91 lat Najwyższej Izby Kontroli

Złożenie kwiatów na grobie pierwszego prezesa NIKAby uczcić pamięć tych, dzięki którym powstała Najwyższa Izba Kontroli, kierownictwo NIK wraz z pracownikami złożyło wieńce pod pomnikami Marszałka Józefa Piłsudskiego, Premiera Ignacego Paderewskiego oraz na grobie pierwszego prezesa NIKP Józefa Higersbergera. W Kościele św. Aleksandra na Placu Trzech Krzyży odprawiona została uroczysta msza święta w intencji byłych i obecnych pracowników Izby. W siedzibie NIK przy ulicy Filtrowej kadra kierownicza Izby oraz zaproszeni goście wysłuchali wykładu prof. dr hab. Artura Nowaka - Fara na temat reformy instytucjonalnej i systemu prawnego Unii Europejskiej w Traktacie z Lizbony.

Najwyższa Izba Kontroli i jej losy nieodłącznie splatają się ze zmiennymi kolejami dziejów państwa polskiego. Instytucja przebyła długą drogę, kilka razy próbowano odebrać jej w tym czasie niezależność, ale prędzej czy później każdy rząd zdawał sobie sprawę, że tylko niezależny organ kontroli może skutecznie realizować swoją misję. Dziś NIK jest instytucją nowoczesną, niezależną i cieszącą się międzynarodowych uznaniem. Cele, jakie stawia przed sobą obecnie Izba, pozostają tożsame z wyznaczonymi przez Dekret z 1919 roku "Najwyższa Izba Kontroli Państwa jest władzą [...] samodzielną i powołaną do stałej, a wszechstronnej kontroli dochodów i wydatków państwowych, prawidłowości administrowania majątkiem państwa oraz gospodarki [...] Poza tym NIKP kontroluje wszechstronnie wykonanie budżetu”. Aktualne pozostają także podstawowe zasady funkcjonowania Izby - kolegialność oraz odpowiedzialność przed Sejmem.

Mimo upływu czasu, zmieniających się warunków politycznych, NIK wciąż stoi na straży publicznych pieniędzy, dbając o zgodne z prawem, gospodarne, i celowe ich wykorzystanie.

Informacje o artykule

Udostępniający:
Najwyższa Izba Kontroli
Data utworzenia:
17 lutego 2010 10:09
Data publikacji:
08 lutego 2010 10:09
Wprowadził/a:
Krzysztof Andrzejewski
Data ostatniej zmiany:
15 lipca 2013 11:18
Ostatnio zmieniał/a:
Andrzej Gaładyk

Przeczytaj treść ponownie