Informacja o wynikach kontroli nadzoru nad przebiegiem zasadniczej służby wojskowej w czasie wolnym od zajęć szkoleniowych

Jednostka kontrolująca:

Nr ewidencyjny:
Data publikacji: 2005-06-06 00:00
Dział tematyczny: obrona narodowa

Dobowy okres służby żołnierza obejmuje: 8 godzin snu, czas służbowy (przeznaczony na zasadniczą działalność jednostki wojskowej) i czas wolny. Wszystkie z 8 badanych jednostek wojskowych posiadały zatwierdzone dokumenty określające porządek dnia. Sporządzano je jednak według wzorca określonego przez Sztab Generalny WP, nie uwzględniając niejednokrotnie specyfiki konkretnej jednostki. W efekcie tego porządek dnia był fikcją, gdyż żołnierze w innym czasie niż przewidywały dokumenty wykonywali zajęcia służbowe, spożywali posiłki i udawali się na spoczynek. W jednej z jednostek porządek dnia nie uwzględniał wykonywania lotów, a w innej skoków spadochronowych w porze dziennej i nocnej. W kolejnej jednostce - wskutek braku powiązania czasu wolnego z czasem pełnienia służby wartowniczej - żołnierze kompanii ochrony mieli znacznie ograniczony czas wolny, a nawet okresowo byli go pozbawieni kosztem pełnienia wart. Odnotowano także nieuzasadnioną tendencję dowódców do ograniczania czasu wolnego w soboty i dni świąteczne. Nadzór nad przestrzeganiem porządku dnia sprawują dowódcy pododdziałów oraz w czasie wolnym - służby dyżurne. Kontrola wykazała niedostateczną efektywność nadzoru służb dyżurnych. Nagminnym zjawiskiem było niesporządzanie meldunków z przebiegu służby. W jednej z jednostek nie odnotowano np. próby samobójstwa żołnierza, wymuszania na młodym stażem służby żołnierzu wykonywania ćwiczeń czy wypadnięcia pijanego żołnierza z drugiego piętra budynku koszarowego. W ocenie NIK przesłanką niesporządzania meldunków była chęć ukrywania zdarzeń, które miały miejsce w pododdziałach, zwłaszcza jeżeli rzutowały na ocenę dowództwa jednostki. Ocenę tę potwierdzają wyniki analizy meldunków służb dyżurnych w jednostce, w której rzetelnie dokumentowano przebieg zdarzeń w pododdziałach; szokują one liczbą różnego rodzaju odstępstw od regulaminowego przebiegu służby. Zjawisko tzw. fali - polegające na nieformalnym zróżnicowaniu praw i obowiązków żołnierzy w toku służby (przywileje dla starszych stażem żołnierzy, obowiązki dla młodszych) - najczęściej występuje w porze nocnej lub w czasie wolnym od zajęć. Badania prokuratury wojskowej wskazują, że wszystkie przestępstwa popełnione w 1997 r. miały miejsce na terenie koszar, z reguły w rejonie zakwaterowania pododdziału, przy czym aż 97,6 proc. z nich nastąpiło w czasie wolnym od zajęć, w większości między godz. 22.00 a 24.00. Ponad 70 proc. przestępstw dokonanych zostało w warunkach niewłaściwego funkcjonowania służb dyżurnych. Czyny popełnione przez sprawców polegały m. in. na nadużyciu uprawnień w celu wyrządzenia dolegliwości podwładnym lub młodszym stopniem, ich uderzeniu, spowodowaniu uszkodzeń ciała lub rozstroju zdrowia. Podejmowane przez dowódców działania zapobiegające powstawaniu zjawisk patologicznych były niewystarczające. Z reguły polegały one na tworzeniu jednolitych pododdziałów według dat wcielenia i zakwaterowania żołnierzy wedle tego klucza, ale nie wszyscy stosowali tę metodę, a ponadto warunki lokalowe nie zawsze na to pozwalały. Zdaniem NIK egzekwowanie przez dowódców przepisów prawa wobec naruszających dyscyplinę i porządek nacechowane było sporym liberalizmem w ocenie poszczególnych zdarzeń. Sprawcy przewinień na młodych służbą żołnierzach czuli się więc bezkarni. W jednej z jednostek dowódcy drużyn wprowadzili drastyczne zakazy siadania na taboretach i łóżkach, a naruszenie tych zakazów karane było ?gaszeniem? czyli moczeniem umundurowania; żołnierze przyłapani na paleniu papierosów zmuszani byli do palenia w maskach. Dowódcy drużyn wprowadzili też inne zwyczaje, jak dociąganie pasa po posiłkach. Zdaniem NIK ze względu na niedokładność i powierzchowność badań poborowych przez komisje lekarskie, na dowódcach jednostek, kadrze wychowawczej i lekarzach jednostek ciążył - z konieczności - obowiązek właściwej diagnozy stanu psychofizycznego wcielanych poborowych. Spośród 110 marynarzy wcielonych w kwietniu 1998 r. do jednostek jednej z flotylli u 25 stwierdzono stopień rozwoju umysłowego niższy od przeciętnego, u 5 upośledzenie intelektualne, u 4 pogranicze niedorozwoju umysłowego, a u 16 ociężałość umysłową. W 1997 r. w Marynarce Wojennej różnego rodzaju schorzenia i upośledzenia psychiczne stanowiły przyczynę 48,4 proc. przedterminowych zwolnień. Według Dowództwa Marynarki Wojennej tak liczne przedterminowe zwolnienia z przyczyn zdrowotnych spowodowane były m. in. nieuwzględnieniem podstawowych badań psychologicznych w kryteriach zdrowotnych doboru do służby w specjalnościach morskich, brakiem podstaw prawnych do odsyłania do macierzystych wojskowych komend uzupełnień poborowych, u których podczas wcielania stwierdzono schorzenia uniemożliwiające odbywanie zasadniczej służby wojskowej. Dowódca Marynarki Wojennej uznał za irracjonalne przepisy Sztabu Generalnego WP dotyczące ograniczenia przedterminowych zwolnień z zasadniczej służby wojskowej. Złe warunki zakwaterowania i zaniedbania w stanie higieny stwierdzono w większości kontrolowanych jednostek. W jednej z nich na kąpiel ok. 700 żołnierzy przewidziano tylko 3 godz. w tygodniu, mimo że połowa pryszniców była niesprawna. Chcąc wyeliminować negatywne zjawiska Izba wniosła do Ministra Obrony Narodowej o spowodowanie m. in. dostosowania porządku dnia do specyfiki jednostki, wdrożenie skutecznego nadzoru nad przebiegiem służby, podniesienia skuteczności w zapobieganiu występowania zjawisk patologicznych.

Powrót

Przeczytaj treść ponownie