Debata w NIK o jakości powietrza w miastach

Debata w Najwyższej Izbie Kontroli zainicjowała cykl konferencji poświęconych poprawie jakości życia mieszkańców miast. Program „Zrównoważone miasta” powstał jako odpowiedź Global Compact Poland (to polskie przedstawicielstwo inicjatywy ONZ na rzecz społecznej odpowiedzialności biznesu i zrównoważonego rozwoju) na przyjęte przez Organizację Narodów Zjednoczonych we wrześniu ubiegłego roku Cele Zrównoważonego Rozwoju. W zamierzeniu mają być one mapą rozwojową dla świata.

Kamil Wyszkowski o zrównoważonym rozwoju miast

NIK współpracuje z Global Compact Poland już od dwóch lat. Obie instytucje łączy idea poprawy funkcjonowania państwa i jakości życia obywateli. Zorganizowana wspólnie debata miała na celu przedyskutowanie w szerokim gronie decydentów, ekspertów i społeczników koniecznych warunków dla poprawy powietrza w miastach. Chodzi m.in. o efektywność systemu pomiaru jakości powietrza, rozbudowę sieci ciepłowniczych oraz efektywność energetyczną budynków.

Strategię rządu dotyczącą poprawy jakości powietrza podsumował wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński, który przypomniał o kluczowych rekomendacjach Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów.

Min. Jerzy Kwieciński o zrównoważonym rozwoju miast

Rząd planuje wycofanie z rynku kotłów niespełniających norm środowiskowych, tzw. smoluchów.  W sprzedaży mają pozostać wyłącznie kotły spełniające wysokie wymagania, które emitują nawet dziesięciokrotnie mniej pyłów (klasa 5) niż typowe kotły niskosprawne. W opracowaniu są także normy dotyczące jakości paliw stałych zasilających piece. - Dobry węgiel w dobrym piecu nie jest zagrożeniem dla czystego powietrza - przekonywał wiceminister środowiska Paweł Sałek. To ważne, bo obecnie główną przyczyną niskiej emisji w Polsce jest ogrzewanie domków jednorodzinnych (choć w największych miastach równoważnym problemem mogą być spaliny).

Min. Paweł Sałek o zrównoważonym rozwoju miast

Rząd popiera także systematyczne podłączanie budynków do sieci ciepłowniczej, elastyczne stawki za energię, rozwój państwowych stacji pomiarowych oraz zaangażowanie nauki i biznesu w rozwiązanie problemu jakości powietrza. Chodzi o to, by planowane zmiany były szansą, a nie zagrożeniem dla gospodarki.

Wiceminister infrastruktury i budownictwa Kazimierz Smoliński zaapelował o przywrócenie rangi zawodowi urbanisty. Wynika to z pilnej potrzeby poprawy planowania przestrzennego. Nowe osiedla powstają często bez dostępu do transportu publicznego i bez właściwej infrastruktury (żłobka, szkoły, przychodni, komisariatu). Wszystko to sprawia, że mieszkańcy skazani są na poruszanie się samochodami wszędzie i w każdej sprawie. Na domiar złego zdarza się, że takie osiedla powstają na trasie miejskich korytarzy powietrznych, uniemożliwiając naturalne oczyszczanie się metropolii.

Rząd chciałby także przywrócić popularność transportowi kolejowemu i rzecznemu. Wymaga to jednak nakładów na modernizację torów oraz kaskadyzację rzek. Te ostatnie na tyle często wypłycają się, że w praktyce uniemożliwia to żeglugę. Co do kolei, to ma ona w Polsce bardzo niską przepustowość. Przy średniej prędkości wynoszącej 30 km/h oraz cenie transportu znacząco wyższej niż jego drogowy odpowiednik koleje nie mają szans wrócić do łask przedsiębiorców. Traci na tym zarówno jakość powietrza, jak i trwałość polskich dróg.  

Min. Kazimierz Smoliński o zrównoważonym rozwoju miast

Wiceminister infrastruktury przyznał również, że trzeba szybko poprawić jakość kontroli spalin pojazdów. To część szerszego problemu, na jaki wskazywała niedawno NIK. Po polskich drogach poruszają się setki tysięcy samochodów, które nie powinny zostać dopuszczone do ruchu ze względu na zły stan techniczny. W znacznej mierze jest to konsekwencja słabego nadzoru starostów nad stacjami kontroli pojazdów i zatrudnionymi w nich diagnostami. W trakcie czynności sprawdzających inspektorzy NIK stwierdzili, że spośród losowo wybranych 51 pojazdów w aż 20 stacje nieprawidłowo skontrolowały poziom emisji szkodliwych składników spalin.

Wiceminister energii Andrzej Piotrowski zwrócił podczas debaty uwagę, na problemy, z jakimi wiąże się w naszym kraju rozwijanie OZE (odnawialnych źródeł energii, np. energii z wiatru). Ich głównym mankamentem jest brak stabilności. Konsekwencje bywają zaskakujące. W styczniu tego roku elektrownie wiatrowe wyprodukowały nadwyżkę energii, przez co trzeba było wyłączyć kilka konwencjonalnych bloków węglowych. Problem polega na tym, że instalacje te nie były projektowane z myślą o ich częstym zatrzymywaniu oraz rozpędzaniu i każdorazowo taki proces odbija się na środowisku. Polska energetyka w 80 proc. oparta jest na węglu i nie da się zmienić tego z dnia na dzień. Zmiana proporcji na rzecz OZE może okresie przejściowym pogłębiać opisany wyżej problem.

Min. Andrzej Piotrowski o zrównoważonym rozwoju miast

Wiceminister Piotrowski przypomniał uczestnikom debaty o dwóch pomysłach promowanych przez  rząd: o koncepcji klastrów energetycznych i programie elektromobilności. Ten ostatni ma na celu stworzenie dogodnych warunków dla korzystania z pojazdów elektrycznych, w tym zbiorowego transportu miejskiego wykorzystującego autobusy elektryczne. Z kolei klastry energii to porozumienia cywilnoprawne, których celem jest równoważenie zapotrzebowania na energię i jej nośniki wśród członków porozumienia. Członkowie klastra mogą być zlokalizowani na ternie jednego powiatu lub pięciu gmin. Według resortu energii klastry mają przyczynić się do zapewnienia lokalnego bezpieczeństwa energetycznego, poprawy lokalnego środowiska naturalnego oraz zwiększenia konkurencyjności i efektywności ekonomicznej lokalnej gospodarki.

Kamil Wyszkowski, Dyrektor Generalny Global Compact w Polsce podsumował debatę w NIK słowami: - Ta konferencja udowadnia, że coś się ruszyło w temacie jakości powietrza. Trzeba oddać rządowi, że sporo w tym także jego zasługi

Zgromadzeni eksperci byli zgodni, że czas przejść od deklaracji i rekomendacji do zdecydowanych działań. Według danych OECD ponad 3,5 mln osób na świecie umiera rocznie z powodu zanieczyszczenia powietrza. Szacuje się, że w Polsce z tego powodu traci życie co roku ok. 45 tys. osób. Aż sześć polskich miast znalazło się w pierwszej dziesiątce na niechlubnej liście Europejskiej Agencji Środowiska - chodzi o metropolie, które w ciągu roku najdłużej miały przekroczone dopuszczalne stężenie pyłu PM10 w powietrzu.

W-ce prezydent Warszawy Michał Olszewski o zrównoważonym rozwoju miast

- W raporcie dotyczącym niskiej emisji dokładnie pokazaliśmy jaki jest koszt poprawy jakości powietrza w oparciu o różne inwestycje ekologiczne - przypomniał na zakończenie prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski. Czas na działanie.

Informacje o artykule

Udostępniający:
Najwyższa Izba Kontroli
Data utworzenia:
26 kwietnia 2017 13:04
Data publikacji:
26 kwietnia 2017 13:04
Wprowadził/a:
Daniel Michalecki
Data ostatniej zmiany:
04 maja 2017 09:48
Ostatnio zmieniał/a:
Katarzyna Prędota
Logo NIK i inicjatywy Global Compact w tle widok na miasto pokryte smogiem © Fotolia

Przeczytaj treść ponownie