegły z zakresu tłumaczeń, który tę wycenę dla nas przygotował, ocenił, że w tym tłumaczeniu za 15 tysięcy złotych były elementarne błędy językowe, a osoba, która je przygotowała, posługiwała się językiem angielskim, ale zgodnie z zasadami języka polskiego.
I ostatni przykład. Wysokie ryzyko zawyżania cen usług informatycznych i reklamowych stwierdziliśmy również w przypadku umowy zrealizowanej przez Stowarzyszenie Przyjaciół Mediów. Mamy tutaj wątpliwości dotyczące kwoty blisko 1,80 miliona złotych. Dlaczego Szanowni Państwo piszemy tylko o ryzyku, a nie stwierdzamy jednoznacznie zawyżenia cen tych usług? Wynika to z faktu, że przed oględzinami tych stron internetowych, które kontrolerzy mieli przeprowadzić z udziałem biegłego zakresu informatyki, który miał przedstawić kompleksową wycenę tych usług, usunięto z tych stron tak zwane wtyczki statyczne, które monitorowały ruch na tych stronach i bez tych informacji powołany przez nas zbiegły, nie był w stanie dokonać jednoznacznej i miarodajnej wyceny tych usług.
Przechodząc dalej Szanowni Państwo, to wspomniane wcześniej Stowarzyszenie Przyjaciół Mediów ze Szczecina otrzymało dotację w wysokości prawie 8 milionów złotych na realizację zadania dotyczącego wybudowania trzech lokalnych internetowych serwisów informacyjnych wspierających dysponenta funduszu, czyli przeciwdziałających przestępczości, informujących o prawach osób pokrzywdzonych przestępstwem na terenie regionów: Szczecińskiego, Lubelskiego i Radomskiego. Szczegółowo przeanalizowaliśmy zawartość tych portali i dominowały tam informacje o tematyce lokalnej, publicystyka historyczna. Kilka przykładów, Szanowni Państwo, tych artykułów. Szczecin. Zmiany w trybie składania reklamacji w strefie płatnego parkowania. Sąd surowo ukarał wędkarza, który łowił niezgodnie ze sztuką. Jak również informacja o tym, że w sobotę w Skolwinie odbędzie się święto pieczonego kartofla. Możemy zastanawiać się, czy takie informacje lokalne miały faktycznie związek z tematyką przeciwdziałania przestępczości. Natomiast co do zasady faktycznie były zgodne z udzieloną umową dotacji. Natomiast Szanowni Państwo, zbadana przez nas próba tych artykułów wykazała, że na tych portalach również zamieszczano co najmniej kilkadziesiąt opracowań artykułów zdecydowanie wykraczających poza tematykę umowy dotacji.
Jakie to były informacje, Szanowni Państwo? Kilka przykładów. Zamieściliśmy linki. Można na przykład bardzo szczegółowo na portalu Szczecińskie24 można było szczegółowo zapoznać się z relacją z Konwencji partyjnej, na której Partia Solidarna Polska zmieniła nazwę na Suwerenna Polska. Można było się dowiedzieć, jakie są poglądy niektórych polityków na temat filmów pokazywanych w kinach, na temat działań opozycji, jak również działań jednego z posłów do Parlamentu Europejskiego.
Szanowni Państwo, jeżeli zapoznacie się z tymi artykułami, otworzycie link i przejdziecie na te strony, one nadal są dostępne, faktycznie zobaczycie, że na górze między innymi zawsze będzie widoczny baner, na którym jest informacja o numerze telefonicznym do infolinii pomocy osobom pokrzywdzonym przestępstwem. Gdzieś z boku będzie informacja o bezpłatnej pomocy prawnej, ale bezsprzecznie zasadnicza treść tych artykułów sfinansowanych z dotacji celowej wspierała po prostu działalność określonych partii politycznych, promowała określonych polityków i poglądy tych osób. Co więcej, część z tych materiałów, które zostały sfinansowane z funduszu, który miał przeciwdziałać przestępczości, była napisana w sposób bardzo agresywny. Słownictwem, które my powszechnie uważamy za mowę nienawiści. Ze środków funduszu, który miał przeciwdziałać przestępczości Szanowni Państwo. Jeszcze jeden przykład. Fundacja Centrum Pomocy Pokrzywdzonym i Prewencji Przestępczości ta fundacja dostała ponad 6,5 miliona złotych na utworzenie portalu internetowego Poznaj Fakty i powstanie Instytutu Audytu Obiektywizmu Medialnego. W ramach tego zadania, za zgodą dysponenta, fundacja zakupiła samochód typu kamper. Ten kamper miał, Szanowni Państwo, służyć jako mobilne studio i miał umożliwiać świadczenie pomocy prawnej w terenie. Fundacja nie wyjaśniła nam w sposób racjonalny tego zakupu, nie przedstawiła nam dokumentów dotyczących wykorzystania tego pojazdu, a zidentyfikowane przez nas przypadki jego wykorzystania do celów umowy miały incydentalny charakter, w związku z czym uznaliśmy, że jest to wydatek, który nie był potrzebny do realizacji tej umowy dotacji, nie miał de facto związku z tą umową i ta kwota powinna zostać zwrócona.
Szanowni Państwo, Tak jak wspomniał na początku Pan Dyrektor Sordyl, konflikty interesów i mechanizmy korupcjogenne, powiązania między osobami przyznającymi i wydatkującymi środki publiczne były bardzo istotnym wątkiem pierwszej naszej kontroli Funduszu Sprawiedliwości. I z przykrością muszę powiedzieć, że w dalszym ciągu takie konflikty i takie mechanizmy identyfikujemy również w ramach tej kontroli. Kilka przykładów Szanowni Państwo. Najpierw w obszarze pomocy pokrzywdzonych przestępstwem. Stowarzyszenie Integracja na Plus w lokalnym punkcie pomocy w Wejherowie. Łączenie funkcji tak zwanej osoby pierwszego kontaktu i koordynatora. Było to stanowczo zabronione przez postanowienia konkursu, ponieważ koordynator właśnie nadzoruje osobę pierwszego kontaktu, czyli w tym przypadku nadzorował samego siebie. To samo Stowarzyszenie Szanowni Państwo, myślę, że bardzo ciekawy przykład. Sprawa, która na początku wyglądała bardzo poważnie. Starsza Pani, która w drodze do banku chciała dokonać wpłaty, została napadnięta, poważnie poturbowana, zwróciła się o pomoc do funduszu, żeby skompensować jej skutki tego przestępstwa. Kontrolerzy z Gdańska szczegółowo pochylili się nad tym przypadkiem. I co ustalili Szanowni Państwo? Po pierwsze, nie było żadnego przestępstwa, bo upadek nastąpił w domu, a nie w drodze do banku. Po drugie, osobą, która udzieliła pomocy, osobą pierwszego kontaktu, była córka tej osoby poszkodowanej. No a po trzecie, łóżko, które miało być łóżkiem do rehabilitacji, pozwolę sobie na cytat: „Orlando, stylowy orzech i dwie lampy nocne".
Nie było przestępstwa, nie było osoby poszkodowanej, nie było kompensowania skutków, był natomiast, Szanowni Państwo, ewidentny konflikt interesów. Kolejne przykłady to między innymi już udzielanie wsparcia członkom zarządów Stowarzyszeń Fundacji, które miały udzielać tej pomocy. Jedna z takich osób otrzymała sprzęt elektroniczny, AGD, opał i to miało jej rekompensować skutki zniesławienia. Drugi obszar, Szanowni Państwo, czyli przeciwdziałanie przestępczości. W tym obszarze działalności funduszu również widzimy te konflikty interesu. Fundacja Altum oraz Fundacja Warszawskie Seminarium Aksjologii Administracji zatrudniały jako wykładowców pracowników Ministerstwa Sprawiedliwości, pomimo że warunki konkursu w oczywisty sposób zakazywały udział takich osób w projektach finansowanych przez tego ministra. Członkowie zarządów fundacji Stowarzyszeń, osoby im najbliższe lub członkowie tych organów w dalszym ciągu uzyskiwali znaczne przychody jako wykonawcy usług i zleceń realizowanych w ramach projektów powierzonych tym podmiotom przez Ministra Sprawiedliwości. Kilka przykładów, Szanowni Państwo. Wspominane już wcześniej Fundacja Centrum Pomocy Pokrzywdzonych I Prewencji Przestępczości wydatkowała w ramach dwóch objętych kontrolą umów na wynagrodzenie Prezes Fundacji, jej osoby najbliższej oraz członka Rady Fundacji ponad 1,5 miliona złotych, czyli ponad 26% łącznej kwoty wykorzystanych dotacji. Stwierdziliśmy, że Prezes Fundacji i członek Rady Fundacji wzajemnie zawierali ze sobą umowy o świadczenie usług i dokonywali wzajemnego rozliczenia za wykonaną pracę. Stwierdziliśmy również przypadki, w których Prezes Fundacji dokonywała weryfikacji merytorycznej własnych faktur, zatwierdzając je sobie do wypłaty.
I jeszcze jeden przykład, Stowarzyszenie Przyjaciół Mediów. Ponad 82 000 na wynagrodzenie osób najbliższych, obecnego i byłego Prezesa Fundacji Stowarzyszenia. W tym sfinansowano studia MBA i kurs języka angielskiego. Już ostatni przykład w tym zakresie, tym razem jednostka Sektora Finansów Publicznych, Akademia Wymiaru Sprawiedliwości. Akademia Wymiaru Sprawiedliwości otrzymała dofinansowanie dwóch projektów w ramach niekonkurencyjnego, nietransparentnego trybu określonego w paragrafie jedenastym rozporządzenia w sprawie funduszu. Natomiast przed formalnym jeszcze złożeniem wniosku o dofinansowanie jednego z tych projektów, obecny rektor Akademii, a wówczas osoba niezwiązana formalnie z uczelnią, przedkładał założenia zbieżnego tematycznie projektu przedstawicielom Ministerstwa Sprawiedliwości. W chwilę potem, gdy projekt już został przyjęty do realizacji, ta osoba została zastępcą kierownika merytorycznego projektu, uzyskała z tego tytułu przychody ponad 270 tysięcy złotych. Następnie ta osoba została prorektorem ds. Rozwoju, a w chwilę potem rektorem komendantem uczelni, więc de facto w pewnym zakresie znowu nadzorowała sama siebie. Uczelnia nie dostrzegła tu konfliktu interesów, nie dokonała zmiany na stanowisku zastępcy kierownika merytorycznego tego projektu. I już ostatni slajd, jeśli chodzi o te szczegółowe ustalenia kontroli, Szanowni Państwo, czyli pomoc postpenitencjarna. Zastanówmy się przez chwilę, jakie są potrzeby osób opuszczających po dłuższym, szczególnie pobycie, zakłady karne. Myślę, że wszyscy zgodzimy się, że jest to zakwaterowanie przez jakiś czas, dopóki te osoby, mówiąc kolokwialnie, nie staną same na nogi.
Na pewno pomoc znalezieniu zatrudnienia i bardzo często również terapię uzależnień. Z przykrością muszę powiedzieć, że zakres pomocy udzielanej z Funduszu Sprawiedliwości nie odpowiadał na te podstawowe potrzeby osób opuszczających zakłady karne. Dwa z trzech objętych naszą kontrolą podmiotów, Fundacja LUMUS i Fundacja Dies Mei, nie zapewniły zakwaterowania byłych osadzonych w stacjonarnych ośrodkach readaptacyjnych i realizowały to zadanie poprzez refundację czynszów wynajmowanych mieszkań. Co to spowodowało, Szanowni Państwo? Niestety ustaliliśmy, że spowodowało to zawieranie fikcyjnych umów najmu z osobami spokrewnionymi i najbliższymi. Przesłuchaliśmy kilku wynajmujących takie lokale i uzyskaliśmy na przykład takie odpowiedzi, że tę opłatę za najem mieszkania to temu najemcy od razu zwrócono, bo to był znajomy rodziny. I tak ta osoba już od dawna u tych osób mieszkała. Czyli Szanowni Państwo, niestety w ramach czegoś, co powinno być resocjalizacją, wprowadzono mechanizm, który kolokwialnie, można powiedzieć, uczył byłych skazanych znowu kombinowania, kradzieży środków publicznych. Druga kwestia to pozorne poradnictwo zawodowe. Fundacja Dies Mei, doradca zawodowy w tej fundacji, nie spotykał się z byłymi osadzonymi, nie szukał dla nich indywidualnych ofert pracy, czasami rutynowo przekazywał informacje na temat dostępnych ofert pracy. I ostatni, dość również istotny wątek, przekazywane takim osobom bony towarowe umożliwiały zakup alkoholu, więc ten ostatni wątek dotyczący terapii uzależnień również tutaj właściwie nie funkcjonowało.
Dziękuję za uwagę. Tyle z mojej strony. Poproszę uprzejmie Pana Wiceprezesa Jędrzejczyka o podsumowanie wyników kontroli.
Michał Jędrzejczyk, wiceprezes NIK
Bardzo dziękuję Panie Dyrektorze. Szanowni Państwo, jak Państwo widzieli, podsumowując, mieliśmy do czynienia ze stwierdzonymi nieprawidłowościami o olbrzymiej skali, rażące niegospodarności w dysponowaniu środkami publicznymi, poświadczenia nieprawdy w dokumentach, realizację wydatków z naruszeniem prawa i umów dotacji, czy w końcu nabywania materiałów i usług po zawyżonych cenach. Wszystko to pokazuje nam, że mieliśmy do czynienia z systemowym mechanizmem marnotrawstwa środków publicznych. Funkcjonowanie Funduszu Sprawiedliwości jest przykładem, że szczytny cel, jakim była pomoc osobom pokrzywdzonych przestępstwem, w wielu przypadkach stał się jedynie usprawiedliwieniem dla wykorzystania środków publicznych dla innych celów. Chciałbym również podkreślić, że w reakcji na stwierdzone nieprawidłowości w trakcie kontroli sformułowaliśmy łącznie 94 wnioski pokontrolne. W 21 przypadkach Izba zażądała zwrotu wydatkowania niezgodnie z prawem lub umową środków publicznych na łączną kwotę ponad 65 milionów złotych. Przy czym nie jest to jeszcze ostateczna kwota wszystkich środków, które powinny zostać zwrócone. Na zakończenie chciałbym w imieniu Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, a także swoim własnym, podziękować serdecznie kontrolerom Najwyższej Izby Kontroli za zaangażowanie i w pełni profesjonalną realizację swoich obowiązków służbowych. Była to bowiem, proszę Państwa, bardzo trudna kontrola, jeśli nie najtrudniejsza ostatnich lat. W jej trakcie spotykaliśmy się z licznymi przypadkami utrudniania realizacji czynności kontrolnych w tym w szczególności nieprzedstawienia dokumentów do kontroli, a także działaniami zmierzającymi do udaremniania lub znaczącego opóźniania przeprowadzenia czynności kontrolnych.
Pojawiły się również próby przedstawienia kontroli jako działań politycznie inspirowanych, a tym samym podważania wiarygodności, niezależności zarówno poszczególnych kontrolerów, jak i też samej Instytucji Najwyższej Izby Kontroli. Co więcej, pod adresem kontrolerów kierowano również groźby, w tym pozbawienia życia i zdrowia, jeśli będą kontynuować prowadzone czynności kontrolne. W tym, w każdej z tych sytuacji NIK podejmowała adekwatne do sytuacji działania, tym również kierując zawiadomienia do Prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Dlatego tym bardziej dziękuję Panom Dyrektorom, wszystkim kontrolerom z Departamentu, a również z Delegatur, którzy byli zaangażowani w tę bardzo trudną kontrolę. Wykonaliście Państwo swoje zadania. Szanowni Państwo, w imieniu wszystkich pracowników Najwyższej Izby Kontroli realizujących niniejszą kontrolę pragnę wyrazić nadzieję, że wyniki kontroli beneficjentów Funduszu Sprawiedliwości umożliwią podjęcie szybkich działań naprawczych tak, aby środki publiczne, którymi ten fundusz dysponuje, mogły wreszcie przyczynić się do zapewnienia realnej pomocy ofiarom przestępstw i osobom im bliskim. Bardzo dziękujemy Państwu za uwagę.
Marcin Marjański, p.o. rzecznik prasowy NIK
Ja również bardzo dziękuję. Pokazaliśmy Państwu wyniki kontroli. Najważniejsze ustalenia. Przechodzimy do części z pytaniami. Jeżeli są jakieś pytania, bardzo proszę.
Katarzyna Rosicka, dziennikarka Polsatu
Katarzyna Rosicka, Polsat News. Najpierw dwa pytania techniczne tak na szybko. Jeżeli chodzi o fundację Profeto, czy w umowie dotacji zawartej z Ministerstwem Sprawiedliwości tam znalazł się ten zapis, że tylko przez rok ta fundacja ma świadczyć pomoc osobom pokrzywdzonym?
Paweł Gibuła, p.o. wicedyrektor Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIK
Tak.
Katarzyna Rosicka, dziennikarka Polsatu
I to było wbrew też zasadom konkursu?
Paweł Gibuła, p.o. wicedyrektor Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIK
Nie, takie założenie od początku było... Nie chciałbym teraz wprowadzić w błąd, przepraszam. Nie pamiętam dokładnie ogłoszenia konkursowego. Natomiast ma Pani rację, tak zdecydowanie umowa i oferta fundacji od początku zakładała właśnie taki wariant pomocy.
Tomasz Sordyl, dyrektor Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIK
Tylko przez rok.
Katarzyna Rosicka, dziennikarka Polsatu
Bardzo dziękuję. Jeszcze jedno pytanie. Rozumiem, że oficjalnie, ostatecznie, Profeto miało dostać 100 milionów dotacji, ale trafiło do nich 66 milionów 87 tysięcy.
Paweł Gibuła, p.o. wicedyrektor Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIK
Tak, dysponent wstrzymał w pewnym momencie dalsze finansowanie inwestycji Fundacji Profeto.
Michał Jędrzejczyk, wiceprezes NIK
Ja dodam, że to wstrzymanie nastąpiło w październiku 2023 roku, a więc kilka miesięcy po naszej kontroli.
Katarzyna Rosicka, dziennikarka Polsatu
OK. I jeszcze w tematach aktualnych, jeżeli bym mogła, bo mamy nowy raport NIK, który ocenia działalność Instytutu Pamięci Narodowej. Tam w tym raporcie możemy przeczytać, że prezes IPN, czyli Karol Nawrocki, zarządzając środkami publicznymi, wydał prawie 30 milionów złotych z naruszeniem przepisów prawa, niecelowo, nierzetelnie lub niegospodarnie. Ja wiem, że to jest jak na razie raport. Państwo pewnie jeszcze czekają na oficjalne stanowisko IPN, bo muszą się uzasadnić do tego, ale jakie będą następne kroki podjęte przez Państwa? Czy będzie skierowanie tych dokumentów do Prokuratury, czy do Ministra Sprawiedliwości?
Marcin Marjański, p.o. rzecznik prasowy NIK
Szanowny Pani Redaktor, sytuacja wygląda następująco, a mianowicie, mamy już wystąpienia pokontrolne, które w zeszłym tygodniu zostały wysłane do jednostek kontrolowanych. Mamy tu do czynienia z pięcioma jednostkami kontrolowanymi. Cztery Delegatury IPN oraz Centrala IPN. Mówimy o delegaturach Gdańskiej, Krakowskiej, Wrocławskiej i Warszawskiej oraz tak jak mówiłem, centrali IPN w Warszawie. Wszystkie były przeprowadzane zgodnie z planem pracy. W tej chwili czekamy na zastrzeżenia z jednostek kontrolowanych. Jednostka kontrolowana ma 21 dni na wniesienie zastrzeżeń. Oczywiście może ich nie wnosić, ale powinna nas poinformować. My mamy obowiązek poczekania 21 dni od daty, którą Pani wskazałem. I teraz dalej czekają nas komisje rozstrzygające w części dotyczącej czterech delegatur IPN. Jeżeli chodzi o centralę, tutaj Kolegium NIK będzie rozpatrywało zastrzeżenia dotyczące centrali. Jak na ten moment będzie wyglądał ostateczny kształt wystąpień pokontrolnych, musimy jeszcze chwilę poczekać. W trakcie, oczywiście, będziemy się przygotowywali do tego, o czym Pani mówi. Natomiast na ten moment to jest wszystko, cokolwiek mogę skomentować, jeżeli chodzi o kontrolę dotyczącą IPN.
Katarzyna Rosicka, dziennikarka Polsatu
To jeszcze tylko dopytam, bo już rzecznik IPN też wydał oficjalne stanowisko w tej sprawie, to było pięć minut temu. I IPN ocenia to następująco: udostępnienie mediom wyników kontroli NIK bez oficjalnego stanowiska IPN, odbieramy jako element gry politycznej skierowanej przeciwko prezesowi Instytutu. To jest koniec cytatu, jak Państwo komentują te słowa?
Marcin Marjański, p.o. rzecznik prasowy NIK
No to ja mogę powiedzieć tylko tak: obowiązuje nas tajemnica kontrolerska i my tych wyników nie udostępniamy, tych wystąpień nie udostępniamy. Natomiast to jest interesujące i mieliśmy już kilka takich przykładów od 2022 roku, kiedy wysyłaliśmy wystąpienia pokontrolne do zastrzeżeń do jednostek kontrolowanych, po czym musicie Państwo wiedzieć, nas jako kontrolerów, jako Izbę obowiązuje tajemnica kontrolerska, natomiast jednostki kontrolowanej nie obowiązuje taka tajemnica. To jest tyle, co mogę powiedzieć.
Jakub Kaczmarczyk, dziennikarz TVN24
Dzień dobry, Jakub Kaczmarczyk TVN24. Jeszcze pozostanę w kwestii przywołanej przez koleżankę z Polsatu o te nieprawidłowości, czy ta skala tych nieprawidłowości może być większa, co tak naprawdę wzbudziło u Państwa takie zastrzeżenia.
Marcin Marjański, p.o. rzecznik prasowy NIK
Mówimy o IPN, Panie redaktorze?
Jakub Kaczmarczyk, dziennikarz TVN24
Tak, o IPN.
Marcin Marjański, p.o. rzecznik prasowy NIK
Nie, ja nie będę komentował w tej chwili IPN, bo tak jak Państwu powiedziałem, to są wystąpienia pokontrolne, które nie są jeszcze prawomocne. Więc ja nie mam czego komentować, a poza tym nawet nie mogę tego skomentować, bo obowiązuje mnie na ten moment tajemnica kontrolerska zgodnie z ustawą o Najwyższej Izbie Kontroli. Dziękujemy Państwu bardzo za poświęcony czas i do zobaczenia na następnej konferencji prasowej. Dziękuję bardzo.
Tomasz Sordyl, dyrektor Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIK
Dziękujemy.
Wróć do transkrybowanego materiału w artykule "NIK o wykorzystaniu środków publicznych przez beneficjentów Funduszu Sprawiedliwości"
Marcin Marjański, p.o. rzecznik prasowy NIKDzień dobry. W imieniu pracowników Najwyższej Izby Kontroli oraz Prezesa NIK pragnę przywitać wszystkich obecnych na sali, oraz wszystkich, którzy oglądają nas dziś na kanałach mediów społecznościowych Izby. Szanowni Państwo, tematem dzisiejszej Konferencji prasowej są wyniki niezwykle istotnej kontroli, a mianowicie funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości w latach 2021-2025. Wyniki kontroli, które zaprezentują w dniu dzisiejszym kontrolerzy, dotyczą przyznawania i rozliczania środków pozyskanych przez beneficjentów od dysponenta Funduszu Sprawiedliwości, czyli Ministerstwa Sprawiedliwości. Wyniki można byłoby podsumować jednym stwierdzeniem: ogromna skala rażących nieprawidłowości. Ale za chwilę o tym w szczegółach. Na sali są dziś z nami Pan Michał Jędrzejczyk, Wiceprezes Najwyższej Izby Kontroli.
Michał Jędrzejczyk, wiceprezes NIKDzień dobry Państwu.
Marcin Marjański, p.o. rzecznik prasowy NIKKtóry bezpośrednio nadzorował całą kontrolę. Pan Jacek Kozłowski, Pan Piotr Miklis, Wiceprezesi Najwyższej Izby Kontroli. Witam Szanownych Panów. Witam Dyrektora Generalnego Pana Jarosława Melnarowicza. Witam przedstawicieli NIK, którzy przeprowadzili i nadzorowali całe czynności kontrolne. Pana Tomasza Sordyla, Dyrektora Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Pana Pawła Gibułę, Wicedyrektora Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Dla porządku dodam, że pracujemy w formule dwuczęściowej, jak już Państwo z pewnością przywykli, a mianowicie w pierwszej części zaprezentujemy Państwu wyniki kontroli oraz najważniejsze ustalenia z niej wynikające. W drugiej części odpowiemy na Państwa pytania. Nie zabierając więcej czasu, oddaję głos Panu Wiceprezesowi Michałowi Jędrzejczykowi.
Michał Jędrzejczyk, wiceprezes NIKBardzo dziękuję. Szanowni Państwo, Najwyższa Izba Kontroli to naczelny i niezależny organ kontroli państwowej, którego misją jest troska o właściwe wydatkowanie środków publicznych. O swoich ustaleniach NIK niezwłocznie informuje właściwe organy państwa tak, aby możliwe było podjęcie niezbędnych działań naprawczych. Naszym obowiązkiem jest również informowanie obywateli. Mają oni bowiem prawo wiedzieć, jak są wydatkowane nasze wspólne pieniądze. Problematyka funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości od lat budzi duże zainteresowania opinii publicznej, mediów oraz specjalistów dziedziny finansów publicznych. Do NIK stale wpływają w tej sprawie liczne informacje, skargi i wnioski. Jest to zrozumiałe, gdyż fundusz dysponuje ogromnymi środkami publicznymi. Tylko w 2023 roku przychody funduszu wyniosły ponad 470 milionów złotych. Środki te, które powinny być wykorzystywane na pomoc ofiarom przestępstw, a także pomagać w powrocie do społeczeństwa osobom, które zakończyły odbywanie kary pozbawienia wolności. Niestety sposób wykorzystania środków z tego funduszu pozostawał przez wiele lat w rażącej sprzeczności z istotą funkcjonowania funduszy celowych, a skala i rodzaj stwierdzonych nieprawidłowości budziły uzasadnione oburzenie na marnotrawienie środków publicznych, które powinny trafić do najbardziej potrzebujących. Skale nieprawidłowości w wydatkowaniu środków publicznych z Funduszu Sprawiedliwości pokazały między innymi przeprowadzone w ostatnich latach kontrole NIK, prowadzona 2024 roku działania Prokuratury, a także liczne śledztwa dziennikarskie.
Kontrola, której wyniki pragniemy Państwu dzisiaj zaprezentować, została rozpoczęta w maju ubiegłego roku. Od tego czasu kontrolerzy przeanalizowali dziesiątki tysięcy stron dokumentów, przesłuchali w charakterze świadków kilkadziesiąt osób, zgromadzili liczne opinie biegłych i specjalistów. Na obecnym etapie zakończyliśmy czynności u wszystkich 22 wykonawców umów dotacji zawartych z Funduszem Sprawiedliwości i skierowaliśmy do nich wystąpienia pokontrolne, w których oceniono działalność kierownictwa fundacji stowarzyszeń w zakresie realizacji tych umów. Niestety, i mówię to z prawdziwą przykrością, skala stwierdzonych nieprawidłowości jest olbrzymia. Stwierdziliśmy między innymi liczne przypadki rażącej niegospodarności wydatkowaniu środków publicznych, poświadczenia nieprawdy w dokumentach, realizację wydatków z naruszeniem przepisów prawa i umów dotacji, nabywania materiałów lub usług po zawyżonych cenach. Biorąc pod uwagę skalę stwierdzonych w przeprowadzonych kontrolach nieprawidłowości, Prezes Najwyższej Izby Kontroli, działając na podstawie art. 62a ustawy o NIK, podjął decyzję o niezwłocznym przekazaniu wszystkich dotychczasowych ustaleń kontroli Ministrowi Sprawiedliwości celem jak najszybszego podjęcia działań zmierzających do odzyskania środków publicznych, które zostały wykorzystane przez poszczególne fundacje i stowarzyszenia z rażącym naruszeniem przepisów i zasad regulujących ich wydatkowanie. W poszczególnych przypadkach skierowane zostały również zawiadomienia o stwierdzeniu bezpośredniego niebezpieczeństwa powstania znacznej szkody w mieniu w trybie artykułu 51 ust. 1 ustawy o NIK. Ze względu na upływ czasu, który mógłby znacząco utrudnić lub wręcz uniemożliwić wyżej wskazane działania Ministra Sprawiedliwości, konieczne było ich niezwłoczne podjęcie, to jest bez oczekiwania na sporządzenie informacji o wynikach kontroli.
Jednocześnie wobec twierdzenia zaistnienia szeregu sytuacji wskazujących wprost na możliwość popełnienia przestępstwa, Prezes Najwyższej Izby Kontroli zdecydował o przekazaniu kompletu dokumentacji kontrolnej prokuratorowi Krajowemu celem wykorzystania ustaleń NIK w toczących się śledztwach. Decyzja ta jest podyktowana faktem, że Zespół Śledczy nr 2 Prokuratury Krajowej prowadzi aktualnie wielowątkowe śledztwo w tej sprawie i szybkie przekazanie materiałów przez NIK ma kluczowe znaczenie dla podjęcia niezbędnych czynności procesowych. Przypomnę, że według udostępnionych publicznie w lutym bieżącego roku przez Prokuraturę Krajową Informacji dotychczas przedstawiono 24 osobom zarzuty popełnienia łącznie 64 przestępstw. Biorąc powyższe pod uwagę Prezes Najwyższej Izby Kontroli, działając na podstawie art. 10 oraz art. 73 ust. 3 ustawy o NIK, kierując się interesem publicznym, w tym pragnąc zapobiec ewentualnym spekulacjom i domysłom dotyczącym zakresu przekazanych wyżej wskazanym organom informacji, postanowił przedstawić Państwu informacje dotyczące dotychczasowych ustaleń NIK w zakresie funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości. Bardzo proszę Pana Dyrektora Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Pana Sordyla o przedstawienie wyników kontroli.
Tomasz Sordyl, dyrektor Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIKDziękuję bardzo, Panie Prezesie. Szanowni Państwo, zanim przejdziemy do omówienia szczegółowych ustaleń kontroli, spójrzcie proszę na wyświetlone na ekranie zdjęcie. Widzimy na nim nieukończoną salę widowiskową w obiekcie wybudowanym ze środków Funduszu Sprawiedliwości przez Fundację Profeto. Sala ta ma mieć ponad 280 miejsc, a jej powierzchnia wraz z pomieszczeniami przynależnymi, to blisko 350 metrów kwadratowych. Pierwotnie była planowana na 500 miejsc, natomiast ze względu na ograniczenia dopuszczalnej powierzchni zabudowy, liczbę miejsc ograniczono. Dla porównania sala widowiskowa Teatrów Wielkiego, należąca do jednych z najobszerniejszych na świecie, może pomieścić nieco ponad 1700 widzów. Sala wybudowana przez Fundację Profeto wraz z siedmioma reżyserkami i czteroma studiami nagrań wyposażonymi w profesjonalny sprzęt miała w teorii być wykorzystywana na rzecz osób pokrzywdzonych przestępstwem do muzykoterapii i teatroterapii. Ministerstwo Sprawiedliwości zdecydowało się wyasygnować na budowę obiektu składającego się z pięciu kondygnacji o powierzchni ponad 6 000 metrów kwadratowych, blisko 100 milionów złotych. Fundacja natomiast zobowiązała się, że przez rok będzie świadczyć w tym obiekcie pomoc osobom pokrzywdzonym przestępstwem. W praktyce fundacja od początku mogła dysponować wybudowanym obiektem na dowolne cele, a po upływie roku nie miałaby żadnych zobowiązań w stosunku do Skarbu Państwa. Pytanie, czy te blisko 100 milionów złotych można było efektywniej wydać na pomoc osobom pokrzywdzonym przestępstwem, nawet gdybyśmy poprzestali na przytoczonych przed chwilą informacjach, wydaje się być czysto retoryczne.
Zacznijmy jednak od początku, bo niestety nie są to jedyne informacje potwierdzające niewłaściwe gospodarowanie środkami Funduszu Sprawiedliwości. Fundusz Sprawiedliwości jest Państwowym funduszem celowym. Istotą funkcjonowania tego rodzaju funduszy jest zapewnienie odpowiedniego finansowania istotnych zadań publicznych. Nie są one uzależnione od tego, jakie środki zostaną im przyznane w ramach budżetu Państwa, gdyż mają swoje własne stabilne źródła finansowania. O wydatkowaniu środków Funduszu Sprawiedliwości decyduje samodzielnie Minister Sprawiedliwości. Celem tego funduszu jest pomoc pokrzywdzonym przestępstwem oraz byłym więźniom. Geneza funduszu opierała się na pomyśle, by to sprawcy przestępstw w ramach zasądzanych od nich nawiązek i świadczeń pieniężnych finansowali pomoc dla osób, które doznały szkody w wyniku przestępstwa. Pieniądze te za pośrednictwem funduszu miały więc trafiać do osób pokrzywdzonych, które niejednokrotnie w wyniku przestępstwa znajdują się w bardzo trudnej sytuacji życiowej. Dodatkowo środki pochodzące z potrąceń od wynagrodzeń skazanych miały być przeznaczane na ułatwianie adaptacji takich osób w społeczeństwie po odbyciu zasądzonej kary. Zasadnicza zmiana uwarunkowań funkcjonowania funduszu nastąpiła w 2017 roku. Ustanowiono wówczas nowy cel funduszu, jakim jest przeciwdziałanie przestępczości, co umożliwiło finansowanie w szerokim zakresie zadań niezwiązanych z pomocą ofiarom przestępstw.
Szanowni Państwo, dlaczego przeprowadziliśmy tę kontrolę? Odpowiadając na to pytanie, warto przypomnieć kompleksową kontrolę NIK z 2021 roku. W jej wyniku negatywnie oceniono działania dysponenta Funduszu Ministra Sprawiedliwości. Zakwestionowano ponad 280 milionów złotych wydatków dokonanych niezgodnie z przepisami, niecelowo lub niegospodarnie. Skierowano pięć zawiadomień o popełnieniu przestępstwa. Poinformowano o nieprawidłowościach Premiera, Wicepremiera, Szefa CBA. Skierowano wniosek do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie niezgodności przepisów regulujących funkcjonowanie funduszu z Konstytucją Rzeczpospolitej Polskiej oraz przepisami innych ustaw. Wydawało się, że przy takiej skali nieprawidłowości i systemowym charakterze wniosków pokontrolnych NIK szybko nastąpi podjęcie działań naprawczych. Niestety stało się inaczej. Ówczesny Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro uznał w praktyce znaczną część wniosków pokontrolnych NIK za niezasadne. W konsekwencji odstąpił od ich realizacji bądź wręcz wprowadził rozwiązania stojące w absolutnej sprzeczności z rekomendacjami NIK, na przykład umożliwiając beneficjentom zakup nieruchomości ze środków funduszu. Ówczesny premier Mateusz Morawiecki ograniczył do prośby skierowanej do Ministra Sprawiedliwości o ustosunkowanie się do wyników kontroli NIK. Centralne Biura Antykorupcyjne, natomiast, rozpoczęło wymianą korespondencji z NIK, podnosząc, że nie jest właściwe do zajmowania się ujawnionymi mechanizmami korupcjogennymi, w tym między innymi konfliktami interesów oraz wzajemnymi zależnościami o charakterze finansowym, rodzinnym i zawodowym. Z kolei skierowany przez Prezesa NIK do Trybunału Konstytucyjnego wniosek w sprawie niezgodności przepisów regulujących funkcjonowanie funduszu z Konstytucją RP oraz przepisami innych ustaw nie został dotychczas rozpatrzony. Z uwagi na powyższe, kolegium NIK uchwałą z sierpnia 2023 roku postanowiło wprowadzić do planu pracy NIK na 2024 rok kompleksową kontrolę funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości. Kontrola, jak już powiedział Pan Wiceprezes, rozpoczęła się w maju ubiegłego roku.
Szanowni Państwo, kontrolą objęto lata 2021-2025. Do kontroli zostały wybrane umowy, w przypadku których nastąpiło już przekazanie środków publicznych i przynajmniej częściowe ich rozliczenie przez dysponenta funduszu. To jest umowy zawarte przed 2023 rokiem. Na obecnym etapie zakończyliśmy czynności u wszystkich 22 wykonawców umów dotacji i skierowaliśmy do nich wystąpienia pokontrolne, w których oceniono działalność kierownictwa poszczególnych fundacji, stowarzyszeń i jednej Państwowej Szkoły Wyższej. Na końcowym etapie znajduje się przygotowanie wystąpienia pokontrolnego do Ministra Sprawiedliwości. Jednak ze względu na jego wyjątkową obszerność, skomplikowany charakter omawianych w nim zagadnień oraz konieczność uwzględnienia przy jego opracowaniu ustaleń dokonanych w podmiotach, które otrzymały środki z Funduszu Sprawiedliwości, pełna skala zidentyfikowanych nieprawidłowości nie może być jeszcze podana do wiadomości publicznej. Jak wyglądały natomiast wyniki kontroli w podmiotach otrzymujących środki z Funduszu Sprawiedliwości? Szanowni Państwo, kontrola wykazała w szczególności liczne przypadki rażącej niegospodarności w dysponowaniu środkami publicznymi, realizacją wydatków z naruszeniem prawa powszechnie obowiązującego i umów dotacji, poświadczanie nieprawdy w dokumentach, przypadki defraudacji środków publicznych. Odnośnie przypadków poświadczania nieprawdy oraz defraudacji środków publicznych należy zaznaczyć, że kwestia ewentualnego popełnienia w toku realizacji umów dotacji czynów karalnych, w tym wymienionych w artykule 271 oraz 284 Kodeksu Karnego zostanie rozstrzygnięte przez niezależny sąd.
Terminy odnoszące się do poświadczenia nieprawdy oraz defraudacji środków publicznych są natomiast wykorzystywane przez NIK w celu określenia charakteru zdarzeń wynikających z ustaleń kontroli. Szanowni Państwo, kontrola wykazała ponadto między innymi przypadki nabywania materiałów lub usług po cenach znacznie zawyżonych w stosunku do ich wartości rynkowej. Przyznawanie dotacji, które wspierały bieżącą działalność fundacji i stowarzyszeń, a nie cele Funduszu Sprawiedliwości. Przyznawanie środków, pomimo że nie byli oni przygotowani do realizacji zadań. Szanowni Państwo, gdybym miał jednym zdaniem podsumować wyniki kontroli podmiotów, które otrzymały środki z Funduszu Sprawiedliwości, to byłbym zmuszony stwierdzić, że skala ujawnionych nieprawidłowości jest jeszcze większa niż podczas kontroli zakończonej w 2021 roku. Jest to o tyle niezrozumiałe, że już wówczas Minister Sprawiedliwości dysponował, między innymi dzięki kontrolom NIK, niezbędną wiedzą do podjęcia koniecznych działań naprawczych. Poproszę teraz Pana Wicedyrektora, Pawła Gibułę, o przedstawienie szczegółowych wyników kontroli.
Paweł Gibuła, p.o. wicedyrektor Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIKDziękuję Panie Dyrektorze. Szanowni Państwo, jako pierwsze zostaną przedstawione wyniki kontroli w fundacji Profeto. Dlaczego? Po pierwsze, udzielona temu podmiotowi dotacja była największą w historii dotacji udzielanych przez Fundusz Sprawiedliwości. Wynosiła ona blisko 1/3 rocznych kosztów funduszu. Po drugie, ten przykład, jak w soczewce skupia różne nieprawidłowości, które identyfikujemy w działalności Funduszu Sprawiedliwości. Począwszy od niekonkurencyjnego konkursu na udzielenie dofinansowania, przechodząc dalej przez nieprzygotowanie podmiotu do wykonywania zadań i zamykając rażącymi nieprawidłowościami związanymi z realizacją umowy dotacji. Natomiast czego Szanowni Państwo dotyczyła ta zbadana przez nas umowa? Fundacja Profeto miała wybudować specjalistyczne Centrum Pomocy Osobom Pokrzywdzonym Przestępstwem, tak zwany Archipelag Wyspy Wolne Od Przemocy. W centrum miało być 60 miejsc pobytu dziennego, 12 miejsc pobytu całodobowego i 2 miejsca pobytu długookresowego. Natomiast tak jak wspomniał już na wstępie Pan Dyrektor Sordyl, w praktyce cała ta umowa dotacji koncentrowała się na wybudowaniu ośrodka. Budowa miała trwać przez cztery lata od 2002 roku do 2023, a jakakolwiek pomoc osobom pokrzywdzonym przestępstwem miała być w tym obiekcie świadczona tylko przez okres jednego roku, w roku 2024. Najwyższa Izba Kontroli jednoznacznie negatywnie oceniła proces ubiegania się o dofinansowanie ze środków Funduszu Sprawiedliwości przez Fundację Profeto. Złożona oferta była zdecydowanie niejasna, nieprecyzyjna. Nie wskazano tam fundamentalnych informacji na temat wielkości obiektu, który ma być wybudowany ze środków publicznych, ilości pomieszczeń, ich przeznaczenia czy powiązania z zadaniami, o których mówiła umowa dotacji.
Zasadniczy wniosek, który wynika z analizy tej oferty, Szanowni Państwo, jest taki, że Minister Sprawiedliwości przyznał dotacje w wysokości 43, a finalnie aż blisko 100 milionów złotych, nie wiedząc de facto, na co zostaną wydatkowane te pieniądze. Jeszcze dodatkowy aspekt dotyczący tej oferty, Szanowni Państwo, w ofercie przewidziano jako tak zwany wkład własny zakup nieruchomości. Na ówczesnym etapie było to niezgodne z obowiązującymi przepisami. Taka możliwość pojawiła się w rozporządzeniu w sprawie funduszu dopiero dwa lata później. Fundacja Profeto była zdecydowanie nieprzygotowana do realizacji zadań, które otrzymała od dysponenta funduszu. Fundacja nie miała jakiegokolwiek doświadczenia w realizacji zadań związanych z pomocą osobom pokrzywdzonym przestępstwem. Nie miała też doświadczenia w zakresie realizacji procesów inwestycyjnych takich jak budowa ośrodka, a nawet nie spełniała wymogów formalnych udziałów w tym konkursie. Ta oferta Szanowni Państwo z całą stanowczością, mogę powiedzieć, powinna być wykluczona na etapie oceny formalnej, nie powinna zostać dopuszczona do oceny merytorycznej. W tym kontekście Szanowni Państwo nasuwa się pytanie w takim razie, dlaczego Fundacja Profeto otrzymała jednak dofinansowanie i dlaczego była to największa umowa w historii dotacji Funduszu Sprawiedliwości.
Szanowni Państwo, już nasza poprzednia kontrola, w której badaliśmy udzielenie dofinansowania Fundacji Profeto, wykazała, że to dofinansowanie zostało udzielone w sposób niekonkurencyjny, nietransparentny i nierównoprawny. Samo ogłoszenie konkursowe było na tyle niejasne, że poszczególni oferenci nie widzieli tak naprawdę, czego dotyczy konkurs, jakie oferty mogą składać. Natomiast po tej kontroli wiemy już znacznie więcej. Wiemy również to, że Prezes fundacji przed konkursem odwiedzał Ministra Sprawiedliwości, dysponenta funduszu. Wiemy również, że oceny ofert były korygowane, poprawiane w taki sposób, żeby to Fundacja Profeto otrzymała więcej punktów, a oferty konkurencyjne gorszą punktację. Wyjaśniając ten cytat, który widzicie Państwo teraz na prezentacji, jest to fragment korespondencji, którą ówczesny dyrektor Departamentu Funduszu Sprawiedliwości skierował do nadzorującego go Wiceministra Pana Marcina Romanowskiego. Korespondencja ta powstała tuż po podpisaniu umowy z Fundacją Profeto, w momencie, gdy media zainteresowały się tą umową. Widzicie Państwo, naprędce próbowano skonstruować pewną narrację, dlaczego to właściwie udzieliliśmy dotacji Fundacji Profeto, dlaczego ta oferta była lepsza niż inne oferty konkurencyjne. Szanowni Państwo, tak jak wspomnieliśmy na wstępie, umowa dotacji z Fundacją Profeto pierwotnie opiewała na 43 miliony złotych, została zwiększona blisko do 100 milionów. To oznacza, tak jak już wspomniano na początku tej prezentacji, że za jeden rok świadczenia pomocy dysponent funduszu był gotów zapłacić najpierw 43 miliony, a finalnie blisko 100 milionów złotych.
Pozwolicie Państwo, że wyjaśnię wykres, który macie przed oczami. Niebieskim kolorem oznaczone są koszty robót budowlanych i wyposażenia tego centrum. Kolorem czerwonym oznaczono koszty administracyjne. Co to są te koszty administracyjne? Koszty administracyjne są to koszty, które ponosi Fundacja w związku z realizacją tego zadania, takie jak wynagrodzenie koordynatora projektu, opłata za media, opłata za najem pomieszczeń. Co istotne, te koszty administracyjne były naliczane w sposób ryczałtowy. Dysponent nie żądał jakichkolwiek dokumentów potwierdzających faktyczne poniesienie tych kosztów. I jak widzicie Państwo na tym wykresie, koszty budowy wyposażenia, koszty administracyjne wzrastają radykalnie. Natomiast na samej górze widzicie Państwo również cienka zielona kreseczka. To jest wartość pomocy, która w tym obiekcie, zgodnie z tą umową dotacji, miała być udzielona osobom pokrzywdzonym przestępstwem. Pozostaje ona niezmienna. Na koniec, po tych wszystkich aneksach ta kwota wynosiła tylko 3,6% całej umowy dotacji. I kolejny istotny wątek, Szanowni Państwo. Te wnioski o kolejne aneksy do umowy, w oparciu o które tak radykalnie zwiększono wysokość dotacji, nie zawierały w praktyce żadnego uzasadnienia. Sztampowo wskazywano tam na wojnę w Ukrainie, oczywiście inflacja, pandemia COVID. Natomiast nie było tam jakichkolwiek wyliczeń, szacunków, dlaczego ta umowa powinna wzrosnąć o 16, 12 czy 20 kilka milionów złotych. Mamy zasadnicze wątpliwości, jeżeli chodzi o warunki podpisywania tych aneksów. Proszę spojrzeć na kolejny slajd. Przedstawiliśmy na tym slajdzie, próbowaliśmy zobrazować proces decyzyjny od momentu wpływu wniosku fundacji o zwiększenie jej wynagrodzenia do momentu podpisania aneksu i decyzji o tym bardzo znacznym zwiększeniu wysokości dotacji, a więc decyzja o zwiększeniu kwoty dotacji o 16 milionów złotych trwała cztery dni. 12 milionów złotych to tylko jeden dzień taki cały proces decyzyjny trwał. W przypadku 26 milionów dwa dni trwały decyzje Ministerstwa Sprawiedliwości, żeby Profeto zwiększyć wysokość dotacji. A tak jak zaznaczyłem wcześniej, te wnioski w ogóle były nieuargumentowane, nieuzasadnione, więc rozumiem, że dysponent powinien domagać się wyjaśnień, precyzyjnych wyjaśnień ze strony Fundacji Profeto, natomiast tego nie uczynił.
Przechodząc dalej, Szanowni Państwo. Zwiększenie wysokości umowy dotacji nie było jedynym elementem aneksów zawieranych z Fundacją Profeto. Kolejne aneksy poza zwiększeniem kwoty dotacji wprowadzały inne korzystne rozwiązania dla fundacji Profeto. Aneks nr 4 to między innymi dopuszczenie do wykorzystania pomieszczeń tego nowo wybudowanego centrum do celów własnych dotacji. Aneksem nr 5 i aneksem nr 6 niezgodnie z ogłoszeniem konkursowym zwiększono wysokość kosztów administracyjnych, około 10 milionów złotych do 19 milionów. Aneks nr 5 pozbawiał również dysponenta możliwości wypowiedzenia umowy dotacji w związku z naruszeniem przez nią zasad konkurencyjności przy wyborze wykonawcy budowy. A jak szczegółowo opowiemy w dalszej części prezentacji, taki fakt niestety miał miejsce. I wreszcie aneks nr 7 to możliwość przesunięcia w czasie na nieokreślony moment czasowy tego ostatniego roku umowy dotacji, tego roku, w którym miała być faktycznie świadczona pomoc na rzecz osób pokrzywdzonych przestępstwem. Co więcej, Minister Sprawiedliwości sam pozbawił się tutaj możliwości naliczenia jakichkolwiek kar umownych na rzecz Fundacji Profeto.
Widzicie Państwo, że zarówno treść tych aneksów, jak i tempo ich podpisywania, pokazują na wyjątkowo pobłażliwe traktowanie Fundacji Profeto przez Ministra Sprawiedliwości. I tak jak w przypadku samej oferty, podpisanie kolejnych aneksów również było poprzedzone spotkaniami Prezesa Fundacji Profeto i Ministra Sprawiedliwości Dysponenta Funduszu. Szanowni Państwo, teraz chciałbym poświęcić chwilę czasu na temat nieruchomości, na której Fundacja Profeto zamierzała wybudować centrum. Ta nieruchomość ma fundamentalne znaczenie dla całej naszej oceny umowy z Fundacją Profeto. Na cele budowy centrum Fundacja Profeto zakupiła część nieruchomości przy ulicy Dobrodzieja w Warszawie, w Wilanowie. Natomiast jak widzicie Państwo na prezentacji, fundacja nie miała prawa do swobodnego dysponowania tą nieruchomością. Fundacja jest właścicielem 7/13 tej nieruchomości a pozostałe 6/13 należy do zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Jezusowego. Co to oznacza, Szanowni Państwo? Wybudowany na tej nieruchomości budynek stał się przedmiotem współwłasności. Zgromadzenie Księży wzbogaciło się z dotacji celowej udzielonej przez Skarb Państwa, a jednocześnie nie ma żadnych zobowiązań na rzecz Skarbu Państwa. Taki fakt zdecydowanie dyskwalifikował tę nieruchomość od przeprowadzenia w tym miejscu procesu inwestycyjnego. Kolejna, również istotna okoliczność Szanowni Państwo, to brak możliwości odebrania tego budynku, oddania nieruchomości do użytkowania, co najmniej do 2030 roku. Z czego to wynikało? W momencie zakupu działka nie była podłączona do żadnych mediów.
Budowa sieci wodociągowej jest przewidziana wstępnie na 2026 rok, a budowa sieci kanalizacyjnej najwcześniej na lata 2030/2031. Zgodnie z postanowieniami miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego brak jest innej możliwości odprowadzania ścieków z tej nieruchomości. Więc reasumując ten wątek, Szanowni Państwo, na całą tę budowę dotychczas wydatkowano 66 milionów złotych, natomiast nie ma możliwości odebrania tego budynku, nie ma możliwości rozpoczęcia udzielania w tym obiekcie pomocy osobom pokrzywdzonym przestępstwem. Taka pomoc nie została oczywiście udzielona ani jednej osobie w tym obiekcie i nie będzie mogła być udzielona w najbardziej optymistycznym wariancie do 2030. Z naszych ustaleń wynika, że fundacja praktycznie od początku inwestycji miała świadomość, że nie będzie mogła zakończyć tej inwestycji w założonych terminach, a mimo to wydatkowała środki, zwiększała jej budżet, pobierała koszty administracyjne, jak pokażemy za chwilę, kupowała również wyposażenie tego obiektu. Zasadność wydatkowania tak znacznych środków publicznych fundacja oparła o ryzykowne założenie, że na drodze sądowej udaje się unieważnić postanowienia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Natomiast w związku z zaniechaniami fundacji Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie dwukrotnie odrzucił jej skargę nawet bez merytorycznego rozpatrzenia, a próby wnoszenia zażalenia do Naczelnego Sądu Administracyjnego także zakończyły się niepowodzeniem.
Poproszę kolejny slajd. Co jeszcze Szanowni Państwo działo się na tej budowie? Pierwsza kwestia to nieuczciwy i niekonkurencyjny wybór pierwszego generalnego wykonawcy inwestycji firmy TISO. Kontrolerzy szczegółowo przeanalizowali trzy oferty, które zostały złożone w ramach tego postępowania. Oferenci, którzy podpisali te trzy oferty czy osoby wskazywane w tych trzech ofertach, były powiązane personalnie. Z całą pewnością te oferty nie powstały też niezależnie od siebie. Zidentyfikowaliśmy nawet te same błędy literowe w tych trzech ofertach. I jeszcze jeden istotny fakt: w ocenie NIK wybór firmy TISO na pierwszego generalnego wykonawcę mógł wynikać z faktu, że osoba najbliższa Prezesa Fundacji była powiązana z firmą TISO. Ta osoba była upoważniona do dokonywania operacji na firmowym koncie Spółki TISO. Jeszcze jedna istotna okoliczność. Firma TISO nie spełniała również wymogów formalnych uczestnictwa w tym konkursie, ponieważ nie dostarczyła zaświadczenia o niekaralności.
Przechodząc dalej, Szanowni Państwo, pozwolenie na budowę zostało uzyskane przez fundację w listopadzie 2021 roku. Natomiast przed tą datą rozpoczęto już, niezgodnie z przepisami prawa budowlanego, prace budowlane wydatkując na ten cel ponad 900 tysięcy złotych. Natomiast ta zasadnicza budowa samego centrum została formalnie rozpoczęta w grudniu 2021 roku i tak jak Państwo widzicie na prezentacji, od początku stanowiła samowolę budowlaną. Fundacja zmieniła bryłę obiektu. Wynikało to między innymi z faktu, że zrezygnowała z budowy oddzielnej kaplicy i ta kaplica miała zostać włączona do głównej bryły budynku, w związku z czym musiała zamówić kolejny projekt budowlany i uzyskać kolejne pozwolenie na budowę. Uzyskała je dopiero w marcu 2023 roku, a od początku budowała według zamiennego projektu budowlanego. Chciałbym w tym miejscu mocno podkreślić Szanowni Państwo, Fundusz Sprawiedliwości ma przeciwdziałać przestępczości, a w tym przypadku wydatkowano ponad 27 milionów złotych na samowolę budowlaną. Te pieniądze powinny zostać, uznaliśmy je w wystąpieniu pokontrolnym, za niekwalifikowalne i podlegające zwrotowi do dysponenta funduszu.
Przechodząc dalej Szanowni Państwo, kolejne rażące nieprawidłowości, które zidentyfikowaliśmy w przebiegu tej inwestycji. Pierwsza z nich to defraudacja środków publicznych. Dwa takie wydatki zidentyfikowaliśmy w toku kontroli. Wydatek na kwotę ponad 200 tysięcy zł na zakup blachodachówki. Cóż dziwnego w zakupie blachodachówki? Istotny jest tutaj fakt, że od początku w projekcie było wskazane, że obiekt zostanie pokryty dachówką ceramiczną. I taka dachówka została na tym obiekcie faktycznie położona, o czym Państwo za chwilę sami się przekonacie. Będziemy pokazywać zdjęcia. Nie wiemy, po co kupiono blachodachówkę, nie wiemy, co się z nią stało, nie zidentyfikowaliśmy jej na placu budowy w trakcie naszych oględzin. I drugi, bardzo ciekawy w mojej ocenie przykład. Pod koniec grudnia 2021 roku, na etapie, gdy dopiero trwały prace ziemne, tak zwana dziura w ziemi, zamówiono już okna dachowe, 96 okien dachowych na kwotę ponad 264 tysięcy złotych. I one miały zostać w kolejnym roku, zgodnie z dokumentacją odbiorczą, już zamontowane. W trakcie naszych oględzin, które przeprowadziliśmy teraz w trakcie kontroli, kontrolerzy sprawdzili numery tabliczek znamionowych okien, które faktycznie są zamontowane na tym budynku i zapytaliśmy producenta, kiedy one zostały wytworzone. Zgodnie z informacją producenta wyprodukowano je w 2023 roku. Z całą pewnością nie mogły więc zostać dostarczone na teren budowy w 2021 roku ani zamontowane w roku 2022. Nie wiemy, co się stało z tą pierwotną transzą 96 okien za ponad 260 tysięcy złotych.
I kolejny wątek, Szanowni Państwo, to poświadczanie nieprawdy w dokumentach dotyczących odbiorów robót budowlanych. Jak szczegółowo przedstawiliśmy na prezentacji, roboty ziemne, które zostały odebrane i opłacone w grudniu 2021 roku, zostały zrealizowane pod koniec stycznia roku następnego. Roboty żelbetowe za kwotę półtora miliona złotych odebrane i opłacone w grudniu 2021 roku były realizowane od końca lutego roku następnego. Roboty konstrukcyjne na poziomach -2 i -1 za ponad 3 miliony złotych. Data odbioru: grudzień 2021 roku, a były prowadzone jeszcze pięć miesięcy później do maja 2022 roku. Na budowie odebrano również 200 ton stali zbrojeniowej za blisko półtora miliona złotych, natomiast ta stal zbrojeniowa na budowę nie dotarła. Nie wiemy, co z tą stalą zbrojeniową się stało. Te roboty, w przypadku których poświadczono ich odbiór, opiewają na kwotę łącznie ponad 7 milionów złotych.
Te pieniądze nigdy nie zostały, Szanowni Państwo, odzyskane, a co więcej, część z nich na kwotę ponad 4 milionów złotych musiała zostać opłacona ponownie, ponieważ firma TISO nie zapłaciła swoim wykonawcom, a z powodów, które wyjaśnię za chwilę, opuściła plac tej budowy. Chciałbym jeszcze zaznaczyć, że te wszystkie protokoły odbioru, w przypadku których stwierdziliśmy, poświadczanie robót jeszcze niewykonanych, podpisywał osobiście Prezes Fundacji Profeto. Kolejny Szanowni Państwo bardzo istotny wątek to zawyżanie wydatków, zawyżanie wartości kupowanych produktów i usług. Nie byliśmy w stanie w ramach tej kontroli przeprowadzić pełnego kosztorysowania tej olbrzymiej inwestycji budowlanej. Jest to bardzo kosztowny, bardzo długotrwały przede wszystkim proces. Z tego, co wiemy, Prokuratura zleciła takie analizy. Jesteśmy ciekawi ich wyniku. Natomiast zbadaliśmy próbę pozycji kosztów poniesionych na tej budowie i tak jak Państwo widzicie na prezentacji. Za tymczasowe baraki fundacja zapłaciła blisko 600 tysięcy złotych. One były warte tylko 60 tysięcy złotych. Ogrodzenie placu budowy, wydatek ponad 300 tysięcy złotych. Rzeczywista wartość 75 tysięcy złotych.
Ważna pozycja Szanowni Państwo to wyposażenie sali widowiskowej, którą widzieliście na początku naszej prezentacji. Kamery, oświetlenie, okablowanie. Kontrolerzy razem W tym zbiegłym zakresu multimediów dokonali wyceny również tego sprzętu. Jak widzicie, przepłacono za ten sprzęt ponad 900 tysięcy złotych. Natomiast co istotne Szanowni Państwo, ten sprzęt się zagubił. Nie zlokalizowaliśmy go w trakcie oględzin tego nowo wybudowanego obiektu. Nikt z władz fundacji, z przedstawicieli fundacji nie wyjaśnił nam, co się stało ze sprzętem, za który zapłacono blisko 5 milionów złotych. I ostatnia pozycja Szanowni Państwo, platformy garażowe. Tutaj również wydatek mocno przepłacony. Fundacja zapłaciła blisko milion złotych. Faktyczna wartość tych platform garażowych to ponad 500 tysięcy złotych. Przechodząc dalej Szanowni Państwo, tak jak sygnalizowałem już wcześniej, w związku z zablokowaniem kont bankowych firmy TISO i nieuregulowaniem wynagrodzenia podwykonawcom, fundacja odstąpiła od umowy z tą firmą, a w związku z odbieraniem robót niewykonanych i nieopłaceniem podwykonawców ponad 4 miliony złotych musiało zostać zapłacone ponownie. W czerwcu 2022 roku podpisana została umowa z nowym generalnym wykonawcą, z firmą Budokomplex, która wcześniej była głównym podwykonawcą tej inwestycji. Umowa z firmą Budokomplex miała charakter kompleksowy. Dotyczyła wybudowania budynku, jego odebrania, wszystkich prac budowlanych związanych z tą inwestycją i co istotne miała charakter ryczałtowy. Tylko w wyjątkowych okolicznościach, które nie wystąpiły, była możliwość zwiększenia wynagrodzenia firmy Budokomplex. Natomiast jak widzicie Państwo na prezentacji, bez jakichkolwiek roszczeń ze strony tego wykonawcy ta umowa została aneksowana i w sposób niezgodny z umową i niegospodarny zwiększono jej wydatkowanie o kwotę ponad 14 milionów złotych.
Z czego to wynikało? Jaka była przyczyna Szanowni Państwo, takiej niegospodarności? Między innymi wynikała ona z tego, że tak naprawdę na tej budowie gdzie nikt nie pilnował kosztów. Nie weryfikowano zasadności wprowadzania nowych pozycji do kosztorysu, nie sprawdzano wartości rynkowej robót, które były wykonywane. Inspektor Nadzoru Inwestorskiego zeznał kontrolerom na przesłuchaniu w charakterze świadka, że nigdy nie widział kosztorysów sporządzonych przez firmę Budokomplex. Decyzje w tym zakresie, jakiekolwiek ustalenia były podejmowane bezpośrednio przez Prezesa Fundacji Profeto.
Widzicie Państwo na prezentacji skutki tych nieprawidłowości, które opisaliśmy wcześniej. Znowu poświadczanie nieprawdy, tym razem w dokumentacji sprawozdawczej do dysponenta. W sprawozdaniach do dysponenta fundacja niezgodnie ze stanem faktycznym informowała o zakończeniu pewnych faz robót, o dokonaniu odbiorów materiałów, które, jak już wiecie, nie zostały wykonane czy dostarczone. Z czego to wynikało? Oczywiście fundacja próbowała uniknąć zwroty kwoty dotacji pobranej w danym roku w nadmiernej wysokości. Gdyby fundacja przyznała się, że nie zrealizowano pewnych robót, musiałaby zwrócić w danym roku część środków dotacji dysponentowi funduszu, a tym samym zmniejszeniu uległyby również ryczałtowo naliczane koszty administracyjne, o których wcześniej mówiliśmy. Koszty administracyjne, te właśnie naliczane ryczałtowo koszty administracyjne zostały pobrane w nadmiernej wysokości wynoszącej blisko 11,5 miliona złotych. Fundacja nie udowodniła, ani nawet nie uprawdopodobniła, że faktycznie poniosła tak znaczne koszty administracyjne na obsługę tego projektu, a jak ustaliliśmy, koszty te zasadniczo były traktowane jako dochód własnej fundacji, były przeznaczane na przykład na finansowanie wynagrodzeń pracowników, nierealizujących zadań związanych z tą umową dotacji czy na finansowanie działalności duszpasterskiej Księży Serca.
Te wszystkie okoliczności Szanowni Państwo noszą znamiona wyłudzenia dotacji. Natomiast z naszych ustaleń, z dokumentacji, którą dysponujemy, wiemy, że de facto dysponent funduszu miał wiedzę o większości tych okoliczności i akceptował taką sytuację, takie działania Fundacji Profeto. Przechodząc dalej Szanowni Państwo, chcielibyśmy pokazać, co finalnie zostało stworzone ze środków dotacji. Wybudowano budynek o powierzchni ponad 6 tysięcy metrów kwadratowych z dwoma kondygnacjami podziemnymi pod większością tego budynku, trzema kondygnacjami naziemnymi i tak jak widzicie na prezentacji: dziesięć pomieszczeń technicznych, siedem reżyserek, cztery studia nagrań, lektornie, pomieszczenia tłumaczy, pokazywana wcześniej sala widowiskowa, wyspy wolne od przemocy, lokale interwencyjne i bardzo duży garaż podziemny. Z tych pozycji, które Państwo widzicie na prezentacji, tylko dwie, Wyspy Wolne od Przemocy i lokale interwencyjne faktycznie łączą się z tematyką umowy dotacji. Tam miały otrzymywać wsparcie te osoby pokrzywdzone przestępstwem. Całej reszty nie wyjaśniono nam. Nie wiemy, jaki miał być związek tych pomieszczeń z tą realizowaną umową dotacji. I odrobina wizualizacji, Szanowni Państwo. To jest ten budynek wybudowany przez Fundację Profeto. Z tyłu za dźwigiem widzicie Państwo ten budynek C. Budynek C nie był pierwotnie przewidywany, został dobudowany. Tam jest duża liczba takich pomieszczeń technicznych, socjalnych. Natomiast nikt z władz fundacji albo nie chciał, albo nie mógł nam wyjaśnić w trakcie kontroli, co tam naprawdę miało się odbywać, do czego ten budynek wybudowany ze środków publicznych miał być wykorzystywany.
Przechodząc dalej, Szanowni Państwo, parking, 1300 metrów kwadratowych, 77 miejsc postojowych i te przepłacone platformy garażowe, one miały umożliwiać zaparkowanie jednego auta nad drugim. Sala widowiskowa to zdjęcie z jednego z dwóch balkonów. I jeszcze jedno zdjęcie tej głównej bryły budynku. Na parterze miały być te Wyspy Wolne od Przemocy dla osób pokrzywdzonych. Na pierwszym piętrze lokalne interwencyjne poddasze to już pomieszczenia biurowe na zadania własne fundacji. Jeżeli się Państwo przypatrzycie dokładnie na to zdjęcie, zobaczycie, że elewacja jest niewykończona. Za tę elewację zapłacono, natomiast te prace nie zostały zakończone. Budynek nie jest na chwilę obecną prawidłowo zabezpieczony. To samo dotyczy, zdjęcie kolejne, poziom -2. Jedno z pomieszczeń na poziomie -2. Zwróćcie Państwo uwagę na wodę stojącą na posadzce. Też wskazuje to na niewłaściwe zabezpieczenie tego obiektu. I na koniec jeszcze jeden ciekawy przykład. Tutaj miała być sala do muzykoterapii. I zgodnie z dokumentacją, którą zbadaliśmy, fundacja zapłaciła już fakturę za zakup urządzeń oraz prefabrykację, integrację systemów i urządzeń do tej sali zapłacono ponad 700 tysięcy złotych. Urządzeń nie widać, podłączeń nie widać. Taki stan zastaliśmy w trakcie naszych oględzin w listopadzie 2024 roku. Szanowni Państwo, tyle ustaleń na temat Fundacji Profeto. Natomiast dalej jeszcze jeden przykład bardzo podobnej inwestycji na mniejszą kwotę i w mniejszej skali.
To jest inwestycja zrealizowana przez Fundację Mocni W Duchu z Łodzi. Fundacja Mocni w Duchu z Łodzi otrzymała 16 milionów złotych na projekt, który miał przeciwdziałać przyczynom przestępczości poprzez wprowadzenie stylu życia pod nazwą Żyj bez lęku. W ramach tego projektu miały być prowadzone między innymi działania profilaktyczne, skierowane do dzieci i młodzieży. Natomiast jak widzicie Państwo na prezentacji, zasadniczym produktem tej umowy, znowu tak jak w przypadku Profeto, była inwestycja budowlana polegająca na wybudowaniu i wyposażaniu wielofunkcyjnego ośrodka szkoleniowego zlokalizowanego w centrum Łodzi, w bardzo atrakcyjnej lokalizacji. W tym obiekcie miała być nowa siedziba fundacji i ta fundacja też również planowała nadawanie programów przez Internet. Oferta Fundacji Mocni w Duchu była bardzo nieprecyzyjna. Brak tam było projektu budowlanego, kosztorysu, brak było wykazu sprzętu, który miał zostać zakupiony do tego budynku, więc po raz kolejny konstatacja podobna jak w przypadku Profeto. Dysponent daje 16 milionów złotych dotacji, nie wiedząc precyzyjnie, na co. I czym to skutkowało, Szanowni Państwo? Fundacja w ramach tego budżetu wybudowała obiekt znacznie większy niż wskazywany w ofercie.
Tak jak widzicie Państwo, w ofercie wskazywano, że zostanie wybudowane 15 nowych pomieszczeń na realizację tych zadań profilaktycznych dla dzieci i młodzieży, a wybudowano czterokondygnacyjny budynek o powierzchni ponad 1300 metrów kwadratowych, łącznie 56 pomieszczeń, w tym przeznaczonych na siedzibę fundacji. I tak naprawdę fundacja może w sposób nieograniczony już na obecnym na tym etapie ten budynek wykorzystywać do realizacji swoich bardzo szerokich celów statutowych. Na kolejnym slajdzie, to jest właśnie ten budynek Szanowni Państwo. Tak jak powiedziałem, świetna lokalizacja w Centrum Łodzi. Nadmienię również, że w przypadku tej inwestycji, tak jak w przypadku inwestycji w fundacji Profeto, wykonawca budowy został wyłoniony z naruszeniem zasad uczciwej konkurencji i również nie przedłożył zaświadczenia o niekaralności.
I kolejny bardzo istotny wątek w ramach tej kontroli, który podnosił już w części wstępnej Pan Dyrektor Sordyl, czyli zawyżanie cen usług finansowych. I to ustalenie, jak Państwo widzicie, nie dotyczy tylko i wyłącznie fundacji Profeto. Mamy tutaj szereg innych przykładów, zaczynając od fundacji Alegoria, która nie była w ogóle przygotowana do realizacji dwóch umów, dwóch skomplikowanych umów, na których realizację uzyskała dofinansowanie ze środków Funduszu Sprawiedliwości. Co zrobiła ta fundacja? Zleciła te zadania Fundacji Profeto, zakupiła usługi od Fundacji Profeto. Efektem było przepłacenie tych usług na kwotę ponad 1,8 miliona złotych. Te usługi pomagał nam Szanowni Państwo wyceniać, gwoli jasności, biegły z zakresu informatyki. Wycena pochodzi z jego opinii. Biegły wskazał między innymi, że sam portal Horyzonty.info, za który zapłacono 300 tysięcy złotych, kosztował tylko 13,5 tysiąca złotych.
Idąc dalej, Fundacja Centrum Pomocy Pokrzywdzonych i Prewencji Przestępczości zapłaciła za budowę strony internetowej Poznaj Fakty, 430 tysięcy złotych więcej niż wynosiła wartość rynkowa tych usług. Tutaj również dysponujemy opinią biegłego z zakresu informatyki. Inny przykład. Fundacja Warszawskie Seminarium Aksjologii Administracji zapłaciła za tłumaczenia 15 tysięcy złotych, przy ich rynkowej cenie wynoszącej niecałe 800 złotych. Może kwota ta nie jest już taka duża i szokująca, ale pokazuje pewien systemowy mechanizm zawyżania cen usług produktów finansowanych z Funduszu Sprawiedliwości, a zaznaczę również, że biegły z zakresu tłumaczeń, który tę wycenę dla nas przygotował, ocenił, że w tym tłumaczeniu za 15 tysięcy złotych były elementarne błędy językowe, a osoba, która je przygotowała, posługiwała się językiem angielskim, ale zgodnie z zasadami języka polskiego.
I ostatni przykład. Wysokie ryzyko zawyżania cen usług informatycznych i reklamowych stwierdziliśmy również w przypadku umowy zrealizowanej przez Stowarzyszenie Przyjaciół Mediów. Mamy tutaj wątpliwości dotyczące kwoty blisko 1,80 miliona złotych. Dlaczego Szanowni Państwo piszemy tylko o ryzyku, a nie stwierdzamy jednoznacznie zawyżenia cen tych usług? Wynika to z faktu, że przed oględzinami tych stron internetowych, które kontrolerzy mieli przeprowadzić z udziałem biegłego zakresu informatyki, który miał przedstawić kompleksową wycenę tych usług, usunięto z tych stron tak zwane wtyczki statyczne, które monitorowały ruch na tych stronach i bez tych informacji powołany przez nas zbiegły, nie był w stanie dokonać jednoznacznej i miarodajnej wyceny tych usług.
Przechodząc dalej Szanowni Państwo, to wspomniane wcześniej Stowarzyszenie Przyjaciół Mediów ze Szczecina otrzymało dotację w wysokości prawie 8 milionów złotych na realizację zadania dotyczącego wybudowania trzech lokalnych internetowych serwisów informacyjnych wspierających dysponenta funduszu, czyli przeciwdziałających przestępczości, informujących o prawach osób pokrzywdzonych przestępstwem na terenie regionów: Szczecińskiego, Lubelskiego i Radomskiego. Szczegółowo przeanalizowaliśmy zawartość tych portali i dominowały tam informacje o tematyce lokalnej, publicystyka historyczna. Kilka przykładów, Szanowni Państwo, tych artykułów. Szczecin. Zmiany w trybie składania reklamacji w strefie płatnego parkowania. Sąd surowo ukarał wędkarza, który łowił niezgodnie ze sztuką. Jak również informacja o tym, że w sobotę w Skolwinie odbędzie się święto pieczonego kartofla. Możemy zastanawiać się, czy takie informacje lokalne miały faktycznie związek z tematyką przeciwdziałania przestępczości. Natomiast co do zasady faktycznie były zgodne z udzieloną umową dotacji. Natomiast Szanowni Państwo, zbadana przez nas próba tych artykułów wykazała, że na tych portalach również zamieszczano co najmniej kilkadziesiąt opracowań artykułów zdecydowanie wykraczających poza tematykę umowy dotacji.
Jakie to były informacje, Szanowni Państwo? Kilka przykładów. Zamieściliśmy linki. Można na przykład bardzo szczegółowo na portalu Szczecińskie24 można było szczegółowo zapoznać się z relacją z Konwencji partyjnej, na której Partia Solidarna Polska zmieniła nazwę na Suwerenna Polska. Można było się dowiedzieć, jakie są poglądy niektórych polityków na temat filmów pokazywanych w kinach, na temat działań opozycji, jak również działań jednego z posłów do Parlamentu Europejskiego.
Szanowni Państwo, jeżeli zapoznacie się z tymi artykułami, otworzycie link i przejdziecie na te strony, one nadal są dostępne, faktycznie zobaczycie, że na górze między innymi zawsze będzie widoczny baner, na którym jest informacja o numerze telefonicznym do infolinii pomocy osobom pokrzywdzonym przestępstwem. Gdzieś z boku będzie informacja o bezpłatnej pomocy prawnej, ale bezsprzecznie zasadnicza treść tych artykułów sfinansowanych z dotacji celowej wspierała po prostu działalność określonych partii politycznych, promowała określonych polityków i poglądy tych osób. Co więcej, część z tych materiałów, które zostały sfinansowane z funduszu, który miał przeciwdziałać przestępczości, była napisana w sposób bardzo agresywny. Słownictwem, które my powszechnie uważamy za mowę nienawiści. Ze środków funduszu, który miał przeciwdziałać przestępczości Szanowni Państwo. Jeszcze jeden przykład. Fundacja Centrum Pomocy Pokrzywdzonym i Prewencji Przestępczości ta fundacja dostała ponad 6,5 miliona złotych na utworzenie portalu internetowego Poznaj Fakty i powstanie Instytutu Audytu Obiektywizmu Medialnego. W ramach tego zadania, za zgodą dysponenta, fundacja zakupiła samochód typu kamper. Ten kamper miał, Szanowni Państwo, służyć jako mobilne studio i miał umożliwiać świadczenie pomocy prawnej w terenie. Fundacja nie wyjaśniła nam w sposób racjonalny tego zakupu, nie przedstawiła nam dokumentów dotyczących wykorzystania tego pojazdu, a zidentyfikowane przez nas przypadki jego wykorzystania do celów umowy miały incydentalny charakter, w związku z czym uznaliśmy, że jest to wydatek, który nie był potrzebny do realizacji tej umowy dotacji, nie miał de facto związku z tą umową i ta kwota powinna zostać zwrócona.
Szanowni Państwo, Tak jak wspomniał na początku Pan Dyrektor Sordyl, konflikty interesów i mechanizmy korupcjogenne, powiązania między osobami przyznającymi i wydatkującymi środki publiczne były bardzo istotnym wątkiem pierwszej naszej kontroli Funduszu Sprawiedliwości. I z przykrością muszę powiedzieć, że w dalszym ciągu takie konflikty i takie mechanizmy identyfikujemy również w ramach tej kontroli. Kilka przykładów Szanowni Państwo. Najpierw w obszarze pomocy pokrzywdzonych przestępstwem. Stowarzyszenie Integracja na Plus w lokalnym punkcie pomocy w Wejherowie. Łączenie funkcji tak zwanej osoby pierwszego kontaktu i koordynatora. Było to stanowczo zabronione przez postanowienia konkursu, ponieważ koordynator właśnie nadzoruje osobę pierwszego kontaktu, czyli w tym przypadku nadzorował samego siebie. To samo Stowarzyszenie Szanowni Państwo, myślę, że bardzo ciekawy przykład. Sprawa, która na początku wyglądała bardzo poważnie. Starsza Pani, która w drodze do banku chciała dokonać wpłaty, została napadnięta, poważnie poturbowana, zwróciła się o pomoc do funduszu, żeby skompensować jej skutki tego przestępstwa. Kontrolerzy z Gdańska szczegółowo pochylili się nad tym przypadkiem. I co ustalili Szanowni Państwo? Po pierwsze, nie było żadnego przestępstwa, bo upadek nastąpił w domu, a nie w drodze do banku. Po drugie, osobą, która udzieliła pomocy, osobą pierwszego kontaktu, była córka tej osoby poszkodowanej. No a po trzecie, łóżko, które miało być łóżkiem do rehabilitacji, pozwolę sobie na cytat: „Orlando, stylowy orzech i dwie lampy nocne".
Nie było przestępstwa, nie było osoby poszkodowanej, nie było kompensowania skutków, był natomiast, Szanowni Państwo, ewidentny konflikt interesów. Kolejne przykłady to między innymi już udzielanie wsparcia członkom zarządów Stowarzyszeń Fundacji, które miały udzielać tej pomocy. Jedna z takich osób otrzymała sprzęt elektroniczny, AGD, opał i to miało jej rekompensować skutki zniesławienia. Drugi obszar, Szanowni Państwo, czyli przeciwdziałanie przestępczości. W tym obszarze działalności funduszu również widzimy te konflikty interesu. Fundacja Altum oraz Fundacja Warszawskie Seminarium Aksjologii Administracji zatrudniały jako wykładowców pracowników Ministerstwa Sprawiedliwości, pomimo że warunki konkursu w oczywisty sposób zakazywały udział takich osób w projektach finansowanych przez tego ministra. Członkowie zarządów fundacji Stowarzyszeń, osoby im najbliższe lub członkowie tych organów w dalszym ciągu uzyskiwali znaczne przychody jako wykonawcy usług i zleceń realizowanych w ramach projektów powierzonych tym podmiotom przez Ministra Sprawiedliwości. Kilka przykładów, Szanowni Państwo. Wspominane już wcześniej Fundacja Centrum Pomocy Pokrzywdzonych I Prewencji Przestępczości wydatkowała w ramach dwóch objętych kontrolą umów na wynagrodzenie Prezes Fundacji, jej osoby najbliższej oraz członka Rady Fundacji ponad 1,5 miliona złotych, czyli ponad 26% łącznej kwoty wykorzystanych dotacji. Stwierdziliśmy, że Prezes Fundacji i członek Rady Fundacji wzajemnie zawierali ze sobą umowy o świadczenie usług i dokonywali wzajemnego rozliczenia za wykonaną pracę. Stwierdziliśmy również przypadki, w których Prezes Fundacji dokonywała weryfikacji merytorycznej własnych faktur, zatwierdzając je sobie do wypłaty.
I jeszcze jeden przykład, Stowarzyszenie Przyjaciół Mediów. Ponad 82 000 na wynagrodzenie osób najbliższych, obecnego i byłego Prezesa Fundacji Stowarzyszenia. W tym sfinansowano studia MBA i kurs języka angielskiego. Już ostatni przykład w tym zakresie, tym razem jednostka Sektora Finansów Publicznych, Akademia Wymiaru Sprawiedliwości. Akademia Wymiaru Sprawiedliwości otrzymała dofinansowanie dwóch projektów w ramach niekonkurencyjnego, nietransparentnego trybu określonego w paragrafie jedenastym rozporządzenia w sprawie funduszu. Natomiast przed formalnym jeszcze złożeniem wniosku o dofinansowanie jednego z tych projektów, obecny rektor Akademii, a wówczas osoba niezwiązana formalnie z uczelnią, przedkładał założenia zbieżnego tematycznie projektu przedstawicielom Ministerstwa Sprawiedliwości. W chwilę potem, gdy projekt już został przyjęty do realizacji, ta osoba została zastępcą kierownika merytorycznego projektu, uzyskała z tego tytułu przychody ponad 270 tysięcy złotych. Następnie ta osoba została prorektorem ds. Rozwoju, a w chwilę potem rektorem komendantem uczelni, więc de facto w pewnym zakresie znowu nadzorowała sama siebie. Uczelnia nie dostrzegła tu konfliktu interesów, nie dokonała zmiany na stanowisku zastępcy kierownika merytorycznego tego projektu. I już ostatni slajd, jeśli chodzi o te szczegółowe ustalenia kontroli, Szanowni Państwo, czyli pomoc postpenitencjarna. Zastanówmy się przez chwilę, jakie są potrzeby osób opuszczających po dłuższym, szczególnie pobycie, zakłady karne. Myślę, że wszyscy zgodzimy się, że jest to zakwaterowanie przez jakiś czas, dopóki te osoby, mówiąc kolokwialnie, nie staną same na nogi.
Na pewno pomoc znalezieniu zatrudnienia i bardzo często również terapię uzależnień. Z przykrością muszę powiedzieć, że zakres pomocy udzielanej z Funduszu Sprawiedliwości nie odpowiadał na te podstawowe potrzeby osób opuszczających zakłady karne. Dwa z trzech objętych naszą kontrolą podmiotów, Fundacja LUMUS i Fundacja Dies Mei, nie zapewniły zakwaterowania byłych osadzonych w stacjonarnych ośrodkach readaptacyjnych i realizowały to zadanie poprzez refundację czynszów wynajmowanych mieszkań. Co to spowodowało, Szanowni Państwo? Niestety ustaliliśmy, że spowodowało to zawieranie fikcyjnych umów najmu z osobami spokrewnionymi i najbliższymi. Przesłuchaliśmy kilku wynajmujących takie lokale i uzyskaliśmy na przykład takie odpowiedzi, że tę opłatę za najem mieszkania to temu najemcy od razu zwrócono, bo to był znajomy rodziny. I tak ta osoba już od dawna u tych osób mieszkała. Czyli Szanowni Państwo, niestety w ramach czegoś, co powinno być resocjalizacją, wprowadzono mechanizm, który kolokwialnie, można powiedzieć, uczył byłych skazanych znowu kombinowania, kradzieży środków publicznych. Druga kwestia to pozorne poradnictwo zawodowe. Fundacja Dies Mei, doradca zawodowy w tej fundacji, nie spotykał się z byłymi osadzonymi, nie szukał dla nich indywidualnych ofert pracy, czasami rutynowo przekazywał informacje na temat dostępnych ofert pracy. I ostatni, dość również istotny wątek, przekazywane takim osobom bony towarowe umożliwiały zakup alkoholu, więc ten ostatni wątek dotyczący terapii uzależnień również tutaj właściwie nie funkcjonowało.
Dziękuję za uwagę. Tyle z mojej strony. Poproszę uprzejmie Pana Wiceprezesa Jędrzejczyka o podsumowanie wyników kontroli.
Michał Jędrzejczyk, wiceprezes NIKBardzo dziękuję Panie Dyrektorze. Szanowni Państwo, jak Państwo widzieli, podsumowując, mieliśmy do czynienia ze stwierdzonymi nieprawidłowościami o olbrzymiej skali, rażące niegospodarności w dysponowaniu środkami publicznymi, poświadczenia nieprawdy w dokumentach, realizację wydatków z naruszeniem prawa i umów dotacji, czy w końcu nabywania materiałów i usług po zawyżonych cenach. Wszystko to pokazuje nam, że mieliśmy do czynienia z systemowym mechanizmem marnotrawstwa środków publicznych. Funkcjonowanie Funduszu Sprawiedliwości jest przykładem, że szczytny cel, jakim była pomoc osobom pokrzywdzonych przestępstwem, w wielu przypadkach stał się jedynie usprawiedliwieniem dla wykorzystania środków publicznych dla innych celów. Chciałbym również podkreślić, że w reakcji na stwierdzone nieprawidłowości w trakcie kontroli sformułowaliśmy łącznie 94 wnioski pokontrolne. W 21 przypadkach Izba zażądała zwrotu wydatkowania niezgodnie z prawem lub umową środków publicznych na łączną kwotę ponad 65 milionów złotych. Przy czym nie jest to jeszcze ostateczna kwota wszystkich środków, które powinny zostać zwrócone. Na zakończenie chciałbym w imieniu Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, a także swoim własnym, podziękować serdecznie kontrolerom Najwyższej Izby Kontroli za zaangażowanie i w pełni profesjonalną realizację swoich obowiązków służbowych. Była to bowiem, proszę Państwa, bardzo trudna kontrola, jeśli nie najtrudniejsza ostatnich lat. W jej trakcie spotykaliśmy się z licznymi przypadkami utrudniania realizacji czynności kontrolnych w tym w szczególności nieprzedstawienia dokumentów do kontroli, a także działaniami zmierzającymi do udaremniania lub znaczącego opóźniania przeprowadzenia czynności kontrolnych.
Pojawiły się również próby przedstawienia kontroli jako działań politycznie inspirowanych, a tym samym podważania wiarygodności, niezależności zarówno poszczególnych kontrolerów, jak i też samej Instytucji Najwyższej Izby Kontroli. Co więcej, pod adresem kontrolerów kierowano również groźby, w tym pozbawienia życia i zdrowia, jeśli będą kontynuować prowadzone czynności kontrolne. W tym, w każdej z tych sytuacji NIK podejmowała adekwatne do sytuacji działania, tym również kierując zawiadomienia do Prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Dlatego tym bardziej dziękuję Panom Dyrektorom, wszystkim kontrolerom z Departamentu, a również z Delegatur, którzy byli zaangażowani w tę bardzo trudną kontrolę. Wykonaliście Państwo swoje zadania. Szanowni Państwo, w imieniu wszystkich pracowników Najwyższej Izby Kontroli realizujących niniejszą kontrolę pragnę wyrazić nadzieję, że wyniki kontroli beneficjentów Funduszu Sprawiedliwości umożliwią podjęcie szybkich działań naprawczych tak, aby środki publiczne, którymi ten fundusz dysponuje, mogły wreszcie przyczynić się do zapewnienia realnej pomocy ofiarom przestępstw i osobom im bliskim. Bardzo dziękujemy Państwu za uwagę.
Marcin Marjański, p.o. rzecznik prasowy NIKJa również bardzo dziękuję. Pokazaliśmy Państwu wyniki kontroli. Najważniejsze ustalenia. Przechodzimy do części z pytaniami. Jeżeli są jakieś pytania, bardzo proszę.
Katarzyna Rosicka, dziennikarka PolsatuKatarzyna Rosicka, Polsat News. Najpierw dwa pytania techniczne tak na szybko. Jeżeli chodzi o fundację Profeto, czy w umowie dotacji zawartej z Ministerstwem Sprawiedliwości tam znalazł się ten zapis, że tylko przez rok ta fundacja ma świadczyć pomoc osobom pokrzywdzonym?
Paweł Gibuła, p.o. wicedyrektor Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIKTak.
Katarzyna Rosicka, dziennikarka PolsatuI to było wbrew też zasadom konkursu?
Paweł Gibuła, p.o. wicedyrektor Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIKNie, takie założenie od początku było... Nie chciałbym teraz wprowadzić w błąd, przepraszam. Nie pamiętam dokładnie ogłoszenia konkursowego. Natomiast ma Pani rację, tak zdecydowanie umowa i oferta fundacji od początku zakładała właśnie taki wariant pomocy.
Tomasz Sordyl, dyrektor Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIKTylko przez rok.
Katarzyna Rosicka, dziennikarka PolsatuBardzo dziękuję. Jeszcze jedno pytanie. Rozumiem, że oficjalnie, ostatecznie, Profeto miało dostać 100 milionów dotacji, ale trafiło do nich 66 milionów 87 tysięcy.
Paweł Gibuła, p.o. wicedyrektor Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIKTak, dysponent wstrzymał w pewnym momencie dalsze finansowanie inwestycji Fundacji Profeto.
Michał Jędrzejczyk, wiceprezes NIKJa dodam, że to wstrzymanie nastąpiło w październiku 2023 roku, a więc kilka miesięcy po naszej kontroli.
Katarzyna Rosicka, dziennikarka PolsatuOkej. I jeszcze w tematach aktualnych, jeżeli bym mogła, bo mamy nowy raport NIK, który ocenia działalność Instytutu Pamięci Narodowej. Tam w tym raporcie możemy przeczytać, że prezes IPN, czyli Karol Nawrocki, zarządzając środkami publicznymi, wydał prawie 30 milionów złotych z naruszeniem przepisów prawa, niecelowo, nierzetelnie lub niegospodarnie. Ja wiem, że to jest jak na razie raport. Państwo pewnie jeszcze czekają na oficjalne stanowisko IPN, bo muszą się uzasadnić do tego, ale jakie będą następne kroki podjęte przez Państwa? Czy będzie skierowanie tych dokumentów do Prokuratury, czy do Ministra Sprawiedliwości?
Marcin Marjański, p.o. rzecznik prasowy NIKSzanowny Pani Redaktor, sytuacja wygląda następująco, a mianowicie, mamy już wystąpienia pokontrolne, które w zeszłym tygodniu zostały wysłane do jednostek kontrolowanych. Mamy tu do czynienia z pięcioma jednostkami kontrolowanymi. Cztery Delegatury IPN oraz Centrala IPN. Mówimy o delegaturach Gdańskiej, Krakowskiej, Wrocławskiej i Warszawskiej oraz tak jak mówiłem, centrali IPN w Warszawie. Wszystkie były przeprowadzane zgodnie z planem pracy. W tej chwili czekamy na zastrzeżenia z jednostek kontrolowanych. Jednostka kontrolowana ma 21 dni na wniesienie zastrzeżeń. Oczywiście może ich nie wnosić, ale powinna nas poinformować. My mamy obowiązek poczekania 21 dni od daty, którą Pani wskazałem. I teraz dalej czekają nas komisje rozstrzygające w części dotyczącej czterech delegatur IPN. Jeżeli chodzi o centralę, tutaj Kolegium NIK będzie rozpatrywało zastrzeżenia dotyczące centrali. Jak na ten moment będzie wyglądał ostateczny kształt wystąpień pokontrolnych, musimy jeszcze chwilę poczekać. W trakcie, oczywiście, będziemy się przygotowywali do tego, o czym Pani mówi. Natomiast na ten moment to jest wszystko, cokolwiek mogę skomentować, jeżeli chodzi o kontrolę dotyczącą IPN.
Katarzyna Rosicka, dziennikarka PolsatuTo jeszcze tylko dopytam, bo już rzecznik IPN też wydał oficjalne stanowisko w tej sprawie, to było pięć minut temu. I IPN ocenia to następująco: udostępnienie mediom wyników kontroli NIK bez oficjalnego stanowiska IPN, odbieramy jako element gry politycznej skierowanej przeciwko prezesowi Instytutu. To jest koniec cytatu, jak Państwo komentują te słowa?
Marcin Marjański, p.o. rzecznik prasowy NIKNo to ja mogę powiedzieć tylko tak: obowiązuje nas tajemnica kontrolerska i my tych wyników nie udostępniamy, tych wystąpień nie udostępniamy. Natomiast to jest interesujące i mieliśmy już kilka takich przykładów od 2022 roku, kiedy wysyłaliśmy wystąpienia pokontrolne do zastrzeżeń do jednostek kontrolowanych, po czym musicie Państwo wiedzieć, nas jako kontrolerów, jako Izbę obowiązuje tajemnica kontrolerska, natomiast jednostki kontrolowanej nie obowiązuje taka tajemnica. To jest tyle, co mogę powiedzieć.
Jakub Kaczmarczyk, dziennikarz TVN24Dzień dobry, Jakub Kaczmarczyk TVN24. Jeszcze pozostanę w kwestii przywołanej przez koleżankę z Polsatu o te nieprawidłowości, czy ta skala tych nieprawidłowości może być większa, co tak naprawdę wzbudziło u Państwa takie zastrzeżenia.
Marcin Marjański, p.o. rzecznik prasowy NIKMówimy o IPN, Panie redaktorze?
Jakub Kaczmarczyk, dziennikarz TVN24Tak, o IPN.
Marcin Marjański, p.o. rzecznik prasowy NIKNie, ja nie będę komentował w tej chwili IPN, bo tak jak Państwu powiedziałem, to są wystąpienia pokontrolne, które nie są jeszcze prawomocne. Więc ja nie mam czego komentować, a poza tym nawet nie mogę tego skomentować, bo obowiązuje mnie na ten moment tajemnica kontrolerska zgodnie z ustawą o Najwyższej Izbie Kontroli. Dziękujemy Państwu bardzo za poświęcony czas i do zobaczenia na następnej konferencji prasowej. Dziękuję bardzo.
Tomasz Sordyl, dyrektor Departamentu Porządku i Bezpieczeństwa Wewnętrznego NIKDziękujemy.