Wróć do artykułu „NIK o działalności Warszawskiego Szpitala Południowego”
Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK
NIK zbadała działalność Warszawskiego Szpitala Południowego. Kontrolerzy ustalili m.in., że na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym, oprócz przyjęć w trybie pilnym odbywały się także, choć w ograniczonym zakresie, przyjęcia na leczenie szpitalne w trybie planowym (co było niezgodnie z przepisami).
Na Oddziale Chirurgii Urazowo-Ortopedycznej – gdzie funkcjonowało Warszawskie Centrum Chirurgii Kręgosłupa – nie zapewniono należytego rozdzielenia udzielania świadczeń pacjentom nieodpłatnie i odpłatnie. Działalność komercyjna prowadzona na tym samym oddziale i w tym samym czasie, przez tych samych lekarzy, którzy pracują w ramach kontraktu z NFZ, może być uznana przez Fundusz za naruszenie umowy.
Jedno z pomieszczeń, choć było oznaczone jako „POKÓJ ŁÓŻKOWY”, nie było wyposażone w łóżka. Zamiast tego w środku był telewizor, meble oraz aneks kuchenny, a większa część jego powierzchni nie była wykorzystana. Wejście do pomieszczenia zostało ograniczone (w tym osobom z kierownictwa Oddziału), gdyż pokój był otwierany na kartę i kod. Z wiedzy, jaką posiada dział techniczny Szpitala, pokój wykorzystywany był przez pacjentów komercyjnych, którzy byli transportowani wraz z łóżkiem szpitalnym na blok operacyjny i również z niego tam przywożeni.
Kontrolerzy NIK mieli zastrzeżenia do stanu techniczno-sanitarnego oraz wyposażenia niektórych pomieszczeń szpitala. W ramach kontroli zbadano także stan zatrudnienia personelu medycznego i obciążenie pracą w wybranych komórkach Szpitala. Jak ustalono, jeden z lekarzy przepracował w trybie ciągłym 55 godz. i 35 min., z kolei jedna z pielęgniarek przepracowała łącznie 49 godzin. Znaczne wydłużenie czasu pracy świadczonej przez personel medyczny ma nie tylko negatywne skutki dla samego personelu, ale może mieć niekorzystny wpływ na jakość udzielanych świadczeń zdrowotnych, w tym na zdrowie lub życie pacjentów.