Historia na murach NIK

Budynek NIK przy ul. Filtrowej znajduje się w strefie zabudowy chronionej. Gdy spod usuwanego na murach tynku  zaczęły się wyłaniać znaki Polski Walczącej, pracownicy firmy remontującej (są wśród nich m.in. absolwenci ASP) natychmiast docenili rangę odkrycia. Podobnych znaków z czasów okupacji zachowało się w stolicy zaledwie kilka. Są jeszcze te, które z ul. Polnej przeniesiono przed Liceum Batorego. Z kolei kotwica na pomniku Lotnika jest współczesną imitacją znaku, który podczas okupacji namalował Jan Bytnar „Rudy”.

NIK położona jest niedaleko tego miejsca. Pilotowana przez AK akcja małego sabotażu - w ramach którego m.in. malowano podczas okupacji znaki PW - była tu szczególnie intensywna. Najwięcej kotwic powstało właśnie na Ochocie i Mokotowie. Malowali je głównie harcerze z grupy "Wawer", którzy za cel stawiali sobie walkę z niemiecką propagandą i podtrzymanie Polaków na duchu.

Harcerze na akcję szli pojedynczo lub dwójkami, głównie w nocy. Malowanie kotwic było aktem odwagi. Wykonywano je na budynkach, które Niemcy mieli pod swoim nadzorem, a nawet takich, w których mieściły się ich kwatery. Tak było w przypadku obecnej siedziby NIK. Podczas okupacji w budynku mieścił się Urząd Gubernatora Dystryktu Warszawskiego. - Kotwice zostały więc namalowane pod nosem Niemców. Na jednym z rysunków można wręcz odczytać historię akcji - mówi Dariusz Żak z Biura Gospodarczego NIK. Specjaliści z firmy remontującej zwrócili uwagę, że najpierw powstała mała, niepełna kotwica. - Ktoś musiał spłoszyć harcerzy. Ci jednak wrócili, by dokończyć rysunek - tłumaczy Żak. Ostatecznie w tym miejscu powstał drugi, w dodatku większy symbol PW.

Firma remontująca elewację zwróciła się w imieniu NIK do Stołecznego Konserwatora Zabytków o wydanie zaleceń konserwatorskich. Kotwice zostaną najpewniej wyeksponowane i osłonięte laminowaną płytą szklaną. Będą wyraźnie widoczne nawet z przejeżdżającego w pobliżu tramwaju.

Kotwica to znak Polski Walczącej - symbol Polskiego Państwa Podziemnego, którego funkcjonowanie było fenomenem na skalę światową. Charakterystyczne litery „P” i „W” splecione razem na kształt kotwicy malowano w czasie okupacji niemieckiej na murach. Wzbudzał on w Polakach wolę oporu i podtrzymywał nadzieję na odzyskanie niepodległości. Po II wojnie światowej kotwica nie straciła znaczenia. W czasach komunistycznej dyktatury symbolizowała sprzeciw wobec niej i nadzieję na wolność. - Dziś jest znakiem pamięci o tych, którzy walczyli o niepodległą Polskę - mówi rzecznik prasowy IPN Andrzej Arseniuk.

Autorką znaku Polski Walczącej była prawdopodobnie Anna Smoleńska, urodzona w 1920 r. studentka historii sztuki na tajnym Uniwersytecie Warszawskim oraz harcerka Szarych Szeregów.

„Kotwica” po raz pierwszy pojawiła się na murach budynków Warszawy 20 marca 1942 roku. Konspiracyjny „Biuletyn Informacyjny” AK podawał już miesiąc później: „Nie umiemy wytłumaczyć popularności tego znaku. Być może działa tu chęć pokazania wrogowi, że mimo wszystko - nie złamał naszego ducha. Może na wyobraźnię rysowników działa symbolika kotwicy - znaku nadziei”.

Więcej o historii NIK >>>

Materiały audiowizualne dla radia, TV i portali internetowych >>

Informacje o artykule

Data utworzenia:
21 maja 2014 09:36
Data publikacji:
21 maja 2014 09:36
Wprowadził/a:
Daniel Michalecki
Data ostatniej zmiany:
21 maja 2014 13:04
Ostatnio zmieniał/a:
Katarzyna Prędota
Historia na murach NIK

Przeczytaj treść ponownie