Kontrolerzy NIK podają przykład Wodzisławia Śląskiego, gdzie pięć gmin robiło składki na utrzymanie inspektora. Ponieważ samorządy te prowadziły jednocześnie kilkadziesiąt inwestycji, NIK zwraca uwagę na możliwość korupcjogennego konfliktu interesów. Zdaniem Izby warunkiem uzdrowienia sytuacji jest uniezależnienie organów nadzoru budowlanego od starostów.
Wśród innych nieprawidłowości w funkcjonowaniu nadzoru budowlanego znalazły się m.in. sytuacje, gdy powiatowy inspektor kontrolował projekt instalacji swojego autorstwa. W czterech inspektoratach (Grójec, Skierniewice, Brzeziny, Wrocław) i dwóch wojewódzkich (Łódź, Poznań) NIK wykryła przypadki nieuzasadnionego odstąpienia od ukarania mandatem karnym. Ponieważ powody odstąpienia były niejasne, może to rodzić podejrzenia wystąpienia sytuacji korupcyjnych.