Czy system adopcyjny może działać lepiej?

W Polsce żyje około 96 tys. sierot. Większość  to tzw. sieroty społeczne, czyli dzieci, których rodzice żyją, ale z różnych powodów się nimi nie zajmują. Tymczasem długie oczekiwanie na decyzję sądu i skomplikowane procedury zniechęcają tych, którzy są chętni, by adoptować dziecko. W skrajnych przypadkach rodziny starające się o opiekę nad maluszkami otrzymują do tego prawo po latach, gdy np. dziecko uczy się już w szkole. Czy można skrócić ten czas?

Delegatura NIK we Wrocławiu przyjrzy się bliżej problemowi adopcji. Audytem zostanie objęty cały system przekazywania opieki nad dziećmi na Dolnym Śląsku. Kontrolerzy określą obszary ryzyka oraz wskażą możliwe rozwiązania. Sprawdzą, jak przygotowywani są kandydaci na rodziców adopcyjnych oraz jak działa procedura weryfikacji chętnych. Zbadają też współpracę między ośrodkami  adopcyjnymi i sądami rodzinnymi.

Kontrolę poprzedził panel ekspertów. Na zaproszenie NIK wzięli w nim udział przedstawiciele władz, ośrodków społecznych oraz organizacji pozarządowych. Wspólnie z inspektorami dyskutowali o szczegółach planowanego audytu. Ich uwagi zostaną uwzględnione w planie kontroli.

Informacje o artykule

Udostępniający:
Najwyższa Izba Kontroli
Data utworzenia:
16 maja 2013 11:40
Data publikacji:
16 maja 2013 11:40
Wprowadził/a:
Andrzej Gaładyk
Data ostatniej zmiany:
16 maja 2013 11:46
Ostatnio zmieniał/a:
Andrzej Gaładyk
Czy system adopcyjny może działać lepiej? © SXC

Przeczytaj treść ponownie