Wróć do transkrybowanego materiału w artykule „NIK krytycznie o nadzorze KNF nad wybranymi spółkami”
Marcin Marjański, p.o. rzecznik NIK
Dzień dobry państwu. W imieniu pracowników Najwyższej Izby Kontroli pragnę przywitać wszystkich obecnych na sali oraz wszystkich, którzy oglądają nas dzisiaj w mediach społecznościowych Izby, do czego serdecznie będę za każdym razem Państwa zachęcał. Tematem dzisiejszej konferencji prasowej są wyniki kontroli związanej ze sprawowaniem nadzoru nad rynkiem finansowym przez Komisję Nadzoru Finansowego w wybranych zagadnieniach. Na sali jest dziś z nami prezes Najwyższej Izby Kontroli, pan Marian Banaś. Witam pana Michała Jędrzejczyka, wiceprezesa Najwyższej Izby Kontroli oraz dyrektora generalnego Jarosława Melnarowicza. Są z nami przedstawiciele delegatury NIK z Białegostoku, którzy prowadzili, nadzorowali wymienioną kontrolę. Witam pana Janusza Pawelczyka, dyrektora delegatury NIK w Białymstoku, witam panią Magdalenę Krakowską-Wąż, wicedyrektor Departamentu Strategii.
Magdalena Krakowska-Wąż, wice dyrektor Departamentu Strategii NIK
Dzień dobry.
Marcin Marjański, p.o. rzecznik NIK
I witam pana Wojciecha Zambrzyckiego, wicedyrektora delegatury NIK w Białymstoku. Dla porządku dodam, że pracujemy oczywiście w formule dwuczęściowej. W pierwszej części zaprezentujemy Państwu wyniki kontroli oraz omówimy jej najważniejsze aspekty. Natomiast w drugiej części przejdziemy do pytań. Nie zabierając więcej czasu, poproszę o zabranie głosu przez Pana Prezesa.
Marian Banaś, prezes Najwyższej Izby Kontroli
Dzień dobry państwu. Witam wszystkich bardzo serdecznie na dzisiejszej konferencji poświęconej ocenie funkcjonowania nadzoru publicznego nad instytucjami rynku finansowego. Komisja Nadzoru Finansowego została powołana po to, by stać na straży stabilności rynku finansowego, bezpieczeństwa jego uczestników i zaufania obywateli do instytucji finansowych. To organ, który ma chronić interesy inwestorów, zapewniać przejrzystość i przeciwdziałać nadużyciom, bez względu na to, czy dotyczą one dużych banków, spółek giełdowych czy drobnych akcjonariuszy. Tymczasem wynik kolejnej już kontroli NIK po wcześniejszej, dotyczącej afery GetBack, budzi poważne wątpliwości co do tego, czy te zadania były wypełniane właściwie. W toku tej kontroli Izba oceniła negatywnie sprawowanie nadzoru KNF i jej urzędu nad czterema podmiotami: Polskim Bankiem Apeksowym SA, spółkami Polnord S.A., Ursus S.A. Oraz Getin Noble Bank przekształconym w bank Pomostowy Velo Bank S.A. W przypadku Banku Apeksowego nadzór sprawowany przez KNF cechowała opieszałość i brak przejrzystości proceduralnej. Proces decyzyjny był nadmiernie wydłużany. Składane wnioski bez uzasadnienia kierowano do ponownej analizy, a inwestorów pozostawiano w niepewności. Finalnie, mimo wcześniejszych zgód, nie wydano zezwolenia na rozpoczęcie działalności banku, co podważyło sens całego przedsięwzięcia.
KNF mając wiedzę o słabej kondycji spółki Polnord i braku strategii jej rozwoju, nie prowadził aktywnej polityki informacyjnej i nie zapewnił transparentnej ogólnodostępnej informacji akcjonariuszom mniejszościowym. Co warte podkreślenia, spółka Polnord S.A. to jedna z największych i najbardziej doświadczonych na rynku budowlanym i deweloperskim firm w Polsce. Spółka posiadająca największy bank ziemi spośród wszystkich polskich deweloperów, który pozwalał zrealizować prawie milion metrów kwadratowych powierzchni mieszkalnej i użytkowej oraz największy wśród polskich deweloperskich spółek giełdowych kapitał własny ponad 1 miliard złotych. Ofiarą działań nadzorczych stał się też Ursus S.A. Spółka popadła w poważne kłopoty finansowe, co zakończyło się jej upadłością i sprzedażą na rzecz obywateli Ukrainy. NIK wykazała, że działania KNF wobec spółki Ursus nie były poparte rzetelnym postępowaniem wyjaśniającym, co mogło przyczynić się do spadku wartości akcji i upadku firmy. Działania podejmowane przez KNF polegające na złożeniu do Prokuratury Okręgowej w Warszawie zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osoby reprezentujące spółkę i przekazanie do publicznej wiadomości informacji o złożeniu zawiadomienia oraz blokadzie rachunku papierów wartościowych i rachunku pieniężnego, które to postępowanie zostało prawomocnie umorzone. Jednak do dziś KNF odmawia publikacji informacji o prawomocnym umorzeniu śledztwa, co ma bardzo istotne znaczenie informacyjne na rynku finansowym.
Na uwagę zasługuje to, że spółka Ursus była traktowana szczególnie agresywnie na tle innych podmiotów objętych nadzorem KNF. Kontrolerzy ujawnili ponadto szereg nieprawidłowości w obszarze nakładania przez KNF kar pieniężnych na członków zarządów i pracowników spółki Ursus, co zostało obszernie przedstawione w treści wystąpienia. Równie niepokojące są ustalenia dotyczące Getin Noble Banku, gdzie wskazano na potencjalny konflikt interesów Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, będącego jednocześnie kuratorem, organem restrukturyzacyjnym i gwarantem depozytów. Brak transparentności, utrudnianie dostępu do dokumentacji oraz zaniechanie działań, jakich wymagały przepisy unijne, to wszystko rodzi pytania o legalność i rzetelność procesu restrukturyzacyjnego. Dziś stoimy przed koniecznością merytorycznej debaty o roli, jaką powinna odgrywać Komisja Nadzoru Finansowego w Polsce, bo nadzór ten nie może być fasadowy, nie może być formalnością, nie może służyć wyłącznie dużym interesariuszom, ignorując przy tym prawa i interesy obywateli, inwestorów indywidualnych czy małych instytucji. Musimy też uczciwie spojrzeć na fakt, że działania KNF, zamiast wzmacniać zaufanie do rynku, przyczyniły się w tych przypadkach do jego osłabienia. To sytuacja nie do zaakceptowania w demokratycznym państwie prawa, którego fundamentem powinna być przejrzystość, odpowiedzialność i równość wobec instytucji publicznych.
Szanowni Państwo. Dzisiejsza konferencja to nie tylko okazja do podsumowania ustaleń NIK. To przede wszystkim moment, w którym powinniśmy wyciągnąć wnioski zarówno instytucjonalne, jak i legislacyjne. Musimy wspólnie zastanowić się, jak przywrócić skuteczność nadzoru nad rynkiem finansowym i odbudować zaufanie społeczne do jego uczestników. Jak zbudować system, który nie tylko formalnie reaguje, ale również aktywnie chroni rynek inwestorów i interes publiczny. Dziękuję Państwu za uwagę i zapraszam kontrolerów do przedstawienia szczegółów z przeprowadzonej kontroli.
Marcin Marjański, p.o. rzecznik NIK
Panie dyrektorze, to ja zapraszam.
Janusz Pawelczyk, dyrektor Delegatury NIK w Białymstoku
Witam państwa serdecznie. Szanowni Państwo, dzisiejsze wyniki kontroli. Ta kontrola to kolejny etap kontroli bardzo istotnej instytucji, która odpowiada za funkcjonowanie rynku finansowego. Celem głównym kontroli, która została przeprowadzona przez delegaturę w Białymstoku, była odpowiedź na pytanie, czy Komisja Nadzoru Finansowego prawidłowo i rzetelnie sprawowała nadzór nad utworzeniem i funkcjonowaniem podmiotów z sektora bankowego oraz nad emitentami notowanymi na rynku regulowanym podmiotami, które były objęte procesem kontrolnym są Ursus Spółka Akcyjna, Polski Bank Apeksowy, Polnord Spółka Akcyjna, a także Getin Noble Bank, przekształcony w konsekwencji w bank pomostowy i obecnie funkcjonujący pod nazwą Velo Bank. Szanowni Państwo, okres kontroli to lata 2016 - 2025. Czynności kontrolne, podobnie jak w poprzedniej kontroli dotyczącej GetBacku były bardzo skomplikowane i obszerne. Kontrolerzy w toku kontroli wykonanej wykonali ogromną pracę, zabezpieczyli ogromne ilości materiału dowodowego, wykonali też szereg czynności dowodowych, procesowych, m.in. przesłuchań osób odpowiedzialnych za przebieg poszczególnych procesów. Wśród tych osób znaleźli się przedstawiciele KNF-u, łącznie z przewodniczącymi byłymi i obecnymi, a także przedstawiciele Polskiego Banku Apeksowego, Polskiego Funduszu Rozwoju, członkowie zarządów poszczególnych podmiotów, a także członkowie zarządów i rad nadzorczych, podmiotów, które w procesie poszczególnych czy restrukturyzacji, czy też sprzedaży, brały udział.
To bardzo skomplikowana kontrola, a jej wyniki, które dzisiaj Państwu przedstawimy, budzą niepokój i mamy nadzieję, zmuszą też do refleksji i działań organy i instytucje państwowe, które nadzór nad instytucjami, które były poddane kontroli, wzmocnią.
Wojciech Zambrzycki, wicedyrektor Delegatury NIK w Białymstoku
Najwyższa Izba Kontroli ocenia negatywnie nadzór Komisji Nadzoru Finansowego i jej urzędu nad utworzeniem i rozpoczęciem działalności przez Polski Bank Apeksowy. Nadzór sprawowany nad emitentami notowanymi na rynku regulowanym spółkami Polnord i Ursus nie był w pełni prawidłowy. Z kolei w zakresie przymusowej restrukturyzacji Getin Noble Bank stwierdzono ograniczoną rolę Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego w procesie przymusowej restrukturyzacji i potencjalny konflikt interesów w Bankowym Funduszu Gwarancyjnym. Szanowni Państwo, tytułem wstępu, banki spółdzielcze w Polsce muszą zrzeszać się w ramach grup bankowych, jeśli nie dysponują kapitałem założycielskim w wysokości minimum pięciu milionów euro. W Polsce działają dwie grupy bankowe banków spółdzielczych. Bank Apeksowy miał być alternatywą dla już istniejących Spółdzielczej Grupy Bankowej i Banku Polskiej Spółdzielczości. W 2015 roku weszły w życie przepisy, które umożliwiały bankom spółdzielczym zrzeszanie się poza tymi dwoma grupami bankowymi, ale wszystko musiało nastąpić w ciągu najbliższych 3 lat. Pomysł powołania banku Apeksowego nawiązywał do dobrych praktyk z Europy Zachodniej, również tańszych pod względem składek niż funkcjonujące na polskim rynku. Procedura, którą prowadzi Urząd Komisji Nadzoru Finansowego nad utworzeniem banku, mówiąc w dużym skrócie, jest dwuetapowa. Pierwszy etap to uzyskanie zezwolenia na utworzenie po spełnieniu pewnych warunków wstępnych.
I co ważne, to zezwolenie jest ważne jeden rok od podjęcia takiej decyzji. Oraz drugi etap: pozwolenie na rozpoczęcie działalności, tak zwana licencja. I uzyskanie tej licencji musi nastąpić właśnie w ciągu tego jednego roku. Polski Bank Apeksowy napotkał na problemy z uzyskaniem najpierw zezwolenia, a później licencji. A przypominam, że czas grał rolę. Do końca 2018 roku wygasały dotychczasowe umowy zrzeszania banków. W działaniach komisji Urzędu Nadzoru Finansowego stwierdziliśmy następujące nieprawidłowości. Pierwszą nieprawidłowością była nieuzasadniona zmiana departamentu podczas analizy Polskiego Banku Apeksowego o wydanie zezwolenia. Z departamentu, który zawsze wykonywał takie zadania, departamentu licencji bankowych na departament prawny. I nie chodziło o wydanie opinii prawnej, tylko o procedowanie całego wniosku. Wpłynęło to na wydłużenie postępowania o trzy miesiące, a ostatecznie decyzja wydana 21 listopada 2017 roku o utworzeniu Polskiego Banku Apeksowego była tą samą, którą Departament Licencji Bankowych przygotował trzy miesiące wcześniej. Kolejna nieprawidłowość. Szanowni Państwo, z kolejnym trzymiesięcznym opóźnieniem Komisja Nadzoru Finansowego złożyła zapytanie do Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, w jakiej wysokości składkę Polski Bank Apeksowy będzie odprowadzał do Funduszu Gwarancyjnego i Funduszu Restrukturyzacji, co było kluczową informacją dla nowo powstającego banku.
Opóźnienie to wywołało dalsze opóźnienie w procedowaniu wniosku o udzielenie licencji. A jak już wspomniałem, czas tutaj odgrywał rolę. Kolejna nieprawidłowość. Szanowni Państwo, przed wydaniem decyzji o nieprzyznaniu licencji Komisja Nadzoru Finansowego zbyt późno względem wymogów wynikających z kodeksu postępowania administracyjnego poinformowała Polski Bank Apeksowy o prawdopodobnym wydaniu decyzji odmowne sześć dni przed oraz nie wykazała wyczerpująco, jakie przesłanki czy też jakie warunki nie zostały spełnione. Kilka dni później wygasło to roczne zezwolenie na utworzenie Polskiego Banku Apeksowego, a zatem przedstawiciele banku nie mieli możliwości właściwie zareagować, uzupełnić dokumentów czy też złożyć wyjaśnień. I ostatnia nieprawidłowość. Ostatecznie Komisja Nadzoru Finansowego 27 listopada 2018 r. wydała negatywną decyzję o udzieleniu licencji. Polski Bank Apeksowy złożył wniosek o ponowne rozpoznanie sprawy, a Urząd Komisji Nadzoru Finansowego niezasadnie dążył do rozpatrzenia tego wniosku. Prawo na to nie zezwala. Mowa tu o art. 38 prawa bankowego i przewodniczący komisji wiedział o tym, bo informował innych członków Komisji na jednym z posiedzeń. Czyli przedstawiciele Polskiego Banku Apeksowego w oczekiwaniu na rozstrzygnięcie postępowania o pozytywne rozpatrzenie sprawy jak każdy, kto składa taki wniosek, liczyli zapewne na to pozytywne rozstrzygnięcie, chociaż było to niemożliwe.
W sprawie Polskiego Banku Apeksowego i działań Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego zapadły prawomocne orzeczenia przed Naczelnym Sądem Administracyjnym o przewlekłości postępowania urzędu. Podsumowując, Szanowni Państwo, Polski Bank Apeksowy nie funkcjonuje, dzisiaj jest w procesie likwidacji. Rynek został z dotychczasowymi formami zrzeszania banków spółdzielczych, a przedstawiciele Polskiego Banku Apeksowego są również w cywilnym sporze sądowym z Komisją Nadzoru Finansowego o odszkodowanie.
Magdalena Krakowska-Wąż, wice dyrektor Departamentu Strategii NIK
Szanowni Państwo, kolejny z podmiotów objętych nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego to Polnord Spółka Akcyjna. Kilka słów o historii spółki. Największy niegdyś deweloper na rynku polskim, realizujący swoje inwestycje w największych miastach takich jak Warszawa, Olsztyn, Łódź czy Sopot z największym bankiem ziemi sięgającym milion metrów kwadratowych oraz kapitałem własnym blisko 1 miliarda złotych. NIK oceniła w toku swojej kontroli, iż nadzór sprawowany przez urząd nad spółką Polnord był nie w pełni prawidłowy. Jak wykazała kontrola, UKNF wydał decyzję w sprawie wycofania akcji Polnord z obrotu giełdowego, pomimo toczącej się w sądzie sprawy, która stanowiła zagadnienie wstępne. Było to niezgodne z kodeksem postępowania administracyjnego, który nakazywał obligatoryjne zawieszenie postępowania. Urząd Kontroli Nadzoru Finansowego wielokrotnie przekraczał również ustawowy termin na rozpatrywanie skarg i wniosków, a w wielu przypadkach urząd odmawiał ich rozpatrzenia, błędnie kwalifikując wnioskodawców jako nieprofesjonalnych uczestników rynku, co było sprzeczne z zasadami KPA. Urząd również nie udzielał inwestorom indywidualnym niezbędnych pouczeń o przysługującym ich uprawnieniach. Takie działanie naruszało bowiem naczelne zasady postępowania administracyjnego, które zobowiązują organ do należytego informowania stron. Kolejna z nieprawidłowości to brak systematycznej analizy sprawozdań finansowych.
Jak wykazała kontrola, nadzór nad spółką Polnord ograniczał się poprzez KNF do działań czysto formalnych, którymi objęto jedynie oceny wywiązywania się spółki z obowiązków informacyjnych oraz sprawozdawczych. Komisja Nadzoru Finansowego nie badała sprawozdań finansowych, pomimo corocznych złych wyników finansowych spółki. Nie miała również pełnego tekstu porozumienia. Chcę tutaj tylko wskazać, że w styczniu 2019 roku akcjonariusze spółki Polnord, czyli Bank PKO BP, PZU oraz BGK zawarły porozumienie w sprawie wspólnej sprzedaży spółki Polnord. Pomimo sprzeciwu jednego z inwestorów akcjonariuszy, który widział potencjał w tej firmie i chciał ją dalej rozwijać. Chcę tylko wskazać, że po sprzedaży spółki Polnord przez jego większościowych udziałowców, akcje zakupiła węgierska spółka Kordia International, która wezwała natychmiast drobnych akcjonariuszy mniejszościowych do sprzedaży akcji po zaniżonej cenie. Kolejne z podmiotów objętych nadzorem Komisji Nadzoru Finansowego to spółka Ursus. Również tutaj Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że nadzór sprawowany przez rząd nad spółką Ursus nie był w pełni prawidłowy. Przede wszystkim brak było wykorzystania wszystkich narzędzi prawnych przysługujących urzędowi w celu rzetelnego ustalenia stanu faktycznego przed złożeniem zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Jest to szczególnie ważne, iż KNF nie przeprowadził postępowania wyjaśniającego, a podstawą zawiadomienia była jedynie analiza wewnętrzna pracowników urzędu oraz informacje pozyskane z domu maklerskiego.
Również w toku kontroli wykazaliśmy, że przekazane przez Komisję przy zawiadomieniu dokumenty nie były w pełni rzetelne. Oraz nie uwzględniały osób mających realny dostęp do informacji dotyczącej wszczęcia wobec Spółki Ursus egzekucji komorniczej. Urząd Komisji Nadzoru Finansowego nie pozyskał obowiązującej w spółce dokumentacji w zakresie dostępu do informacji poufnej oraz nie żądał wyjaśnień lub oświadczeń od spółki oraz osób podejrzanych o nieuprawnione ujawnienie i wykorzystanie informacji poufnej. Szczególnie bulwersująca jest sytuacja, gdzie w 2019 r. z 11 przekazanych przez urząd prokuraturze zawiadomień dotyczących ujawnienia i wykorzystania informacji poufnej tylko w przypadku jednego podmiotu, czyli Ursusa, dokonano łącznego zastosowania blokady rachunków bankowych i upublicznienia informacji o złożeniu zawiadomienia. Komunikat ten nie posiadał walorów edukacyjnych i co najbardziej bulwersujące, komisja nie podała do publicznej wiadomości Informacje o prawomocnym umorzeniu dochodzenia prowadzonego przez prokuraturę w Warszawie na podstawie zawiadomienia Komisji Nadzoru Finansowego o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Tego komunikatu, proszę państwa, nie wydano do dzisiaj. Kolejne z nieprawidłowości to postępowanie nadzorcze dotyczące nałożenia na spółkę kar pieniężnych wszczynano w większości po ogłoszeniu upadłości. W najbardziej drastycznym wypadku było to po 44 miesiącach od zaistnienia okoliczności będących przedmiotem postępowania. W jednym z postępowań KNF działał niezgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego, nie podając wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego.
Jest to szczególnie bulwersujące z uwagi na to, że brak wykorzystania wszystkich dowodów w tej sprawie skutkował nałożeniem kary na członków zarządu Spółki ponad 2 miliony złotych.
Janusz Pawelczyk, dyrektor Delegatury NIK w Białymstoku
Szanowni Państwo, przechodzimy do ostatniego obszaru, który objęty był kontrolą. To jest proces restrukturyzacji Getin Noble Bank i przekształcenie w ramach tego procesu banku pomostowego w obecnie funkcjonujący Velo Bank. Otóż w toku tej kontroli kontrolerzy dokonali w naszej ocenie istotnych ustaleń związanych z konfliktem interesów. Szanowni Państwo, już wcześniejsza kontrola Najwyższej Izby Kontroli potwierdziła te fakty. Wskazała je w treści wystąpienia. Te fakty zostały na dzień dzisiejszy potwierdzone przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a także Wojewódzki Sąd Administracyjny w pierwszej instancji. To orzeczenie jest na dzień dzisiejszy jeszcze nieprawomocne. W toku tej kontroli kontrolerzy wskazali na dość ograniczoną rolę KNF-u w procesie restrukturyzacji. I tak naprawdę to, o czym już mówimy od dłuższego czasu. Bankowy Fundusz Gwarancyjny tak naprawdę nie jest przez nikogo kontrolowany, a i w tym zakresie być może to jest też asumpt do stanowiska BFG w kontekście kontroli Najwyższej Izby. Kontrolerzy natrafili na dość duże utrudnienia związane z odmową udostępnienia istotnych dokumentów z punktu widzenia procesu wyboru nabywcy Velo Banku, a następnie sprzedaży, czyli tych wszystkich elementów istotnych z punktu widzenia ustalania ceny. Ja dodam tylko, że cały ten proces, począwszy od procesu restrukturyzacji po stworzenie banku pomostowego i w konsekwencji Velo Banku, to był koszt sięgający miliardów złotych.
I to był koszt, w ramach którego mówimy o pomocy publicznej. To są dane potwierdzone przez Unię Europejską. Na dzień dzisiejszy wskazujemy na liczne ryzyka, również ryzyka związane personalnie, związane z osobami, które brały udział w procesie wyboru i sprzedaży Velo Banku, a które w konsekwencji po dokonaniu tej transakcji znalazły zatrudnienie właśnie w Velo Banku. Te elementy będą z pewnością przedmiotem analiz Najwyższej Izby pod kątem ewentualnych kroków, podobnie jak utrudnienia ze strony Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Dla nas rzecz totalnie niezrozumiała. Natomiast opór, jaki, napotkaliśmy w ramach tej kontroli. Szanowni Państwo, rzecz niespodziewana ona była widoczna w latach poprzednich 3 lata, 4 lata wstecz. Pamiętamy sprawę Orlenu, gdzie podobne sytuacje miały miejsce. Jestem przekonany, że gruntowna analiza formalno-prawna w tym obszarze spowoduje, że podejmiemy określone kroki prawne, aby ten temat wyjaśnić i ewentualnie, aby wyciągnięte zostały konsekwencje wobec osób, które dopuszczają się tego typu utrudnień. Szanowni Państwo. Podsumowując, my oczywiście w syntetycznym skrócie przedstawiliśmy Państwu dzisiaj wyniki. W dniu dzisiejszym zapoznacie się Państwo również z wystąpieniem, które będzie opublikowane na stronie BIP Najwyższej Izby Kontroli, a także skrótem prasowym, który będzie w sposób syntetyczny przedstawiał ustalenia kontrolerów. Ja pragnę tylko podkreślić, że jest to kolejna kontrola urzędu, który winien zajmować się nadzorem nad rynkiem finansowym i wskazania szeregu ryzyk i nieprawidłowości.
Szanowni Państwo, te cztery podmioty i każdy z tych podmiotów to tak naprawdę odrębna historia funkcjonowania, bytu, przynoszenia korzyści gospodarce polskiej i w konsekwencji, mówiąc kolokwialnie, podmioty te nie wytrzymały konfrontacji z państwowym regulatorem i z innymi instytucjami również. Podmioty te znajdują się obecnie w różnej kondycji sytuacji, począwszy od Ursusa, który został zbyty na rzecz obywatela Ukrainy. Mamy nadzieję, że w tym zakresie polskie służby i instytucje prowadzą wnikliwe badania zmierzające do zbadania źródeł pochodzenia środków przeznaczonych na tę transakcję, podobnie jak innych podmiotów, które tu państwo dzisiaj mieliście okazję zobaczyć na prezentacji. To oczywiście klęska tak naprawdę tych wszystkich banków, które mogły zrzeszyć się w Polskim Banku Apeksowy. To novum, które miało spowodować obniżenie kosztów, ale też wzmocnić polski rynek według naszej oceny. Niestety poszczególne działania ze strony regulatora doprowadziły do sytuacji, że ta instytucja w tej chwili pozostaje w upadłości. To oczywiście Polnord, jeden z największych banków ziemi, który na dzień dzisiejszy funkcjonuje już w innej formule prawnej, gospodarczej. Szanowni Państwo, to bardzo istotne kwestie. My staramy się zwrócić uwagę na to, jak ten system funkcjonuje. Zwrócić uwagę też na to, że w kontekście podmiotowym to we wszystkich tych czterech przypadkach krąg osób, które nadzorowały, zajmują się tymi kwestiami, pozostaje ten sam.
Jesteśmy przekonani, że ten materiał będzie materiałem otwierającym dyskusję, podobnie jak poprzedni materiał dotyczący GetBacku. Otworzymy dyskusję na temat jakości funkcjonowania polskiego systemu finansowego, również bezpieczeństwa tego rynku, bo przypadek, o którym tu mówimy, złożenia zawiadomienia i pojawienia się komunikatu w przestrzeni giełdowej, to sami Państwo wiecie, jakie on może mieć znaczenie destrukcyjne dla danego podmiotu, dla danej spółki. No i potem w konsekwencji odmowa udzielenia informacji, która jest bardzo istotna dla rynku, o czym mówiła pani dyrektor. Bardzo istotna z punktu widzenia tego, czy rzeczywiście doszło do przestępstwa. Bo jeżeli nie doszło, to jest to ważna informacja dla odbiorców informacji giełdowych. Szanowni Państwo, na koniec ten materiał oczywiście będzie przekazany stosownym władzom, instytucjom. Pozostajemy otwarci na pomoc, współpracę, podobnie jak w poprzednich kontrolach, mając nadzieję, że ustalenia, które poczynili kontrolerzy w toku tej kontroli, one są bardzo obszerne, bo samo wystąpienie to jest niemalże 100 stron, że te ustalenia będą wyznacznikiem, ale też materiałem, który spowoduje pochylenie się nad kwestiami prawnymi, ale również nad weryfikacją i kontrolą jakości funkcjonowania polskiego systemu dla dobra nas wszystkich. Z tego miejsca chciałbym serdecznie podziękować tym wszystkim kontrolerom, którzy brali udział w tej kontroli i wykazali się determinacją, odpowiedzialnością i wysokim poziomem wiedzy merytorycznej.
Dziękuję też kierownictwu Najwyższej Izby Kontroli za wsparcie, bo jak już, tylko jedna dygresja, te utrudnienia to nie tylko odmowa udostępnienia dokumentów, to również zwracanie się w formie pisemnej do pana prezesa o podejmowanie działań, a mówiąc konkretnie odsuwanie kontrolerów od kontroli. No, rzecz kuriozalna, ale ona miała tu również miejsce. Z tego miejsca raz jeszcze dziękuję kontrolerom za odwagę i determinację. Dziękujemy serdecznie. Jeśli będą jakieś pytania, to oczywiście służymy odpowiedzią. Dziękuję bardzo.
Magdalena Krakowska-Wąż, wice dyrektor Departamentu Strategii NIK
Dziękujemy.
Marcin Marjański, p.o. rzecznik NIK
I w ten sposób, Szanowni Państwo, zakończyliśmy część dotyczącą samej prezentacji i wyników. Przechodzimy do serii pytań. Jeżeli teraz będą pytania. Czy ktoś chce zabrać głos?
Anna Zwierzchowska, likwidator Polskiego Banku Apeksowego
Dziękuję bardzo. Jestem likwidatorem spółki Polski Bank Apeksowy i bardzo jestem zadowolona z tych wyników kontroli, bo nie tylko błędy i wady zauważaliśmy my jako zarząd i Rada Nadzorcza Polskiego Banku, ale także potwierdzone to zostało kontrolą Najwyższej Izby Kontroli. To, że miał powstać jedyny w Polsce Polski Bank Apeksowy, jakże inny i odmienny od dwóch już istniejących zrzeszeń, które istnieją na rynku, to jest Bank Polskiej Spółdzielczości w Warszawie i Spółdzielcza Grupa Bankowa w Poznaniu, które są bankiem zrzeszającym banki spółdzielcze, ale także prowadzą własną działalność komercyjną. Nasz bank, to znaczy Polski Bank Apeksowy, miał służyć wyłącznie rozwojowi banków spółdzielczych i szkoda, że taka inicjatywa, tyle banków włożyło wiele trudu, by powstał nowy bank apeksowy, który wyłącznie miał służyć rozwojowi banków spółdzielczych. Stało się inaczej. Komisja Nadzoru Bankowego, Komisja Nadzoru Finansowego zablokowała powstanie nowego Banku Apeksowego, gdyż zgodnie z prawem krajowym na wydanie decyzji konieczne były dwie decyzje Komisji Nadzoru Finansowego. Pierwsza decyzja to właśnie utworzenie banku, którą otrzymaliśmy 21 listopada 2021 roku i w ciągu roku powinniśmy rozpocząć działalność operacyjną. Niestety Komisja Nadzoru zablokowała i nie wydała w terminie drugiej decyzji na rozpoczęcie działalności operacyjnej. Tym samym uniemożliwiła powstanie nowego banku. Polski Bank Apeksowy poszedł do sądu. Co z tego, że wygrał sprawę?
Naczelny Sąd Administracyjny unieważnił decyzję komisji nadzoru odmawiającą zgody na rozpoczęcie działalności, ale banku już nie ma dzisiaj. Jak również Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził, że całe postępowanie było prowadzone w sposób przewlekły, ale już żaden bank w najbliższym czasie na pewno nie powstanie, a szczególnie Bank Spółdzielczy. Pomimo nawet, że historia mówi, że ponad 30 lat nie powstał żaden bank spółdzielczy. Nowy bank spółdzielczy. I jeszcze taką inicjatywę, żeby rozwijać banki spółdzielcze, które służą społeczności lokalnej zablokować. To jest skandaliczne. Polski Bank Apeksowy poszedł do sądu cywilnego o odszkodowanie. Wartość odszkodowania wynosi ponad 50 milionów złotych. Sądy działają opieszale, gdyż 29 grudnia 2023 roku został złożony pozew do sądu, a sąd pierwszą rozprawę dopiero wyznaczył na 10 czerwca 2026 roku, podczas gdy Polski Bank Apeksowy jest w likwidacji. Więc jak może trwać likwidacja długo? Jest to po prostu dalsze generowanie kosztów dla spółki, gdyż nie prowadzi żadnej działalności, a oczekuje na rozprawę sądową i nie może zamknąć likwidacji, gdyż jak zamknie, likwidacja nie ma podmiotu i nie ma postępowania sądowego. Proszę państwa. Nie powinno do tego dojść, dlatego, że żyjemy w państwie demokratycznym. Przepisy krajowe zezwalają, a Komisja odmawia. Bardzo dziękuję Szanownej Dyrekcji, Szanownym Państwu za umożliwienie mi tego głosu i dziękuję również za wyniki kontroli.
Marcin Marjański, p.o. rzecznik NIK
Dziękujemy. Czy jeszcze jakieś pytania, Szanowni Państwo? Mamy.
Rafał Duszyński, dziennikarz Polskiej Agencji Prasowej
Dzień dobry.
Marcin Marjański, p.o. rzecznik NIK
Proszę o przedstawienie się i podanie nazwy redakcji.
Anna Zwierzchowska, likwidator Polskiego Banku Apeksowego
Rafał Duszyński, Redakcja Ekonomiczna, Polska Agencja Prasowa. Ja bym poprosił państwa o odniesienie się KNF-u do państwa raportu, ponieważ UKNF wystosował komunikat, kilka tez przeczytałem, że UKNF uważa, że NIK błędnie oceniła zebrany materiał dowodowy. W niektórych przypadkach niewłaściwie zinterpretowała przepisy prawa, że nie uwzględniono określonych faktów, nie oceniono materiału dowodowego w sposób racjonalny, czy też w niektórych przypadkach NIK nie wykazała dostatecznych dowodów na sformułowanie negatywnej oceny działań KNF.
Marcin Marjański, p.o. rzecznik NIK
Tak, Panie Dyrektorze.
Janusz Pawelczyk, dyrektor Delegatury NIK w Białymstoku
Szanowny panie redaktorze, Szanowni Państwo, ja jeszcze raz to powtórzę, żeby to wybrzmiało. Proces kontrolny w Najwyższej Izbie Kontroli wygląda tak: kontrolerzy prowadzą kontrolę, na koniec sporządzają wystąpienie pokontrolne, które trafia do KNF-u w tym przypadku. KNF ma prawo odwołania się od ustaleń w ramach tej kontroli. I to zrobił. To było sto stron zastrzeżeń. Wszystkie te zastrzeżenia były przedmiotem rozpatrywania na specjalnej komisji. Taka jest procedura. Komisja w znakomitej większości oddaliła wszystkie zastrzeżenia, co oznacza, że na dzień dzisiejszy wystąpienie, które dzisiaj państwo zobaczycie na stronach internetowych, jest wystąpieniem prawomocnym. Od tego wystąpienia nie przysługuje już żadne odwołanie. To rzecz pierwsza. Natomiast czytając te formułki, Panie redaktorze, jak pan wróci chyba miesiąc wstecz i GetBack to jest ta sama formułka. Ja mam wrażenie, że ona jest zawieszona gdzieś z boku i ciągle powtarzana. Raz jeszcze powtórzę, kontrolerzy w toku wielu miesięcy zgromadzili obszerny materiał dowodowy, przesłuchali dziesiątki osób i wykazali nieprawidłowości. Te nieprawidłowości mają charakter już prawomocny. To jest jak z orzeczeniami w wymiarze sprawiedliwości. Zapadł wyrok, wyrok jest prawomocny i od tego oczywiście możemy mieć swoje zdanie. Natomiast to nie zmienia faktu, że te nieprawidłowości są, one po prostu zostały przez kontrolerów potwierdzone. Dziękuję bardzo.
Marcin Marjański, p.o. rzecznik NIK
Dziękuję. Czy jeszcze jakieś pytania? Tutaj jeszcze poproszę. Tak, tam. A za chwilę pani tutaj.
Jakub Kaczmarczyk, dziennikarz TVN24
Jakub Kaczmarczyk, TVN24. Tak żeby doprecyzować, czy po tym raporcie, w tym sprawozdaniu jakieś wnioski do prokuratury popłynęły, czy jeszcze nie, to jest dopiero weryfikowane i dopiero być może takie wnioski będą kierowane?
Janusz Pawelczyk, dyrektor Delegatury NIK w Białymstoku
Ja odpowiem oczywiście, o czym już powiedziałem, w toku i moi zastępcy, i pani dyrektor. Tak, materiał, który zgromadziliśmy, dzisiejsza konferencja i publikacja na stronie BIP jest jakby zamknięciem całego procesu i kolejnym etapem jest przygotowanie stosownych zawiadomień w tych obszarach, które po analizie uznajemy za obszary, gdzie mogło dojść do naruszenia prawa, oczywiście karnego. Do tego też z pewnością mamy inne narzędzia, mówię o dyscyplinie finansów publicznych i tak dalej, ale to jest jakby konsekwencją zamknięcia procesu. I dzisiaj ten proces jest formalnie, poprzez tę konferencję, przekaz publiczny zamknięty. Kolejnym etapem są zawiadomienia, które będziemy kierowali do organów ścigania.
Marcin Marjański, p.o. rzecznik NIK
Dziękuję. Czy jeszcze jakieś pytania? Szanowni Państwo, ostatnia szansa. Tak. Bardzo proszę jeszcze panią.
Anna Zwierzchowska, likwidator Polskiego Banku Apeksowego
Ja mam pytanie. Czy ten protokół z kontroli będzie może być wykorzystany w procesie cywilnym przeciwko UKNF-owi.
Janusz Pawelczyk, dyrektor Delegatury NIK w Białymstoku
Szanowna Pani, to wystąpienie, jak powiedziałem, będzie zawieszone na BIP-ie. Ono jest dostępne dla wszystkich. Dodam tylko, że ono w części może zawierać anonimizacje. One wynikają oczywiście z uregulowań prawnych. Jeżeli dany podmiot czy każdy z obywateli będzie chciał zapoznać się z materiałem dowodowym, bo ten materiał dowodowy to jest, jak wspomnieliśmy, kilkadziesiąt tomów i bardzo dużej ilości materiału w formie elektronicznej, to wówczas każdy może złożyć wniosek do pana prezesa Najwyższej Izby Kontroli z wnioskiem o umożliwienie zapoznania się z materiałem dowodowym zgromadzonym. Jeżeli dana osoba, która się zapoznaje, uzna, że ten materiał powinien być wykorzystany w ramach różnych procedur formalno-prawnych, to oczywiście pan prezes wyraża zgodę na udostępnienie. To również te instytucje zwracają się do Najwyższej Izby. I dodam, że na dzień dzisiejszy, już po kilku kontrolach mieliśmy zapytania z sądów, zapytania z prokuratur i pan prezes Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś każdorazowo praktycznie zwalniał z takiej tajemnicy po zakończeniu procesu i te materiały przekazywaliśmy zarówno sądom, jak i prokuraturom. Dziękuję.
Marcin Marjański, p.o. rzecznik NIK
Szanowni Państwo, bardzo dziękuję za dzisiejszą obecność w imieniu prezesa Mariana Banasia, kontrolerów, którzy są dzisiaj z nami na sali oraz wszystkich pracowników Najwyższej Izby Kontroli. Dziękujemy państwu bardzo za uczestnictwo w konferencji.
Wróć do transkrybowanego materiału w artykule „NIK krytycznie o nadzorze KNF nad wybranymi spółkami”