Transkrypcja wideo: Jak poprawić sytuację bezdomnych zwierząt

Wypowiedź Wandy Dejnarowicz, dyrektor schroniska Na Paluchu (2004-2015)

To był 2004, 2005 rok, kiedy było wiadomo, że schronisko będzie modernizowane, projekt był wykonywany bardzo długo bo około 2 lat, dlatego, że wówczas wchodziliśmy do Unii Europejskiej. I w chwili, kiedy było już wiadomo, że będzie nowe schronisko zaczęło przybywać zwierząt, około 500-600. Być może z problemem nie poradziły sobie gminy, albo rzeczywiście program preferowany przez miasto zaczął powoli wchodzić i w pewnym momencie projektowanie było na 900 zwierząt, bo taki jest teren miasta stołecznego Warszawy. My mieliśmy to szczęście, że mogliśmy od portu lotniczego użyczyć teren około 3 ha, to pozwoliło zrobić miejsce dla prawie 2 tys. zwierząt. W pewnym momencie zaczęliśmy czipowanie tych zwierząt, ale także miasto czipowało od 2007 roku, to pozwolił zmniejszyć liczbę zwierząt przechodzących przez schronisko, które wyłapywane przez Straż Miejską trafiały do właścicieli, to pozwolił na nie obciążać budżetu schroniska.

Na podstawie naszych doświadczeń ze schroniska na Paluchu uważam, że czipowanie zwierząt powinno być bezwzględnie przestrzegane. My znakujemy zwierzęta od 2005 roku i to co możemy zaobserwować na przestrzeni lat, co roku coraz mniej zwierząt nie oznakowanych trafia do schroniska, jeżeli trafiają znakowane i dane są wprowadzone do bazy danych możemy od razu znaleźć właściciela i wyegzekwować od niego obowiązki związane ze zwierzęciem.

Te osoby, które zajmują się zawodowo wyłapywaniem zwierząt, sami wiemy, że one czasami nie wiedzą co się z tymi zwierzętami dzieje, są wyasygnowane pieniądze, zwierzęta nie są znakowane i za chwilę powtórnie takie zwierzę jest łapane ale już w innej gminie. Jeżeli znakowanie byłoby powszechną praktyką, wówczas byłby numer czipa i wiadomo, gdzie zwierzę trafia, i na tej podstawie powinny być wypłacane pieniądze.

Jeżeli zwierzę trafia i nie jest oznakowane w żaden sposób, to pierwszą czynnością jaką wykonujemy jest czipowanie, przebadanie i wprowadzenie danych do bazy schroniska. Po dwóch tygodniach kwarantanny, którą zwierzę przechodzi pomyślnie i zostaje przekazane do adopcji i znajduje nowych właścicieli, wtedy oznakowanie psa przechodzi na nich.

Wszystkie skupiska, gdzie trafiają bezdomne zwierzęta powinny być nadzorowane , w tej chwili nadzorowi podlegają jedynie schroniska dla zwierząt. Należy promować adopcję zwierzą, które są pokrzywdzone przez los, z przejściami, ale za to mądrzejsze i bardziej wierne.

Wypowiedź Mariusza Maja - specjalisty ds. promocji i administracji w schronisku Na Paluchu

Staramy się korzystać z wszelkich metod, mamy swoją stronę internetową, tam zamieszamy fotografię naszych podopiecznych, większość ma opisy, cechy charakteru, są też dane do wolontariuszy, korzystamy z wielu tytułów prasowych, często odwiedzają nas stacje telewizyjne i radiowe. Tam publikujemy zwierzęta przeznaczone do adopcji.

Wypowiedź Wandy Dejnarowicz

Bezdomności zwierząt jest winny człowiek. Zawsze powinniśmy zdawać sobie sprawę, że zwierzę nie jest rzeczą, one czują. I to my ludzie w 100 proc jesteśmy odpowiedzialni za dobry byt zwierząt. Należy podkreślić, że w ostatnich 7 latach podejście ludzi do zwierząt bardzo się zmieniło na korzyść. Polacy są narodem kochającym zwierzęta. Należy też skończyć z mitem, że schroniska są najgorszym miejscem, kojarzonym z brudem i smrodem. Schroniska należy traktować, jako miejsca przejściowe a nie docelowe. My wszyscy pracownicy schroniska staramy się otoczyć zwierzęta najlepszą opieką, mają obsługę weterynaryjną. I zdajemy sobie sprawę, że niektóre zwierzęta w naszym schronisku mają duże lepsze warunki niż przed przyjściem do nas.

Wróć do transkrybowanego materiału w artykule "Jak poprawić sytuację bezdomnych zwierząt"

Informacje o artykule

Data utworzenia:
02 września 2015 12:49
Data publikacji:
02 września 2015 12:49
Wprowadził/a:
Andrzej Gaładyk
Data ostatniej zmiany:
02 września 2015 12:53
Ostatnio zmieniał/a:
Andrzej Gaładyk

Przeczytaj treść ponownie