Sprawa zaczyna się od pytania z Sejmu. Minister rolnictwa i dóbr państwowych, polityk z najbliższego otoczenia Wincentego Witosa, miał hojnie obdarować delegację chłopów i faworyzować krewnych. Wyjaśnienie sprawy trafia do kontrolera, który dopiero rozpoczął pracę w Najwyższej Izbie Kontroli.
Nie ma rejestrów online, wyszukiwarek ani baz danych. Jest za to metoda, którą dziś nazwalibyśmy weryfikacją powiązań: dokumenty, rozmowy, wyjazd w teren i samodzielnie odtworzone drzewo genealogiczne. Ustalenia kontrolera zakończyły polityczną karierę ministra.
„Śmierdzi?” „I to bardzo!” - ta krótka wymiana zdań otwiera historię, która pokazuje, że rzetelna i niezależna kontrola miała znaczenie już w pierwszych latach odrodzonego państwa. I że pytanie o granicę między urzędem a interesem rodziny nie traci aktualności.
Odcinka posłuchasz na Spotify oraz na stronie projektu „Z archiwum NIK”. Fragmenty książki „100 kontroli z archiwum NIK” czyta Małgorzata Spór.
Czekamy na Państwa opinie o audiobooku i przedstawianych historiach: ZarchiwumNIK@nik.gov.pl.