Jan Dziadoń, urodził się 22 grudnia 1951 r. w Krakowie. Ukończył Wyższą Szkołę Ekonomiczną w Krakowie na kierunku organizacja i zarządzanie, tam też, w 1982 r., obronił pracę doktorską, uzyskując tytuł doktora nauk o organizacji i zarządzaniu. Po ukończeniu studiów, w latach 1974 - 2003, wykładał w Akademii Ekonomicznej, awansując kolejno aż do stanowiska starszego wykładowcy. Jako nauczyciel akademicki współpracował także z Chrześcijańskim Uniwersytetem Robotniczym im. ks. kard. Stefana Wyszyńskiego w Krakowie - Mistrzejowicach.
Od powstania „Solidarności” zaangażował się w jej działalność. Po wprowadzeniu stanu wojennego doradzał władzom konspiracyjnym; był autorem podziemnych publikacji, w tym współautorem „Zeszytów związkowych”, wydawanych w Krakowie w latach 1983 -1987. W 1988 r. zakładał „Solidarność” na Akademii Ekonomicznej w Krakowie. W latach 1989 - 1992 był sekretarzem a później wiceprzewodniczącym Zarządu Regionu Małopolska NSZZ „Solidarność”.
W 1993 r. Jan Dziadoń został mianowany na stanowisko dyrektora Delegatury Najwyższej Izby Kontroli w Krakowie. Kierował pracami Delegatury nieprzerwanie przez blisko 18 lat. Dbał o rozwijanie kontaktów międzynarodowych, w szczególności z Najwyższym Urzędem Kontroli Republiki Słowacji oraz Narodowym Urzędem Audytu Wielkiej Brytanii.
Szczególnie mocno angażował się w budowanie wizerunku Izby jako instytucji wiarygodnej i kompetentnej. Aktywnie wspierał rozwój metodyki kontroli wykonania zadań. Jego artykuły na ten temat zamieszczano m.in. w „Kontroli Państwowej” i „Przeglądzie Metodycznym”. Jako ceniony nauczyciel, wykładał na aplikacji kontrolerskiej. Priorytetowo traktował zadanie nadania nowej jakości i nowoczesnej formuły NIK-owskim informacjom o wynikach kontroli, dzięki czemu to właśnie delegatura krakowska przodowała na tym polu.
Był niezależny w najlepszym tego słowa znaczeniu. Uczył jak bronić własnego zdania szanując przy tym innych ludzi. W Delegaturze zbudował zespół oparty na zasadach solidarności i odpowiedzialności. Pracownicy wspominają swojego Dyrektora jako Szefa, jakich mało: mądrego, dalekowzrocznego wizjonera, który zachęcał do poszukiwań, inspirował i wspierał. Nigdy nie zabiegał o wyróżnienia czy zaszczyty. Z jednego tylko był nadzwyczaj dumny - przez ponad 30 lat był dzwonnikiem Dzwonu Zygmunta.
Kochał chodzenie po górach. W niedzielę 24 października wybrał się na wędrówkę z Morskiego Oka do Czarnego Stawu. Zatrzymał się w pół drogi...
Jan Dziadoń został pochowany na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie w piątek 29 października 2010 r.