Po odzyskaniu niepodległości kontrolę państwową trzeba było zbudować w kraju praktycznie od podstaw. - Problemem było już choćby zatrudnienie odpowiednich pracowników - tłumaczy Danuta Bolikowska, autorka książki o historii NIK. - Ci, którzy mieli merytoryczne przygotowanie do prowadzenia kontroli, wyniesione z pracy w którymś z zaborów, często nie potrafili np. mówić lub pisać po polsku.
Danuta Bolikowska i Małgorzata Włodarczyk o historii NIK
Dziś NIK jest instytucją nowoczesną, niezależną i cieszącą się międzynarodowym uznaniem. W 2011 r. Izba zakończyła trzyletnie przewodniczenie Europejskiej Organizacji Najwyższych Organów Kontroli (EUROSAI). W zeszłym roku to właśnie polscy kontrolerzy zostali wybrani na audytorów zewnętrznych Europejskiej Organizacji Badań Jądrowych (CERN). NIK będzie także przedstawicielem EUROSAI w zarządzie Międzynarodowej Organizacji Najwyższych Organów Kontroli (INTOSAI).
Jednak główne cele, jakie stawia przed sobą obecnie Izba, nie zmieniły się od czasu Dekretu z 1919 roku. NIK stale i wszechstronnie kontroluje dochody i wydatki państwa, wykonanie budżetu, gospodarkę oraz administrowanie publicznym majątkiem. Aktualne pozostają także podstawowe zasady funkcjonowania Izby - kolegialność oraz odpowiedzialność przed Sejmem.
