Transkrypcja wideo: Profilaktyka dzieci pod lupą NIK. Co pokazała kontrola? Nowy odcinek podcastu NIK.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

Bartłomiej Pograniczny, zapraszam na kolejny podcast pod kontrolą. Lepiej zapobiegać niż leczyć. To zdanie praktycznie zawsze pojawia się w sytuacji, gdy rozmawiamy o naszym zdrowiu, a jednak trzeba je powtarzać, co potwierdza najnowsza kontrola NIK. Jednym z narzędzi, które mają pomóc pacjentom i lekarzom, są badania profilaktyczne najmłodszych. Jak wynika z naszych ustaleń, pomimo możliwości skorzystania z gwarantowanych i nieodpłatnych badań profilaktycznych w ramach podstawowej opieki zdrowotnej w latach 2022 - 2024 objęto nimi jedynie niewielką część spośród ponad 3 500 000 uprawnionych dzieci i młodzieży. O to dlaczego tak się stało i jak to zmienić zapytam koordynatorkę tej kontroli. Ekspertką dzisiejszego podcastu jest pani Małgorzata Milanowska z podkarpackiej delegatury NIK w Rzeszowie. Dzień dobry witam serdecznie.

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie 

Witam serdecznie.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

W przypadku poszczególnych rodzajów badań poziom ich realizacji kształtował się od prawie 17% do nieco ponad 42%. Kto realizuje takie świadczenia i o jakiego typu badaniach w ogóle mówimy?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie 

Pozwolę sobie na początku powiedzieć, skąd w ogóle taka kontrola. Bezpośrednią inspiracją do zainteresowania się badaniem profilaktycznymi dla dzieci i młodzieży były rozmowy z lekarzami, specjalistami, którzy wskazywali, że dzieci i młodzieży zbyt późno trafiają do nich. Mogłoby to nastąpić dużo, dużo wcześniej, gdyby u tych dzieci wykonywano właśnie badania profilaktyczne. Również zdecydowanie łatwiej i szybciej można byłoby postawić właściwą diagnozę i wdrożyć odpowiednie leczenie, gdyby po prostu rozwój dziecka był rzetelnie zobrazowany wynikami badań profilaktycznych. Profilaktyczne świadczenia dla dzieci i młodzieży do ukończenia 19 roku życia powinny być wykonywane przez lekarza, pielęgniarkę i położną w placówkach podstawowej opieki zdrowotnej. Podczas tych badań można wcześnie wykryć nieprawidłowości w ich rozwoju oraz zidentyfikować czynniki zagrażające ich bezpieczeństwu zdrowotnemu. Szczegółowy zakres badań, które winny zostać zrealizowane podczas poszczególnych świadczeń, a także ich terminy zostały uregulowane w rozporządzeniu ministra zdrowia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

Czyli tutaj lekarz i pielęgniarka udzielają innych świadczeń?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie 

Tak każdy i lekarz i pielęgniarka, i położna udzielają różnych świadczeń, dla których ustawodawca przewidział osobne terminy i uregulował odrębnie dla każdego świadczenia zakres badań, które powinny te osoby wykonać. Według rozporządzenia które wspomniałam, świadczeniem gwarantowanym lekarza POZ jest porada patronażowa przeprowadzana przez lekarza w okresie od pierwszego do czwartego tygodnia życia dziecka.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

To proszę od razu wyjaśnić. Porada patronażowa? Co to oznacza?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie 

No właśnie jest. Przeprowadza ją lekarz w okresie od pierwszego do czwartego tygodnia życia dziecka w celu określenia stanu zdrowia dziecka oraz edukacji rodziców w zakresie jego pielęgnacji i żywienia i wykonywana ona jest w warunkach albo domowych, albo ambulatoryjnych. Świadczeniem gwarantowanym lekarza POZ jest także bilans zdrowia. Jest to najbardziej kompleksowe badanie, którego celem jest monitorowanie prawidłowego rozwoju dziecka. Rozwoju fizycznego, psychicznego i społecznego w kluczowych momentach jego życia. Jest to np. bilans dwulatka, czterolatka, sześciolatka. Wykonywane jest także w ósmym, dziewiątym roku życia oraz 18, 19 roku życia. Jeżeli chodzi o pielęgniarki i położne, to powinny one wykonywać wizyty patronażowe mające na celu monitorowanie stanu zdrowia położnicy i dziecka oraz edukację rodziców w zakresie jego pielęgnacji i żywienia. Pielęgniarka winna dodatkowo obejmować dzieci do piątego roku życia testami przesiewowymi. Co istotne, w obecnym stanie prawnym świadczenia te nie są obowiązkowe, jednak zaleca je zarówno Ministerstwo Zdrowia, jak i lekarze.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

No właśnie, czyli są zalecane. Jak rozumiem, skoro lekarz, pielęgniarka, położna, to pewnie dostępność jest dość duża. To co się stało? Że tak niewielki procent uprawnionych dzieci i młodzieży? No rzeczywiście zostały objęte tymi badaniami.

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie 

Tak jak pan przytoczył na wstępie te procentowe dane one zostały ustalone na podstawie informacji otrzymanych podczas kontroli w Ministerstwie Zdrowia i dotyczyły poziomu realizacji badań profilaktycznych w skali kraju. Badaniami bilansowymi objęto 25 - 26 % populacji. Poradami patronażowymi lekarza około 39 do ponad 42%, zaś wizytami patronażowymi pielęgniarki około 17 - 18 %. Nasi kontrolerzy ustalili, że tylko położne POZ zrealizowały wizyty patronażowe w zasadzie u każdego uprawnionego dziecka. W tym miejscu należy podkreślić, że świadczenia te, w odróżnieniu od pozostałych, były finansowane dodatkowo ze środków publicznych oprócz stawki kapitacyjnej. Ten poziom realizacji badań profilaktycznych różnie wyglądał w poszczególnych województwach, które objęliśmy kontrolą i w placówkach POZ. I tak przykładowo najniższy poziom, jaki stwierdziliśmy, badań bilansowych odnotowano w województwie podkarpackim. Kształtował się on na poziomie 15 - 16 %, a wizyt patronażowych pielęgniarki w województwie opolskim, który wnosił między 8 a 10 % w poszczególnych latach. Czyli poziomy te były jeszcze niższe niż poziom krajowy.  Podobnie w placówkach POZ, gdzie najniższe poziomy badań bilansowych wynosiły nawet od 1 do 11 %. Wartym podkreślenia jest również to, że tylko w 12 skontrolowanych przez nas placówkach POZ lekarze nie wykonali badań bilansowych dla około 13,5 tyś uprawnionych dzieci. Co więcej dzieci te wielokrotnie korzystały ze świadczeń lekarza POZ, najczęściej w związku z chorobą. W skrajnym przypadku dziecko korzystało nawet 113 razy w okresie objętym kontrolą. Czyli dzieci te pojawiały się w placówkach POZ z innych powodów.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

Czyli to oznacza, że placówki nie reklamowały tych świadczeń. Z czego to wynika? Bo tutaj te dane, które pani przytoczyła, są zatrważające. Jest dostępna procedura, dostępne badania, a z nich się nie korzysta. Czy jesteśmy w stanie powiedzieć dlaczego tak się dzieje?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie 

Należy sobie uświadomić, że badania, o których rozmawiamy, zostały zaplanowane przez ustawodawcę od pierwszych dni życia do 19 roku życia. I tak przykładowo przewidziano w różnych terminach 12 badań bilansowych, 7 wizyt i testów przesiewowych pielęgniarki POZ i w zależności od stanu zdrowia dziecka od 6 do 9 wizyt patronażowych położnej. Dlatego rodzice bez pomocy innych podmiotów, w tym także placówek POZ, nie są w stanie zapamiętać po prostu wszystkich badań, które mogą wykonać, a w szczególności ich terminów. W kontroli natomiast nie stwierdziliśmy wystarczająco aktywnych, to jest takich skierowanych bezpośrednio do konkretnych rodziców działań skontrolowanych podmiotów, które po pierwsze zachęcałyby ich do przeprowadzenia badań profilaktycznych, a przede wszystkim przypominałyby rodzicom o terminie jej wykonania. Dodatkowo podczas kontroli ustaliliśmy na podstawie wyjaśnień złożonych przez przedstawicieli podmiotów które objęliśmy kontrolą, że przyczynami niewykonywania badań bilansowych przez lekarzy było niezgłaszanie się rodziców z dziećmi na badania?

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

No tak, ale oni nie wiedzieli, nie mogli pamiętać o tym wszystkim

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie 

Ale tak wyjaśniali nam kierownicy jednostek kontrolowanych. Że nie było badań bilansowych. Inną przyczyną wskazaną był brak był brak wystarczających zasobów do monitorowania dzieci uprawnionych do badań czyli nie powiadamianie po prostu rodziców o potrzebie ich przeprowadzenia. Natomiast jako przyczynę nierealizowania badań profilaktycznych przez pielęgniarki dodatkowo wskazano braki kadrowe, niedopatrzenia pracowników oraz nadmiar innych obowiązków, a także uznawanie, że świadczenia przewidziane dla pielęgniarek są tożsame ze świadczeniami lekarza i po prostu nie ma potrzeby ich powtarzania. W tym miejscu należałoby zwrócić uwagę, że rozporządzenie ministra zdrowia wyraźnie rozgranicza te badania, które winien wykonać lekarz i które ma wykonać pielęgniarka. Zakres tych badań nie jest tożsamy.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

Czyli to nie oznacza, że jak dziecko było już na badaniach u lekarza, to innych badań pielęgniarki już nie musi robić?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie 

Dokładnie tak. Te badania czasem są w tych samych terminach, ale niektóre badania mają po pierwsze inny termin, na pewno zakres ich nie jest tożsamy

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

To może pewną zachętą będzie podanie schorzeń, jakie można wychwycić w trakcie takich badań?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie 

Wachlarz schorzeń, które można wykryć podczas badań profilaktycznych, jest bardzo szeroki. To m. in. schorzenia neurologiczne, choroby słuchu wzroku, jamy ustnej, tarczycy, układu moczowo-płciowego, skóry, układu ruchu, układu rozwoju mowy czy zaburzenia rozwoju fizycznego np. często spotykane, zbyt wolne lub zbyt szybkie rośnięcie dziecka. W ramach badań profilaktycznych wielokrotnie powinny być wykonywane pomiary m. in. masy i długości ciała, BMI, obwodu głowy i klatki piersiowej, których odchylenia mogą świadczyć o różnych chorobach, np. endokrynologicznych czy choćby otyłości.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

Czyli wachlarz jest rzeczywiście szeroki. Te dane, o których pani mówiła, niskie procenty wykonania poszczególnych badań skłoniły państwa do takiego wniosku, że nie można wykorzystać danych z profilaktycznej opieki zdrowotnej do oceny, jaki jest stan zdrowia dzieci i młodzieży. No i przez to nie można odpowiednio wcześnie wykrywać poważnych chorób, o których pani mówiła. Czy te badania powinny być w takim razie obowiązkowe?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie 

Wprowadzenie obowiązków w każdym przypadku rodzi opór społecznych. Zdaniem Izby można zwiększyć liczbę dzieci i młodzieży, u których zostaną wykonania wykonane badania profilaktyczne za pomocą dostępnych możliwości, bez zmian ustawowych w tym zakresie. Stąd wnioski w naszej informacji, ukierunkowane w szczególności na zachęcanie rodziców do wykonywania badań profilaktycznych u ich dzieci, informowanie o korzyściach związanych z wykonaniem takich badań i przypominanie o terminach badań, a także wzmocnienie nadzoru zarówno ze strony Ministerstwa Zdrowia, jak i Narodowego Funduszu Zdrowia, które po prostu motywowałyby placówki podstawowej opieki zdrowotnej do lepszego działania.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

Czyli promocja i edukacja.?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie 

Dokładnie tak.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

Zajrzyjmy trochę do kontrolerskiej kuchni. NIK przeprowadziła tę kontrolę w Ministerstwie Zdrowia, 5 oddziałach wojewódzkich Narodowego Funduszu Zdrowia i 18 placówkach POZ no i często dziennikarze mnie pytają, czasem też w rozmowach ze znajomymi, a w zasadzie dlaczego weszliście akurat tam, jak kontrolerzy dobierają konkretne placówki do kontroli?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie 

Województwa, w których została przeprowadzona kontrola, a tym samym wojewódzkie oddziały Narodowego Funduszu Zdrowia, wybraliśmy losowo natomiast placówki podstawowej opieki zdrowotnej wytypowano z terenu właściwości miejscowej właśnie tych oddziałów. Biorąc pod uwagę, czy w okresie objętym kontrolą realizowały one profilaktyczne świadczenia dla dzieci i młodzieży do 19. roku życia. Złożono w nich deklaracje takich osób oraz czy zatrudniały lekarzy, pielęgniarki i położne.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

Mówiła pani już o takim haśle stawka kapitacyjna? Zaraz o to dopytam, bo w latach, które były objęte kontrolą, sfinansowanie świadczeń w ramach POZ, w tym tych badań profilaktycznych, o których dzisiaj mówimy, na te badania wydatkowano odpowiednio 3,2 mld zł 3,6 a potem 3,8 mld zł. Dodatkowe były wypłaty za wizyty patronażowe położnych. I to, co mnie zaciekawiło przy tym wątku, to państwo wskazują na to uwagę, że w myśl obowiązujących przepisów NFZ wypłaca podmiotom leczniczym stawkę kapitacyjną za zadeklarowanych pacjentów, niezależnie od tego, czy korzystają z tych świadczeń, czy nie. Czy to oznacza, że po prostu placówka deklaruje: jesteśmy w stanie objąć opieką tyle a tyle dzieci i dostają za to pieniądze?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie 

Narodowy Fundusz Zdrowia wypłaca środki w ramach stawki kapitacyjnej na podstawie złożonych deklaracji wyboru lekarza, pielęgniarki i położnej podstawowej położnej podstawowej opieki zdrowotnej. A to, czy świadczenia gwarantowane i opłacone w ramach tej stawki są opłacone, czy nie ma wpływu na wysokość wypłaty. Taki system na pewno nie motywuje placówek POZ do powszechnego udzielania badań profilaktycznych, wykonywania badań profilaktycznych, gdyż jest to dla nich po prostu dodatkowa praca, a i tak nie wpływa na wysokość środków, które otrzymują z NFZ.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

Tak, ale czyli dobrze rozumiem wskazujemy, placówka obejmie 1000 dzieci, za to jest określona stawka. Czy przyjdzie 200, czy rzeczywiście 1000 dzieci, placówka dostaje dokładnie te same pieniądze?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie 

Podstawą jest deklaracja, czyli rodzic dziecka musi złożyć deklarację w placówce POZ jeżeli złoży taką deklarację, to na podstawie deklaracji oddział NFZ wypłaca środki każdego miesiąca i bez względu na to, czy w ogóle dziecko się pojawi w POZ, czy będzie korzystało z jakichś świadczeń, czy nie. Ma prawo do korzystania ze świadczeń.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

Czyli za sam fakt możliwości?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie

Tak.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

Pytam zupełnie z perspektywy laika. Jak jest zbudowane cały system? Jak pani ocenia taką sytuację, kiedy za fakt możliwości wykonania usługi placówka już dostaje pieniądze, a nie za faktycznie zrealizowaną usługę?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie

W trakcie naszej kontroli widać było tak, jak powiedziałam przed chwileczką, że to nie motywuje placówek POZ do powszechnego wykonywania badań profilaktycznych. Nie motywuje też oddziałów NFZ chociażby do weryfikacji danych, które raportują do nich placówki POz o wykonanych świadczeniach. Bo niezależnie od liczby zaraportowanych świadczeń podstawą do zapłaty, tak jak powiedziałam są deklaracje wyboru lekarza, pielęgniarki i położnej.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

To spróbujmy trochę sprecyzować tę zachętę. Trochę już pani o niej mówiła. Że chociażby jak dzieci przychodzą na wizyty do lekarza, to można informować rodziców o tym, że są dodatkowe badania. Czy są jeszcze jakieś inne pomysły jak zwiększyć zainteresowanie i świadomość na temat tych badań?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie

W naszej informacji wskazaliśmy na takie możliwości kierując wniosek do ministra zdrowia i zdaniem Izby w tym celu można wykorzystać istniejące systemy teleinformatyczne, środki komunikacji elektronicznej lub publicznie dostępne usługi, np. Internetowe Konto Pacjenta, powiadomienia SMS czy aplikacja mObywatel. Tak jak np. aplikacja Obywatel przypomina właścicielom samochodów o zbliżającym się terminie badania technicznego ich pojazdu. Tak przecież mogłaby przypominać rodzicom o zbliżającym się terminie badania bilansowego czy innego ich dziecka.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

Bardzo prosta metoda. Do tego może być jakiś link, jakie badanie można teraz zrealizować, a co w nim chodzi. Jasne! Wspomniała pani o rozporządzeniu, które ustala jakie świadczenia w jakim wieku należy zrealizować. Ale to, co mnie zaskoczyło, jak wgłębiałem się w wyniki państwa pracy, to to, że to rozporządzenie nie zauważyło, a w zasadzie wydające go podmioty, reformy edukacji. Wciąż jest tam mowa o gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych jak sobie radzą z tym placówki? Czy to generuje jakiś problemy?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie

Dokładnie tak. Mimo zlikwidowania 6 lat temu szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych Minister zdrowia do czasu zakończenia naszej kontroli nie zaktualizował przepisów rozporządzenia w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu podstawowej opieki zdrowotnej, które wyznaczając terminy wykonania badań bilansowych, nadal odnoszą się do niefunkcjonujących już etapów edukacji szkolnej. Podczas kontroli minister wyjaśnił, że wynikało to z zaangażowania pracowników w realizację nadmiarowej liczby obowiązków służbowych i wykonywania zadań, które były priorytetowe dla systemu opieki zdrowotnej. W wystąpieniu skierowanym do ministra Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła, że mogło to utrudniać placówkom POZ w realizację oświadczeń.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

No przez 6 lat nie znaleźć czasu na taką zmianę. To jednak zaskakujące.

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie

Zapisy w rozporządzeniu dotyczą pieszej klasy szkoły gimnazjalnej, pierwszej klasy szkoły ponadgimnazjalnej i ostatniej klasy szkoły ponadgimnazjalnej. Jak ustalono podczas kontroli, w wielu przypadkach badania bilansowe w ogóle nie były wykonywane albo po prostu przeliczano wiek dziecka.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

No jasno, czyli taki bardziej problem dotyczące nazewnictwa, a placówki już faktycznie sobie radziły i dzieliły te roczniki, które były wcześniej w gimnazjum. Dopisywały do tych badań, dla podstawówki czy dla liceum.

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie

Dokładnie tak.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

W kontroli NIK stwierdzono, że w aż 17 z 18 skontrolowanych placówek w dokumentacji medycznej pacjentów nie było wpisów, które potwierdzały wykonanie pełnego zakresu badań profilaktycznych ani przez lekarza, pielęgniarkę czy położną. Czy to oznacza, że realizowano tylko część badań? Zaniedbano dokumentację?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie

Kontrolerzy NIK badając dokumentację medyczną, ustalili, że w większości przypadków lekarze, pielęgniarki i położne POZ nie zrealizowali pełnego zakresu badań profilaktycznych albo wpisy w dokumentacji medycznej nie potwierdzały jego wykonania wg wyjaśnień złożonych podczas kontroli. Spowodowane to było wykonywaniem badań profilaktycznych przy okazji wizyt związanych z chorobą dziecka i złożonością zgłoszonych przez rodziców problemów zdrowotnych, a także brakiem wiedzy co do aktualnych wymagań. I wprawdzie w niektórych podmiotach wyjaśniano, że badania profilaktyczne zostały wykonane, tylko mimo takiego obowiązku nie wpisano ich wyników dokumentacji medycznej lub wpisano je w książeczkach zdrowia z dzieci. Jednak ustalenia naszej kontroli wskazywały, że nie wszędzie dokonywano wpisów właśnie w takich książeczkach zdrowia. Co zresztą zostało potwierdzone przez przedstawicieli kontrolowanych placówek.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

Czyli tutaj brakuje świadomości nie tylko po stronie rodziców którzy o badaniach nie wiedzą, ale też lekarzy jak działa cały system?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie

Dokładnie tak.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

Czyli jest dużo do zrobienia. Minister zdrowia miał też ograniczoną wiedzę o stanie profilaktycznej opieki zdrowotnej. Tu wskazują państwu, że nieco ponad 70 % placówek składało sprawozdania statystyczne na ten temat. Dlaczego ministerstwo nie egzekwowało takich sprawozdań od resztę placówek?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie

Faktycznie sprawozdania MZ11 są jednym ze źródeł informacji o świadczeniach profilaktycznych udzielanych dzieciom i młodzieży, a mimo to w 2022 roku złożyło je tylko 78 % zobowiązanych podmiotów. W 2023 77 %, a w 2024 72%. Minister tłumaczył to brakiem instrumentów, które skutecznie powinny motywować do przekazywania danych. Jednak zdaniem NIK może on w ramach sprawowanego nadzoru podejmować działania mobilizujące placówki POZ do ich składania, choćby przez choćby podkreślanie, że przekazywanie danych statystycznych niezgodnych ze stanem faktycznym. Odmowa wykonania obowiązku statystycznego, a także przekazywanie danych statystycznych po upływie oznaczonego terminu są czynami, w stosunku do których ustawa o statystyce publicznej przewiduje odpowiedzialność prawnokarną.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

No i też pewnie warto zwrócić uwagę, że jeśli system ma działać, potrzebuje konkretnych danych, więc dokładając tę swoją cegiełkę rzeczywiście pomagamy poprawiać sytuację dzieci i młodzieży. Więc tu można kij i marchewkę jak widzę. A porozmawiajmy też o obowiązkach nadzorczych w ministerstwie. Zwrócili państwo uwagę, że minister zdrowia nie nadzorował działalności NFZ. Właśnie w zakresie profilaktyki dla dzieci i młodzieży nie żądał o NFZ ani świadczeniodawców dokumentów, informacji, wyjaśnień. Nie przeprowadzał też u nich kontroli. Ale czytam u państwa że tłumaczył, że nie miał sygnałów o nieprawidłowościach. To może nie musiał?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie

Zdaniem Izby brak sygnałów o nieprawidłowościach w realizacji świadczeń nie zwalniał ministra ze sprawowania przewidzianego przepisami prawa nadzoru nad działalnością Narodowego Funduszu Zdrowia i placówek skontrolowanego przez nas obszaru. Jak ustalili nasi kontrolerzy, minister znał chociażby problem nieobjęcia Podstawową Opieką zdrowotną wszystkich dzieci i młodzieży. Jednak jego zdaniem korzystanie z podstawowej opieki zdrowotnej zależy głównie od woli rodziców, a bilanse zdrowia dzieci i młodzieży są wprawdzie świadczeniami gwarantowanymi, ale dobrowolnymi. Działania ministra w tym obszarze, jak ustali nasi kontrolerzy, sprowadzały się jedynie do wymiany korespondencji z NFZ, dotyczącej premiowania świadczeniodawców wykonujących bilanse zdrowia. To jest do współpracy, a nie do nadzoru. Minister nie prowadził kontroli, które stanowią nieodłączny element nadzoru i umożliwiają podjęcie działań władczych. Celem działań nadzorczych byłoby zapewnienie, że badania profilaktyczne są prawidłowo realizowane i dokumentowane.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

Takie działania nadzorcze powinno się odbywać co kilka miesięcy, raz w roku?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie

Nie ma tutaj reguły. To w zależności od potrzeb. Gdyby minister zdrowia miał wiedzę na temat tego jak wygląda realizacja badań profilaktycznych w skali kraju mógłby te działania dostosować do skali problemu. Natomiast nasza kontrola wykazała, że nie miał podstawowej wiedzy na temat chociażby liczby dzieci i młodzieży objętych podstawowymi świadczeniami.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

Nie tylko minister nie kontrolował realizacji świadczeń. Tak samo prezes Narodowego Funduszu Zdrowia poza pojedynczymi przypadkami, nie kontrolował realizacji badań profilaktycznych dla dzieci i młodzieży. Czy tutaj też wiemy dlaczego?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie

Prezes NFZ przeprowadził jedynie 4 kontrole w okresie objętym kontrolą w placówkach POZ na terenie zaledwie 1 województwa. Stwierdzając w każdej nieprawidłowości, nakładając kary finansowe, nie potrafił wyjaśnić, dlaczego nie podejmował kontroli na terenie pozostałych województw. Ale co ciekawe, żaden ze skontrolowanych przez nas oddziałów NFZ nie wnioskował mimo uprawnienia do prezesa o przeprowadzenie kontroli doraźnych w tym obszarze. I co nam wyjaśniła jedna z pań, dyrektor oddziału. Jej zdaniem zlecanie takich kontroli nie prowadzi do żadnych konkretnych, mierzalnych wyników. Pomimo poniesionych kosztów związanych z jej przeprowadzeniem. Więc tutaj, jakby poddaje wątpliwość sens wykonywania takich kontroli w ogóle.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

No tak, ale jak nie mamy danych, to nie możemy planować działań. Jak poprawić sytuację?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie

No dokładnie tak.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

Jedna rzecz też mnie mocno zaskoczyła. Jedynie 5 z 18 skontrolowanych placówek POZ przekazało do NFZ faktyczne dane dotyczące wykonania świadczeń profilaktycznych dla dzieci i młodzieży. Jak państwo wykazali, że te dane nie są wiarygodne? Czy brali państwo karty pacjentów i z czym się porównywali? Jak to wyglądało?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie

Podczas kontroli sprawdzaliśmy, czy dane wynikające z dokumentacji medycznej odpowiadały danym zaraportowanym do NFZ, zarówno pod względem liczby, jak i rodzaju świadczenia profilaktycznego. Raportowanie błędnych danych, jak ustaliliśmy podczas kontroli było spowodowane głównie pomyłkami pracowników, np. przekazywano informacje do NFZ, że bilanse wykonano u wszystkich uprawnionych dzieci, natomiast podczas kontroli okazywało się zupełnie inaczej. Przyczynami takiego stanu były też brak weryfikacji sprawozdań przez oddziały NFZ, czy nieprawidłowe kodowanie świadczeń. Czyli np. zamiast zaraportować wykonanie porady patronażowej lekarza POZ, raportowano wykonanie bilansu zdrowia albo zamiast wizyty patronażowej położnej, wizytę patronażową pielęgniarki.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

To jeszcze bardziej pokazuje pani, jak te kontrolę i nadzór są potrzebne. W państwa kontroli pada też takie hasło jak mapa potrzeb zdrowotnych. Na czym to polega? Jak są rozpisane nasze potrzeby zdrowotne i jak przełożenie na tę mapę mają właśnie dane z badań profilaktycznych?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie

Zgodnie z przepisami ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, minister właściwy do spraw zdrowia opracowuje, ustala i aktualizuje mapę potrzeb zdrowotnych w celu identyfikacji priorytetowych potrzeb zdrowotnych i wyzwań organizacji systemu opieki zdrowotnej oraz zapewnienia zrównoważonego i skoordynowanego wydatkowania środków publicznych. Może usunąć dane świadczenia opieki zdrowotnej z wykazu świadczeń gwarantowanych. Dokonać zmiany poziomu lub sposobu finansowania bądź warunków realizacji świadczenia gwarantowanego. W związku z tym dane dotyczące badań profilaktycznych są istotnymi danymi, na podstawie których może podejmować decyzje zarówno co do organizacji takich świadczeń, jak ich finansowania.

I tak tutaj np. w mapie potrzeb zdrowotnych na lata 2022 - 2026 stwierdzono, że sytuacja zdrowotna dzieci i młodzieży w Polsce nie satysfakcjonujących. W ramach rekomendowanych kierunków działań wskazano wdrożenie proaktywnej opieki nad pacjentami w POZ, co oznacza, że wizyty w placówkach POZ powinny być inicjowane nie tylko przez pacjenta, ale również przez świadczeniodawcę. Zarekomendowano także wzmocnienie opieki nad pacjentem zdrowym i zwiększenie działań profilaktycznych. Ciekawą sprawą jest także ustalenie naszych kontrolerów z którego wynika, że minister zdrowia nie wykorzystał danych z NFZ dotyczących profilaktycznej opieki zdrowotnej dzieci i młodzieży do opracowania mapy potrzeb zdrowotnych, ponieważ dane, tak jak sam przyznał podczas kontroli miały niewielką wartość informacyjną. Więc sam potwierdził jakby że wie, że te dane, które są zbierane, są niewiarygodne.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

To przejdźmy do wniosków i rekomendacji NIK dla kilku podmiotów. Mówiła już pani o tym, że po pierwsze trzeba uświadamiać rodziców o tym, że jest to dostępne. Trzeba też uświadamiać lekarzy, jak wyglądają procedury, jak ważna jest dokumentacja. No bo potem nie mamy w skali systemu rzeczywiście wiarygodnych danych. O co jeszcze apelują państwo do ministra zdrowia? Co jeszcze należy zrobić, żeby rzeczywiście objąć tymi badaniami większą liczbę najmłodszych mieszkańców.

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie

W szczególności chodziło nam o działania bardziej proaktywne, skierowane bezpośrednio do rodziców, zachęcające ich do wykonywania badań profilaktycznych, które spowodowałyby, że zostanie zdecydowanie większa liczba dzieci i młodzieży objęta tymi badaniami. Natomiast w informacji o wynikach kontroli wnioskowaliśmy także do ministra zdrowia o zmianę przepisów prawa, które umożliwiałyby dokumentowanie wyników badań profilaktycznych w systemie elektronicznym, dostępnych także dla lekarzy spoza POZ który wykonuje badania profilaktyczne.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

Bo tak jak pani zwracała uwagę na te deklaracje i kwoty przeliczane, to potem tylko ta placówka, gdzie jest zadeklarowany lekarz pierwszego kontaktu ma dostęp do tych wszystkich danych.

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie

Do badań, które zostały wykonane. Natomiast nie tylko zdaniem NIK, ale również środowiska medycznego, wprowadzenie takiego systemu elektronicznego, z którego wyniki badań były dostępne, także lekarzom spoza placówki POZ wykonującej badania, pozwoliłoby na sprawniejszy przepływ informacji o stanie zdrowia pacjentów oraz szybsze podejmowanie decyzji diagnostycznych i terapeutycznych przez specjalistów do których dziecko trafia. Bo tak jak wcześniej mówiłam, dziecko trafia do specjalisty i tak naprawdę ten specjalista nie ma dokumentacji, z której wynikałoby jak rozwój tego dziecka przebiegał na przestrzeni lat.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

Ale to znaczy, że rodzic wcześniej w obecnej sytuacji musi uzyskać od lekarza POZ te wszystkie dane, wydrukować i zanieść do lekarza specjalisty?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie

Jeżeli są w ogóle badania wykonywane.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

Tak oczywiście.

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie

Jeżeli są wpisywane, bo często w trakcie kontroli wyjaśniano, że my w dokumentacji medycznej nic nie znaleźliśmy. Natomiast przedstawiciele placówek POZ twierdzili, że wpisują te dane do książeczek zdrowia. Tylko lekarze specjaliści mówią, że nawet jeżeli rodzic przyjdzie z tą książeczką zdrowia, to często ona jest po prostu pusta albo wypełniona bardzo wybiórczo. No bo wiadomo, nie zawsze rodzic ma taką książeczkę przy sobie, np. na wizycie. Może ją zgubić, zniszczyć itd. Także tutaj to nie gwarantuje tego, że jest ta książeczka, że tam ona będzie wypełniona i tam będą wszystkie pomiary i wyniki tych badań, które były robione. W informacji o wynikach kontroli skierowaliśmy także wnioski do ministra zdrowia, które dotyczyły zobowiązania placówek POZ do przekazywania rzetelnych informacji o udzielonych badaniach profilaktycznych. Objęcia nadzorem NFZ, w tym także w ramach kontroli, w celu zapewnienia, że badania profilaktyczne są prawidłowo realizowane i dokumentowane, a także zaktualizowania przepisów rozporządzenia w sprawie świadczeń gwarantowanych określających terminy badań profilaktycznych poprzez usunięcie przepisów dotyczących zlikwidowanych gimnazjów, szkół ponadgimnazjalnych. Wydaje nam się, że realizacja tych wniosków również powinna pozytywnie wpłynąć zarówno na liczbę, jak i na jakość wykonywanych badań profilaktycznych.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

Mają też państwo rekomendacje dla prezesa NFZ u i dyrektorów oddziałów wojewódzkich NFZ.

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie

Do prezesa NFZ wnioskowaliśmy o prowadzenie kontroli w placówkach POZ w celu sprawdzenia, czy badania profilaktyczne zostały faktycznie wykonane i czy zrealizowano je z zachowaniem wymogów wynikających z przepisów prawa. Wniosek zaś do dyrektorów oddziałów wojewódzkich NFZ wskazywał na konieczność rzetelnego monitorowania realizacji umów obejmujących świadczenia profilaktyczne poprzez weryfikowanie danych sprawozdawanych w tym zakresie. Chciałabym zwrócić uwagę, że podczas kontroli ustaliliśmy, że oddziały wojewódzkie Narodowego Funduszu Zdrowia nie analizowały raportów przekazywanych przez placówki podstawowej opieki zdrowotnej. W każdym ze skontrolowanych oddziałów w zasadzie stwierdziliśmy przypadki nieraportowania przez placówki POZ wykonania żadnego świadczenia w jednym z oddziałów dotyczyło to nawet 56 % świadczeniodawców. I tylko Warmińsko Mazurski Oddział Wojewódzki NFZ objął analizą niektóre ze świadczeń. Pozostałe zaś oddziały nie ustalały, czy było to spowodowane niewykonaniem świadczeń, czy nieujęciem wykonanych badań profilaktycznych w raportach. Jako przyczyny braku analiz kontrolowane podmioty wskazały brak wytycznych centrali NFZ, ograniczone zasoby kadrowe, zwiększanie liczby wykonywanych zadań czy brak skutecznych narzędzi do motywowania świadczeniodawców aby wykonywali więcej świadczeń profilaktycznych.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

Na to znamy rekomendacje, a czy wiemy już, jak ich adresaci się do nich ustosunkowali?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie

Tak, minister zdrowia w swoim stanowisku do informacji o wynikach kontroli potwierdził potrzebę zwiększania działań na rzecz poprawy realizacji badań profilaktycznych dla dzieci i młodzieży. Poinformował o skierowaniu jeszcze przed otrzymaniem naszej informacji o wynikach kontroli pism do Narodowego Funduszu Zdrowia, Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz do Ministerstwa Edukacji Narodowej, które dotyczyły przekazywania rodzicom dzieci informacji o prawie do bezpłatnych badań profilaktycznych i przypominania o nich przez lekarzy POZ. W stanowisku Minister zdrowia zapowiedział również zaktualizowanie w drugim półroczu br. rozporządzenia w sprawie świadczeń gwarantowanych. To się nie udawało od wielu lat. Natomiast prezes NFZ również skorzystał z uprawnienia przedstawienia swojego stanowiska do informacji o wynikach kontroli.

Poinformował o wdrożeniu przez oddziały wojewódzkie NFZ zaleceń otrzymanych podczas kontroli, które dotyczyły monitorowania wykonanych badań profilaktycznych. Stwierdził, że podjęte działania wyjaśniające i naprawcze wpłynęły na poprawę jakości raportowanych danych w tym obszarze.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

Czyli to dość pozytywne reakcje, dające pewną nadzieję?

Małgorzata Milanowska, Podkarpacka Delegatura NIK w Rzeszowie

Mamy nadzieję, że coś się w tym zakresie zmieni.

Bartłomiej Pograniczny, rzecznik prasowy NIK

No i będziemy oczywiście obserwować, jak monitorowane, jak realizowane są wnioski NIK. Bardzo pani dziękuję, pani Małgorzata Milanowska z podkarpackiej delegatury NIK w Rzeszowie. To był podkast pod kontrolą. Bartłomiej Pograniczny dziękuję. I do zobaczenia.

Informacje o artykule

Udostępniający:
Najwyższa Izba Kontroli
Data utworzenia:
03 sierpnia 2026 16:51
Data publikacji:
03 sierpnia 2026 16:51
Wprowadził/a:
Maciej Wróbel
Data ostatniej zmiany:
04 sierpnia 2026 12:43
Ostatnio zmieniał/a:
Maciej Wróbel

Przeczytaj treść ponownie