Transkrypcja wideo: Konferencja prasowa prezentująca wyniki kontroli "Przeciwdziałanie przemocy domowej"

Wróć do transkrybowanego materiału w artykule "(Nie)przeciwdziałanie przemocy domowej"

Marcin Marjański, p.o. rzecznik prasowy NIK

Jeszcze moment, jeszcze moment. Czy już? Dobrze. Dzień dobry. W imieniu pracowników Najwyższej Izby Kontroli oraz Prezesa NIK pragnę przywitać wszystkich obecnych na sali, oraz wszystkich tych, którzy dzisiaj poświęcają swój czas na obejrzenie konferencji prasowej w mediach społecznościowych Izby, do czego serdecznie będę zapraszał. Tematem dzisiejszej konferencji jest niezwykle wrażliwy temat społecznie. Przeciwdziałanie przemocy domowej. Na sali jest z nami Pan Prezes Marian Banaś oraz Wiceprezesi. Pan Piotr Miklis, który nadzorował bezpośrednio kontrolę. Pan Wiceprezes Michał Jędrzejczyk, Dyrektor Generalny Pan Jarosław Melnarowicz. Witam przedstawicieli NIK, którzy przeprowadzili całą kontrolę. Panią Karolinę Wirszyc-Sitkowską, Dyrektorkę Delegatury NIK w Poznaniu.

Karolina Wirszyc-Sitkowska, dyrektor Delegatury NIK w Poznaniu

Dzień dobry.

Marcin Marjański

I Panią Alicję Zdych, doradczynię ekonomiczną, również z Delegatury NIK w Poznaniu.

Alicja Zdych, doradca ekonomiczny w Delegaturze NIK w Poznaniu

Dzień dobry.

Marcin Marjański

Jak Państwo już wiecie, prowadzimy konferencję prasową w dwóch etapach. W pierwszej części zaprezentujemy Państwu wyniki kontroli, w drugiej chętnie odpowiemy na Państwa pytania. Nie zabierając więcej czasu, oddam teraz głos Panu Prezesowi.

Marian Banaś, Prezes NIK

Dzień dobry Państwu, witam wszystkich bardzo serdecznie na dzisiejszej konferencji poświęconej wynikom kontroli NIK w zakresie przeciwdziałania przemocy domowej. Proszę Państwa, ten temat jest kwestią niezwykle istotną z perspektywy społecznej, bo dotyka naszych fundamentalnych wartości. Prawa człowieka do życia w bezpiecznym środowisku, które jest efektem wielowiekowego społecznego przyzwolenia na krzywdzenie osób najbliższych, w szczególności kobiet, dzieci, osób z niepełnosprawnościami oraz osób starszych.

Przyczyny przemocy domowej są złożone i różnorodnie. Wśród nich znajdują się dziedziczenie wzorcu przemocy z pokolenia na pokolenie, uzależnienia, sytuacja socjalno-ekonomiczna rodziny, w tym bezrobocie, problemy finansowe, mieszkaniowe czy zdrowotne, co może prowadzić do stresu i frustracji. Statystyki jasno wskazują, że poziom agresji nadużyć w najbliższym otoczeniu rośnie. Tylko w ostatnich tygodniach media informowały o dramatycznych incydentach w Krakowie, agresji wobec dzieci w Łodzi, Warszawie i Poznaniu. Przemoc domowa niesie za sobą daleko idące konsekwencje dla ofiar oraz całego systemu zabezpieczenia społecznego. Ofiary często doznają poważnych obrażeń, które prowadzą do trwałych uszkodzeń ciała, a w skrajnych przypadkach prób samobójczych.

Osoby doświadczające przemocy często mają trudności w nawiązywaniu zdrowych relacji, czują się izolowane i nieufne, a ich zdolność do wyrażenia emocji jest niestety ograniczona. Dzieci, które są świadkami lub ofiarami przemocy, mogą mieć problemy emocjonalne oraz szkolne, a także przy sprawiedliwości. W obliczu tak wielu wyzwań kluczowe jest, abyśmy jako społeczeństwo podejmowali zdecydowane działania na rzecz przeciwdziałania przemocy domowej oraz wsparcia ofiar. W kontekście prawnym istotne jest skuteczne egzekwowanie przepisów. W Polsce istnieje obowiązek ścigania czynów zabronionych związanych z przemocą domową z urzędu. Jednak i skuteczność pozostawia wiele do życzenia. W praktyce organ powołany do ścigania przestępstw nie podejmuje czynności bez informacji ze strony osoby pokrzywdzonej.

Najwyższa Izba Kontroli zajmowała się w swoich kontrolach tematem przemocy wielokrotnie. Na przykład w ubiegłym roku zorganizowaliśmy panel Przeciwdziałanie Przemocy Domowej, w którym uczestniczyli między innymi przedstawiciele Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Organizacji Pozarządowych, Rzecznika Praw Obywatelskich, Rzecznika Praw Dziecka, Centrum Interwencji Kryzysowych.

Szanowni Państwo, z najnowszej kontroli wynika, że funkcjonujące obecnie rozwiązania nie są wystarczające do skutecznego i kompleksowego przeciwdziałania przemocy domowej. Zarówno policja, jak i instytucje pomocy społecznej nie w pełni wywiązują się ze swoich ustawowych obowiązków. Ten problem dotyczył aż 90% skontrolowanych jednostek realizujących zadania objęte badaniem. Żadna z nich nie opracowała narzędzi, procedur ani metod identyfikowania osób, szczególnie zagrożonych przemocą domową. Dziękuję Państwu za uwagę i zapraszam przedstawicieli Delegatury w Poznaniu do przedstawienia szczegółów tej kontroli. Dziękuję bardzo.

Karolina Wirszyc-Sitkowska, dyrektor Delegatury NIK w Poznaniu

Dziękuję. Przemocą domową dotknięte są różne osoby, niezależnie od ich statusu społecznego, wykształcenia, wieku czy płci. Według policji w latach 2021-2023 przemoc domowa dotyczyła blisko 80 000 osób rocznie. Co bardzo ważne, w tej grupie średnio 14 000 stanowiły osoby małoletnie. Należy podkreślić, że dane te mogą nie obrazować w pełni skali zjawiska. Przykładowo badania przeprowadzone przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę pokazały, że znacznie większa może być grupa małoletnich ofiar przemocy. Doświadczenie to potwierdziła bowiem aż jedna trzecia ankietowanych nieletnich.

Co istotne, na podstawie danych gromadzonych przez różne instytucje publiczne nie można ustalić, ile osób rocznie traci życie na skutek działania sprawców przemocy domowej. Danych takich nie posiada Policja, Prokuratura, a także Sądy. Informacje w tym zakresie nie są odnotowywane w dokumentacji medycznej w aktach zgonu, systemie przeciwdziałania przemocy domowej, ani w żadnym z systemów monitorowania problemów społecznych. Ostatecznie, danych takich nie posiada nawet Główny Urząd Statystyczny. Przeciwdziałanie przemocy domowej ma zasadnicze znaczenie zarówno dla osób dotkniętych przemocą, jak i dla funkcjonowania całego systemu pomocy społecznej, który ponosi koszty związane z koniecznością wsparcia osób uwikłanych w przemoc i ich rodzin. Skutki przemocy odczuwane są przez długi okres i niekorzystnie wpływają na poczucie bezpieczeństwa oraz zdrowie i życie osób doznających takiej przemocy. Rozpadają się więzi społeczne, w tym rodzinne, mogą pojawić się zachowania autodestrukcyjne, uzależnienia, zaburzenia psychiczne czy apatię. Ze względu na społeczną wagę omawianych zagadnień, Delegatura NIK w Poznaniu przeprowadziła dwie kontrole: doraźną, dotyczącą pomocy udzielanej ofiarom przemocy domowej w województwie wielkopolskim oraz ogólnopolską, koordynowaną, dotyczącą przeciwdziałania przemocy domowej. W centrali NIK odbył się również panel ekspertów poświęcony tej tematyce. Skontrolowaliśmy łącznie 32 podmioty, w tym Regionalne Ośrodki Polityki Społecznej, Powiatowe Centra Pomocy Rodzinie, Ośrodki Pomocy Społecznej oraz Komendy Powiatowe Policji.

Problemy zidentyfikowane w trakcie kontroli doraźnej znalazły potwierdzenie w wynikach kontroli koordynowanej w skali całego kraju. Niestety, nie są one pozytywne. Ustalenia potwierdziły, że zdrowie i życie osób doznających przemocy domowej nadal jest zagrożone. Funkcjonujące rozwiązania okazały się niewystarczające, nie tylko dla skutecznego i kompleksowego przeciwdziałania temu zjawisku, ale również poprawy sytuacji osób, które zostały dotknięte przemocą domową. Nie stanowią zatem odpowiedzi na już zdiagnozowane oraz pojawiające się nowe problemy w tym obszarze. To jest rozszerzenie się zjawiska przemocy domowej na kolejne grupy osób, jakimi są bardzo małe dzieci, osoby starsze i osoby z niepełnosprawnymi. Wyniki naszej kontroli wykazały, że działania wobec ofiar i sprawców przemocy domowej były niewystarczające i nieskuteczne. Udzielana pomoc była spóźniona i istotnie ograniczona. Zdarzały się przypadki bezpodstawnego odstąpienia od wszczęcia procedury Niebieskie Karty, która określa obowiązki podmiotów zaangażowanych w przeciwdziałanie temu zjawisku. Nieprawidłowo lub nierzetelnie realizowano wszczęte już procedury Niebieskie Karty. Znaczny odsetek sprawców przemocy domowej nie był skutecznie izolowany. Niewielka była również liczba programów korekcyjno-edukacyjnych oraz psychologiczno-terapeutycznych kierowanych do sprawców przemocy. Nierozwiązany pozostaje także problem zidentyfikowania i zwymiarowania liczby rodzin zagrożonych przemocą domową, które pozostają poza kontrolą systemu. Rodziny te ujawniane są dopiero w momencie, gdy przemoc taka zaistnieje, niestety, częstokroć po przybraniu skrajnej formy.

Główną barierą, która ma najistotniejsze znaczenie dla systemowego zapobiegania i ograniczenia przemocy domowej, jest brak centralnego zintegrowanego z innymi systemami, między innymi z obszaru wymiaru sprawiedliwości, ochrony zdrowia, polityki społecznej, Krajowego Rejestru Rodzin, dotkniętych zjawiskiem przemocy domowej, które byłyby dostępny dla wszystkich publicznych jednostek zaangażowanych w przeciwdziałanie tej przemocy. Taki rejestr pozwalałby nie tylko ustalić rzeczywistą skalę tego zjawiska, ale także efektywnie planować działania na rzecz zapobiegania przemocy domowej. Dzięki temu przypadki przemocy wobec konkretnych osób i całych rodzin bez względu na aktualne miejsce zamieszkania byłyby możliwe do ustalenia i monitorowania. Wprowadzenie tego rejestru uzasadnia fakt, że w żadnej z kontrolowanych jednostek nie opracowano narzędzi, procedur lub metod rozpoznawania rodzin zagrożonych występowaniem przemocy domowej. Co więcej, w połowie kontrolowanych ośrodków pomocy brakowało rzetelnej diagnozy tego zjawiska bądź informacje zawarte w tych diagnozach ograniczały się wyłącznie do podawania danych statystycznych. Informacje o założonych Niebieskich Kartach, gromadzone były przez różne jednostki w wielu odrębnych bazach. Niestety, nie były one ze sobą skorelowane, co sprawiało, że ich przydatność i funkcjonalność była bardzo niska. Obecna na panelu ekspertów przedstawicielka Stowarzyszenia Sędziów Rodzinnych w Polsce sygnalizowała, że przykładowo w sądzie, w którym pracuje, sędzia średnio, równocześnie rozpatruje 700 spraw rodzinnych. Dlatego też w tym miejscu chciałabym podkreślić, że bez takiego rejestru skuteczna walka z przemocą domową nie jest możliwa.

Alicja Zdych, doradca ekonomiczny w Delegaturze NIK w Poznaniu

Ustawowe zadania związane z przeciwdziałaniem przemocy domowej większości kontrolowanych jednostek nie były realizowane rzetelnie i w sposób zgodny z przepisami prawa. Prawie 90% spośród skontrolowanych jednostek nie opracowało lub nierzetelnie opracowało i realizowało Programy Przeciwdziałania Przemocy Domowej. Tymczasem są to podstawowe dokumenty, które definiują system przeciwdziałania przemocy domowej na obszarze poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego, nadają mu ramy, a także wyznaczają cele i kierunki działań. W programach tych nie szacowano także rzetelnie kosztów realizacji zaplanowanych zadań. Zróżnicowany, ale co do zasady, bardzo ograniczony był dostęp do wsparcia oferowanego zarówno osobom doznającym przemocy, jak i jej sprawcom. Kluczowym ogniwem w systemie ochrony ofiar przemocy domowej są miejsca bezpiecznego schronienia, dostępne zarówno na terenie gminy, jak i powiatu. Mogą nimi być ośrodki wsparcia prowadzone przez gminę oraz ośrodki interwencji kryzowej albo specjalistyczne ośrodki wsparcia prowadzone przez powiat. Tylko na terenie jednej z dziewięciu gmin funkcjonował ośrodek wsparcia. W przypadku aż czterech gmin i powiatów na ich obszarze nie było żadnego tego typu ośrodka. W praktyce osoby doznające przemocy kierowane były do innych miejsc wsparcia, często poza terenem powiatu, co mogło wpływać na niechęć tych osób do korzystania z proponowanej formy wsparcia. Niewielka była także liczba programów korekcyjno-edukacyjnych kierowanych do sprawców przemocy domowej oraz programów psychologiczno-terapeutycznych będących kontynuacją i pogłębieniem oddziaływań korekcyjno-edukacyjnych.

Zaledwie w co trzecim powiecie każdego roku zorganizowano po jednej edycji programu korekcyjno-edukacyjnego, a jedynie, w co drugim powiecie zorganizowano jedną lub dwie edycje programów psychologiczno-terapeutycznych w całym okresie objętym kontrolą. Wciąż także bardzo niewielu sprawców przemocy uczestniczyło w tych działaniach edukacyjnych, a jeszcze mniej je kończyło. Przykładowo, do programów korekcyjno-edukacyjnych przystąpiło łącznie 167 sprawców, a ukończyło jedynie 77. Natomiast do programów psychologiczno-terapeutycznych przystąpiło łącznie 48 sprawców, a ukończyło jedynie 35. Spośród różnych form poradnictwa specjalistycznego, między innymi psychologicznego, prawnego, rodzinnego, jedynie poradnictwo socjalne dostępne było w każdym z kontrolowanych ośrodków pomocy społecznej z tego względu, że realizowane było przez pracowników socjalnych. Dostęp do pozostałych form poradnictwa był bardzo ograniczony, a ośrodki pomocy społecznej powoływały się na dostępność tego typu usług w ofercie podmiotów zewnętrznych. Tymczasem dostępność pomocy specjalistycznej daleko od miejsca zamieszkania może stanowić istotną przeszkodę w korzystaniu z tej formy wsparcia. Działania, które zobligowani są podjąć przedstawiciele różnych instytucji i podmiotów, mowa o pracownikach socjalnych, policji, przedstawicielach oświaty, ochrony zdrowia, aby zapewnić bezpieczeństwo osobie doznającej przemocy domowej, uregulowane zostały w procedurze Niebieskie Karty. Wyniki naszych kontroli wykazały, że policjanci w sposób niejednolity podchodzili do wszczęcia procedury Niebieskie Karty w trakcie przeprowadzonych interwencji domowych. Najrzadziej wszczynano ją w Komendzie Powiatowej Policji w Zakopanem.

Zaledwie 5 do 7% wszystkich interwencji domowych zakończonych było jej wszczęciem. Podczas gdy w Komandzie Powiatowej Policji w Pile około 60 do 70% przypadków interwencji zakończonych było wszczęciem tej procedury. W co trzeciej skontrolowanej komendzie stwierdzono przypadki odstąpienia od wszczęcia tej procedury, mimo że sporządzone przez funkcjonariuszy policji w ich notatnikach służbowych, opis przebiegu interwencji wskazywał na zasadność jej wszczęcia. Większość spośród skontrolowanych jednostek, to znaczy wszystkie komendy powiatowe policji i prawie 70% kontrolowanych ośrodków pomocy społecznej, nieprawidłowo lub nierzetelnie realizowało wszczęte już procedury Niebieskie Karty. Nieprawidłowości w działaniach dotyczyły przede wszystkim nieudzielenia niezwłocznego wsparcia osobom uwikłanym w przemoc domową. Przykładowo w komendach powiatowych policji, między innymi policjanci nieterminowo przeprowadzali wizyty sprawdzające stan bezpieczeństwa osób doznających przemocy domowej. Dotyczyło to zarówno pierwszej, jak i kolejnych wizyt. Nierzetelnie dokumentowali podejmowane działania, co uniemożliwiało szybkie pozyskanie wiarygodnych i kompletnych informacji na temat danej rodziny, ale także zaplanowanych, podjętych oraz wymaganych wobec niej działań. Nie przekazywali bądź nie udokumentowali przekazania informacji o założeniu Niebieskie Karty do Zespołu ds. Profilaktyki Społecznej oraz Nieletnich i Patologii, pomimo że w rodzinie, w której stwierdzono stosowanie przemocy, były dzieci i osoby małoletnie. Ale Szanowni Państwo, należy jednak zwrócić uwagę, że to właśnie funkcjonariusze policji najczęściej wszczynają procedurę Niebieskie Karty, a więc zakładają najwięcej Niebieskich Kart, inicjując w ten sposób proces ochrony i wsparcia osób doznających przemocy domowej.

Do trudnej sytuacji ofiar przemocy domowej przyczyniło się nadużywanie alkoholu przez co najmniej jednego z członków rodziny. We wszystkich kontrolowanych komendach powiatowych policji stwierdziliśmy, że głównymi sprawcami przemocy domowej były osoby pod wpływem alkoholu. Od 45% do ponad 80% założonych Niebieskich Kart. Proszę zwrócić uwagę na ostatnią kolumnę prezentowanego wykresu. Wystąpiły istotne rozbieżności w postępowaniu policji wobec sprawców będących pod wpływem alkoholu. Pozostawieni byli w miejscu przeprowadzania interwencji domowej bądź również przywożono ich do policyjnych pomieszczeń dla osób zatrzymanych albo izb wytrzeźwień. Odsetek odseparowanych sprawców w zależności od komendy wyniósł od 0% do ponad 90%. Jednocześnie w czterech komendach powiatowych nie przekraczał 20%. Oznaczało to, że znaczna część sprawców nie była skutecznie odizolowana od ofiar i nadal pozostawała w ich bliskim otoczeniu, stanowiąc dla nich realne zagrożenie.

Pozostałe nieprawidłowości związane z funkcjonowaniem zespołów interdyscyplinarnych i grup diagnostyczno-pomocowych dotyczyły między innymi tego, że grupy robocze diagnostyczno-pomocowe nie były powołane możliwie niezwłocznie, a opóźnienia sięgały nawet 47 dni. Zwlekano z wyznaczeniem terminu posiedzenia tych grup nawet 55 dni od otrzymania formularza Niebieskie Karty. Zwlekano z przekazywaniem formularzy Niebieskie Karty członkom zespołów interdyscyplinarnych lub grup roboczych diagnostyczno-pomocowych. Brakowało regularnego kontaktu z pokrzywdzonymi oraz nie przekazywano im informacji o możliwościach i sposobach uzyskania pomocy. Nie sporządzano diagnozy sytuacji rodziny oraz indywidualnych planów pomocy, także dzieciom. Nie udokumentowano czynności wykonywanych przez pracowników socjalnych. Nieprawidłowości te i zaniedbania istotnie wpływały na sprawność realizowanych zadań. Niejednokrotnie uniemożliwiały one bieżące reagowanie na dramatyczne sytuacje, w jakich znalazły się osoby doznające pomocy, jak i ją stosujące.

Kontrolowane jednostki zawsze prawidłowo i rzetelnie zorganizowały warunki dla wykonywania zadań w zakresie przeciwdziałania przemocy domowej, w tym współpracę z innymi podmiotami. Co czwarta jednostka nie była odpowiednio przygotowana organizacyjnie do realizacji zadań. W obowiązujących regulacjach wewnętrznych nie zostały przypisane wszystkie albo wybrane zadania nałożone na właściwą jednostkę samorządu terytorialnego Ustawą o przeciwdziałaniu przemocy domowej. W trzech spośród kontrolowanych jednostek nie zaplanowano i nie zabezpieczono środków na zadania związane z przeciwdziałaniem przemocy, co nie tylko świadczy o niskim priorytecie samego problemu wśród władz lokalnych, ale także nie sprzyjało optymalnej realizacji zadań. We wszystkich jednostkach wydatki na zadania związane z przeciwdziałaniem przemocy domowej ze względu na występowanie tego zjawiska w połączeniu z innymi problemami, na przykład uzależnieniem, ubóstwem, bezdomnością, były ewidencjonowane w niejednolity sposób. Skutkiem tego, ustalenie całkowitej kwoty przeznaczonej w danej jednostce samorządu terytorialnego na zadania z zakresu przeciwdziałania przemocy domowej, a także rzetelne określenie poziomu zaspokojenia potrzeb było niemożliwe albo znacząco utrudnione. Brakowało także skoordynowanej współpracy jednostek w ramach przeciwdziałania przemocy domowej. W żadnej jednostce nie opracowano i nie wdrożono ogólnych zasad wytycznych standardów współpracy z innymi podmiotami zaangażowanymi w przeciwdziałanie przemocy, co dałoby podstawę egzekwowania ustalonych w niej działań. Brak takich standardów sprawiał, że działania jednostek nie były skorelowane. Przyczyniły się do odstąpienia od realizacji niektórych ustawowych zadań, ale też uniemożliwiały optymalne wykonywanie pozostałych.

Karolina Wirszyc-Sitkowska

Szanowni Państwo, to grona osób, które mogą wszcząć procedurę Niebieskie Karty, należą między innymi funkcjonariusze policji, pracownicy socjalni, przedstawiciele Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, osoby wykonujące zawód medyczny lub osoby zatrudnione w placówkach oświatowych. Szczególną naszą uwagę zwróciła niewielka liczba Niebieskich Kart zakładanych przez pracowników systemu ochrony zdrowia, co może wskazywać na brak ich zaangażowania w rozpoznawanie przypadków przemocy domowej. Według danych skontrolowanych komend powiatowych policji przy blisko czterech i pół tysiąca zainicjowanych przez funkcjonariuszy Niebieskich Kart zaledwie 20 złożonych było przez pracowników placówek ochrony zdrowia. Jednocześnie wszyscy przedstawiciele kontrolowanych jednostek podkreślali, że w przypadku małych dzieci, nieobjętych jeszcze obowiązkiem szkolnym, osób starszych i osób z niepełnosprawnościami, to właśnie przedstawiciele ochrony zdrowia są często jedynymi, którzy mogą i powinni dostrzec ślady przemocy domowej. W wyniku naszych kontroli skierowaliśmy, między innymi do Prezesa Rady Ministrów wniosek o podjęcie działań w celu wprowadzenia do porządku prawnego przepisów regulujących kwestie stworzenia kompleksowego rejestru rodzin dotkniętych zjawiskiem przemocy domowej, dostępnego dla wszystkich podmiotów publicznych zaangażowanych w działania na rzecz przeciwdziałania tej przemocy oraz Ministra ds. Równości o podjęcie działań w celu budowania świadomości społecznej na temat konieczności przeciwdziałania przemocy domowej z wykorzystaniem ogólnopolskich kampanii informacyjnych dotyczących między innymi skali tego zjawiska oraz jego negatywnych skutków społecznych, a także przygotowanie wytycznych dla wojewodów dla zapewnienia opracowania jednolitych w skali kraju materiałów instruktażowych i zaleceń dla osób realizujących zadania związane z przeciwdziałaniem przemocy domowej zwłaszcza w zakresie obowiązku diagnozowania zjawiska przemocy i ram przygotowywanych programów oraz identyfikowania przypadków rodzin, szczególnie zaangażowanych z występowaniem tej przemocy.

Szanowni Państwo, na zakończenie chciałabym zwrócić uwagę na bardzo ważne zagadnienie. Na prezentacji za mną widzimy Międzynarodowy znak „Pomóż mi". To prosty gest ręką, który ofiara przemocy, może w dyskretny sposób pokazać np. sąsiadowi, kurierowi, sprzedawcy czy po prostu przechodniom. Wykonanie tego znaku jest łatwe. Pokaż otwartą dłoń, zegnij kciuk, a następnie zaciśnij pięć z kciukiem w środku. Znak ten jest sygnałem, który możemy wysłać do kogoś, kogo znamy lub całkowicie obcej nam osoby. Informuje on o tym, że jesteśmy ofiarą przemocy i potrzebujemy pomocy. Z kolei osoby, które zobaczą ten znak, powinny niezwłocznie zadzwonić pod numer 112 i poinformować, że w ten sposób zostały poproszone o pomoc. Szanowni Państwo, ta prosta czynność może uratować ludzkie życie. Dziękujemy.

Marcin Marjański

Dziękuję bardzo. Na tym kończymy już naszą konferencję prasową. Pokazanie i wskazanie wyników kontroli. Jeżeli są pytania, to to jest ten moment, abyście Państwo je zadawali. Ja zapraszam tam do mikrofonu. Proszę o przedstawienie się i podanie nazwy redakcji.

Piotr Czyżewski, dziennikarz wPolsce24

Dzień dobry Państwu. Ja się nazywam Piotr Czyżewski, redakcja Telewizji wPolsce24. Chciałem zapytać, bo Państwo tutaj prezentowali między innymi rozbieżności, jeśli chodzi o procent wszczęcia procedury Niebieskie Karty w stosunku do interwencji, czyli rozumiem, że policja była wzywana, przyjeżdżała i na przykład w Zakopanem tylko 7% skończyło się wszczęciem procedury, a gdzieś w Pile tam, nie wiem, chyba 70 było, jeśli ja dobrze pamiętam. Czy to Państwo w jakiś sposób interpretujecie jako inne podejście tych policjantów w różnych częściach Polski do tego zagadnienia? Czy na przykład może to wynikać z tego, że według statystyk mamy części i regiony w Polsce, w których jest zwykle mniejsze bezrobocie, mniej rozwodów, wyższa zdawalność matur. Mówiąc krótko, że patologii jest mniej niż w innych miejscach i że to z tego na przykład może wynikać.

Alicja Zdych

To nie jest kwestia regionu, powiedzmy sobie, dlatego że te statystyki, które prezentowaliśmy, one odnosiły się do już wszczętych interwencji, czyli interwencja miała miejsce. I problem polegał na tym, na 100 interwencji, obojętnie, w którym województwie, w jednym, 5 do 7 kończyło się wszczęciem procedury Niebieskie Karty, a w innym województwie, w innym powiecie, nawet 60, 70% interwencji kończyło się założeniem takiej Niebieskiej Karty. Także tu chodzi o samo podejście policjantów, o to, w jaki sposób oni stosują swoje procedury, w jaki sposób oceniają sytuację i podejmują decyzje o tym, czy wszcząć taką procedurę, czy nie, ponieważ to ma określone konsekwencje dla osób dotkniętych tą przemocą. To jest kwestia podejścia policjantów do stosowania procedury Niebieskie Karty.

Piotr Czyżewski

A czy z tej kontroli Państwo brali pod uwagę i czy jest jakaś statystyka, jakieś wyliczenie, jakieś informacje na temat tego, ile z takich wezwań, na przykład sąsiadów, mąż zgłasza żonę, żona zgłasza męża, ile z takich zgłoszeń było po prostu bezpodstawnych, czyli po prostu, nie wiem, ze złości, z jakichś tam przyczyn. Sąsiedzi się czasami kłócą, małżonkowie są na przykład w trakcie sprawy rozwodowej, wtedy te karty się pojawiają jak grzyby po deszczu. Czy to zjawisko Państwo też badali, czy może Pani podać jakieś liczby?

Alicja Zdych

Ja niestety tutaj zasmucę Pana, nie ma możliwości ustalenia tak naprawdę, czy wszczęcie procedury Niebieskie Karty było zasadne, czy nie od razu. Niebieska karta jest wszczynana w momencie, kiedy idzie sygnał, że dzieje się źle i należy wszcząć taką Niebieską Kartę. Następuje wszczęcie Niebieskie Karty. Potem podejmowane są konkretne czynności. I dopiero na podstawie tych czynności, jeżeli są jakieś sygnały, które pozwalają ocenić, że słusznie została wszczęta ta niebieska karta, to w bardzo długim okresie czasu taka rodzina jest obserwowana i dopiero wtedy podejmuje się decyzję, czy można zakończyć Niebieską Kartę już, czy nie. Natomiast jeżeli są to sygnały, tak jak Pan powiedział, chociażby wynikające z kwestii rozwodowych, czy sąsiedzi się skarżą, na etapie wszczynania procedury Niebieskie Karty, nie można od razu oszacować, nie da się tak zrobić, aby policjanci czy pracownicy ośrodków z mocy społecznej poszli i ocenili, że to wezwanie jest bezzasadne, że ono służy tylko do rozwodu, jest potrzebne małżonkom do rozwodu. Tego nie da się po prostu ocenić. I dopiero ocena przebiegu tej Niebieskiej Karty, postępowania z rodziną na przestrzeni wielu miesięcy, bo to jest niestety procedura wielomiesięczna, pozwoli ocenić, czy takie wezwanie było słuszne, czy nie. To niestety jest olbrzymi problem. Wykorzystywanie procedury Niebieskie Karty, nie tylko w tym celu, do którego została powołana, ale niestety w celu wykorzystania zdaniem dla pobocznych skutków typu rozwód. Tak, to jest olbrzymi problem. Niemożliwy do uchwycenia niestety.

Piotr Czyżewski

Niemożliwy, czy będą Państwo na przykład w przyszłości, bo rozumiem, że ta procedura funkcjonuje od niedawna. Teraz jest jeszcze ustawa Kamilka dodatkowo, tak? Czyli po prostu każdy sygnał właściwie musi być rozpatrywany. Policja, czy chce, czy nie chce, musi przyjechać. Nawet jeśli sąsiad zadzwoni i powie, że tam słyszał jakieś szmery, jakieś krzyki, dokładnie nie wie, o co chodzi, ale być może coś się tam dzieje. Czy w przyszłości Państwo też mają zamiar tego rodzaju statystykę przeprowadzić? No po prostu, żeby się dowiedzieć, czy to narzędzie jest skuteczne, czy właśnie częściej służy do jakichś, nie wiem, prywatnych zatargów na przykład.

Alicja Zdych

To znaczy, ja tylko na jedno sprostowanie pozwolę sobie. Niebieska Karta jest już od bardzo dawna. Jeśli dobrze pamiętam, to najmniej od 2011 roku jest prowadzona Niebieska Karta. Natomiast oczywiście temat, to jest pierwszy cykl kontroli, które zaczęliśmy organizować jako nasza delegatura. Myślę, że będziemy ten temat zgłębiać. Jest to niezwykle istotny temat społeczny i będziemy to kontrolować. Natomiast Pani Dyrektor była uprzejma powiedzieć tutaj, nie ma żadnych rejestrów takich, które by pozwoliły ustalić, jaka była przyczyna wszczęcia takiej Niebieskiej Karty. Proszę sobie wyobrazić, że tych niebieskich kart są setki tysięcy i za każdym razem trzeba by było przejrzeć całą historię, a też musicie mieć Państwo świadomość, że poszczególni pracownicy, poszczególne osoby, które zakładają takie niebieskie karty, sporządzają je, wzór jest jeden, ale sporządzają je w bardzo indywidualny sposób. Nie zawsze wszystkie informacje są również systematycznie w sposób uporządkowany, przedstawione w tych Niebieskich Kartach. I czasami bardzo trudno jest ustalić, jaki był początkowy powód, dla którego ta Niebieska Karta została wszczęta i jak potem została dalej wykorzystana.

Piotr Czyżewski

Wspomniała Pani też o tym, że to policjanci są tą grupą, która najczęściej tę procedurę rozpoczyna. Czy mogłaby Pani nam, telewidzom również, krótko przypomnieć, jak to wygląda? Dlaczego na przykład, nie wiem, czy ta procedura jest jakoś obarczona tym, że trwa długo? Dlaczego na przykład, nie wiem, personel medyczny zgłasza się ktoś do szpitala, sobie wyobrażam, pobity na przykład. Dlaczego personel medyczny nie zgłasza tego rodzaju sytuacji za pomocą tej Niebieskiej Karty? Być może, nie wiem, tak domniemywam, że to jest może jakaś procedura długotrwała i w ramach wykonywanego zawodu swoich czynności służbowych po prostu nie mają na to czasu, nikt im za to nie płaci dodatkowo i nie chcą tego robić. Procedura Niebieska Karty, wszczęcie procedury Niebieskie Karty polega na tym, że tę kartę trzeba po prostu wypełnić. To, dlaczego nie robi tego personel medyczny, nie było przedmiotem naszych badań. My nie kontrolowaliśmy tutaj żadnych podmiotów z obszaru ochrony zdrowia, więc trudno powiedzieć dlaczego. To nie jest ani skomplikowana procedura, ani sam formularz nie jest jakiś niemożliwy do przejścia. Robią to policjanci, robią to pracownicy ośrodków pomocy, społeczności gminnych, Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Myślę, że problem leży gdzie indziej w służbie zdrowia, natomiast nie chciałabym się na ten temat wypowiadać z tego względu, że my go nie kontrolowaliśmy. I dopiero przy kolejnej kontroli będziemy mogli podać jakieś bardziej szczegółowe ustalenia, z czego to może wynikać.

Marcin Marjański

Jeżeli oczywiście taką kontrolę przeprowadzimy w tym zakresie, czyli w tych jednostkach, o których Pan przed sekundą właśnie wspominał.

Piotr Czyżewski

Dziękuję Państwu.

Marcin Marjański

Dziękujemy bardzo. Czy są jeszcze jakieś pytania? Bardzo prosimy.

Maciej Zalewski, dziennikarz TVN24

Dzień dobry, Maciej Zalewski, TVN24. Jeżeli dobrze zrozumiałem, jednym z Państwa wniosków było to, że ani policja, ani prokuratura, ani sądy nie prowadzą statystyk odnośnie osób, które straciły życie z powodu przemocy domowej. To jest jedno pytanie: w takim razie, do jakiej kategorii wpadają mimo wszystko takie sytuacje, jeżeli one nie są zauważane przez system? I z drugiej strony, czy da się w ogóle w jakikolwiek sposób oszacować, jaka jest skala ofiar, które niestety tracą życie z powodu przemocy domowej?

Alicja Zdych

Takie osoby są kwalifikowane jako po prostu, przepraszam za stwierdzanie, przypadki śmiertelne i nie są w żaden sposób ujmowane w żadnych statystykach. Czy można je zakwalifikować? Tak, jeżeli kiedykolwiek będzie prowadzony odpowiedni rejestr, który pozwoli we wszystkich tych jednostkach, które są w całym systemie związane z przeciwdziałaniem przemocy domowej, wszyscy będą odnotowywać po kolei czynności, które wykonują, to na pewnym etapie będzie można odnotować, co się z taką osobą doznającą przemocy stało, czy została jej udzielona pomoc, czy ona niestety zginęła na skutek tej przemocy. I wtedy z takiego rejestru takie dane będzie można wyciągnąć. Dzisiaj nie ma możliwości, nie ma takiego systemu, który pozwoli ustalić, że ta osoba poniosła śmieć na skutek przemocy domowej. Dlatego że proszę pamiętać, na skutek przemocy domowej to może być osoba, która zginęła z rąk swojego oprawcy, ale to może osoba, która była poddana tak dużej presji, że popełniła samobójstwo, bo już nie była w stanie tego znieść. I ta osoba poniosła śmierć na skutek przemocy domowej i ta osoba. Ale to są dwie różne przyczyny śmierci i trzeba głębszej analizy rejestru, który będzie prowadził takie przypadki od początku, żeby móc powiedzieć, że oba wynikają z przemocy domowej.

Maciej Zalewski

Dziękuję.

Marcin Marjański

Dziękujemy Państwu bardzo. Zapraszamy już niedługo na kolejną konferencję prasową. Do zobaczenia.

Głos z sali

Czy mógłbym poprosić o zaprezentowanie znaku „Pomóż mi"?

Karolina Wirszyc-Sitkowska

Wykonanie tego znaku jest proste. Pokaż otwartą dłoń, zegnij kciuk, a następnie zaciśnij pięć z kciukiem w środku.

Marcin Marjański

Dziękujemy jeszcze raz.

Karolina Wirszyc-Sitkowska

Dziękujemy.

Alicja Zdych

Dziękuję bardzo.

Wróć do transkrybowanego materiału w artykule "(Nie)przeciwdziałanie przemocy domowej"

Informacje o artykule

Udostępniający:
Najwyższa Izba Kontroli
Data utworzenia:
07 kwietnia 2025 16:34
Data publikacji:
07 kwietnia 2025 16:34
Wprowadził/a:
Andrzej Gaładyk
Data ostatniej zmiany:
07 kwietnia 2025 16:34
Ostatnio zmieniał/a:
Andrzej Gaładyk

Przeczytaj treść ponownie