Krew darem dostatniego życia

Mimo błyskawicznie postępującego rozwoju medycyny nic nie jest w stanie skutecznie zastąpić krwi w naszym organizmie. Zapotrzebowanie na nią rośnie z roku na rok. Dlatego tak ważna jest działalność centrów krwiodawstwa. Na skutek skargi Delegatura NIK w Łodzi zajęła się tamtejszą placówką. Największe wątpliwości wzbudziła niegospodarność w wydatkowaniu przez Centrum Krwiodawstwa pieniędzy na prywatne potrzeby pracowników. Z zestawień wydatków wynika, że sfinansowana ówczesnemu dyrektorowi przez Centrum teczka kosztowała prawie 1.5 tys. zł, buty prawie 400 zł, garnitur 750 zł. Główna księgowa otrzymała garsonkę za prawie 600 zł, teczkę za ponad 850 zł, marynarkę i spodnie za ponad 800 zł. Podobne wydatki, choć niższe, dotyczyły też dwóch kierowników i kilku pracowników. Tylko w latach 2012-2018 Centrum sfinansowało ze środków publicznych zakup odzieży jedenastu pracownikom na kwotę ok. 15 tys. zł. Przydziału ww. odzieży, traktowanej jako "odzież robocza" w rozumieniu przepisów kodeksu pracy - w ocenie NIK nie sposób zaakceptować. Dlatego Izba uznała te działania za niegospodarne.

Zastrzeżenia NIK budzi też podwójne wynagradzanie - w ramach umowy o pracę i umowy zlecenia.  Dotyczy to etatowego pracownika, który na podstawie umów zlecenia  przeprowadzał szkolenia dla pracowników Centrum w czasie godzin pracy. Łącznie w latach 2014 i 2016-2018 pracownik ten otrzymał z tytułu tych umów 10.500 zł brutto. Należy zauważyć, że inny pracownik, również prowadzący szkolenia dla pracowników w godzinach pracy dla Centrum, nie otrzymywał dodatkowego wynagrodzenia.

Jako niegospodarne Izba uznała również wykorzystywanie samochodów wynajmowanych dla potrzeb przewozu krwi do innych celów. Z dokumentów wynika, że takim samochodem była dowożona z domu do pracy i z powrotem zastępca Dyrektora Centrum (od ok. 7 lat), a kierownik Działu Dawców i Pobierania korzystał z ambulansu do przejazdów z innego miejsca pracy do RCKiK (od ok. 4 lat). Wynajęty samochód jeździł też na pocztę i po zakupy, mimo że Centrum dysponowało samochodami służbowymi. Nie jest możliwe dokładne określenie całkowitych kosztów poniesionych przez RCKiK na te cele, jednak Izba, na podstawie umów zawartych z wykonawcą usług transportowych oszacowała, że koszty te tylko w 2017 r. mogły wynieść ponad 25 tys. zł.

Na koszt Centrum ówczesny Dyrektor i jeden z jego pracowników postanowili przeprowadzić przewody doktorskie. Zawarto stosowne umowy z Uniwersytetem Medycznym w Łodzi. RCKiK zobowiązało się pokryć koszty przewodów po 15 tys. zł za każdą osobę. Przelew miał nastąpić w terminie 14 dni od daty otrzymania rachunku. Rachunki nie wpłynęły, mimo to Centrum przelało na konto Uniwersytetu 30 tys. zł. Główny Księgowy oświadczył, że płatności dokonano na podstawie zaświadczeń Rady Wydziału Nauk o Zdrowiu UM o wszczęciu przewodów doktorskich oraz umów z Uniwersytetem. Co ciekawe, w umowie na mocy której Centrum skierowało Dyrektora na 3,5-letnie studia doktoranckie, zobowiązał się on przez okres 15 lat świadczyć pracę na rzecz RCKiK. NIK zwraca uwagę, że postanowienie takie zawarto w umowie mimo wiedzy, że po obronie pracy doktorskiej Dyrektor będzie bliski osiągnięcia wieku emerytalnego.

W wyniku kontroli ustalono również, że w latach 2014 - 2017 Centrum kupowało w hurtowni farmaceutycznej leki na prywatne potrzeby niektórych pracowników, bez przedstawiania na nie wymaganych recept. Dotyczyło to m. in. leków antykoncepcyjnych, psychotropowych, przeciwpadaczkowych, antybiotyków, silnych leków przeciwbólowych i sterydowych. Centrum płaciło za faktury, a pracownicy zwracali koszt zamówionych farmaceutyków. NIK oceniła, że taki proceder stanowił obejście rozporządzenia Ministra Zdrowia określającego wydawanie leków na receptę.

Warto wspomnieć też o dokonywaniu przez ówczesnego Dyrektora zmian w strukturze Centrum niezgodnie z postanowieniami statutu RCKiK nadanego przez Ministra Zdrowia, dowolności w wypłacaniu pracownikom dodatków dydaktycznych, czy nieprawidłowościach w rozliczaniu przez Dyrektora delegacji służbowych. Wszystko to, zdaniem NIK, świadczy o rażącym lekceważeniu podstawowych zasad gospodarowania środkami publicznymi.

NIK sprawdziła również, w jaki sposób była pobierana i przetwarzana krew. Powołana biegła w zakresie diagnostyki laboratoryjnej stwierdziła, że wyniki badań laboratoryjnych wykonywanych u kandydatów na dawców krwi w godzinach popołudniowych i w soboty nie były autoryzowane na bieżąco przez diagnostów laboratoryjnych. Autoryzacji dokonywali dopiero następnego dnia lub - w przypadku badań wykonywanych w sobotę - w poniedziałek rano. Mimo braku autoryzacji wyników, kandydaci byli kwalifikowani do dalszych badań. Zgodnie z przepisami, diagnosta powinien autoryzować wynik badania w momencie jego wykonania - na bieżąco, w momencie, gdy ma on być wydany lekarzowi do wglądu. Takie działanie NIK uznała za szczególnie istotną nieprawidłowość.

Centrum pobiera krew w Sekcji Pobierania oraz w Punktach Pobrań, znajdujących się w miastach powiatowych województwa łódzkiego. Krew jest też pobierana przez ekipy wyjazdowe oraz w dwóch autobusach do tego przystosowanych. W wyniku kontroli przeprowadzonych przez Powiatowe Stacje Sanitarno-Epidemiologiczne na zlecenie NIK oraz oględzin przeprowadzonych przez kontrolerów stwierdzono, że Centrum nie zapewniło w pełni właściwych warunków pobierania krwi. Brakowało m. in. wydzielonego gabinetu badań lub parawanu gwarantujących intymność dawców. Nieprawidłowo składowano odpady medyczne, niewłaściwy był stan sanitarno-higieniczny niektórych krzeseł lub foteli dla dawców krwi. Niektóre pomieszczenia i wyposażenie nie były dostosowane do wymogów określonych w przepisach. Stwierdzono również przypadki transportu krwi w niewłaściwych warunkach, tj. nie zapewniono właściwej temperatury krwi.

Ponadto Izba stwierdziła nieprawidłowości dotyczące:

  • sprzeczności w obowiązujących w Centrum procedurach dotyczących pobierania krwi, a także
  • niewystarczającej liczby personelu medycznego na tzw. ekipach wyjazdowych.

Według NIK te nieprawidłowości świadczą o nieskutecznym nadzorze ówczesnego Dyrektora RCKiK nad procesem pobierania i przetwarzania krwi.

Opierając się m. in. na opinii biegłej z zakresu księgowości NIK stwierdziła wiele nieprawidłowości w prowadzeniu spraw księgowych Centrum:

  • polityka rachunkowości była niezgodna z ustawą o rachunkowości, niezaktualizowana w zakresie stosowanej wersji programu księgowego, a także sprzeczna ze stosowanym w Centrum wykazem kont w systemie księgowym,
  • księgi rachunkowe za 2016 r. nie zostały zamknięte,
  • nie zrealizowano obowiązku przeprowadzenia spisu z natury środków trwałych na koniec 2017 r., a w latach 2016-2017 nie przeprowadzono inwentaryzacji pozostałych aktywów i pasywów metodą weryfikacji, co stanowi naruszenie dyscypliny finansów publicznych. W związku z tym NIK skierowała zawiadomienie do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych.

NIK stwierdziła też nieprawidłowości związane z przeprowadzonymi przez Centrum postępowaniami o udzielenie zamówień publicznych, m. in. nieodrzucenie oferty, mimo iż jej treść nie odpowiadała treści specyfikacji, a także niewezwanie oferenta do uzupełnienia brakujących dokumentów.

W związku z nieprawidłowościami związanymi z przetwarzaniem przez RCKiK danych osobowych krwiodawców, NIK zwróciła się do Urzędu Ochrony Danych Osobowych o przeprowadzenie kontroli.

O wynikach kontroli NIK poinformowała Ministra Zdrowia. Istota i skala stwierdzonych w łódzkim RCKiK nieprawidłowości świadczą o nienależytym wykonywaniu obowiązków przez ówczesnego Dyrektora Centrum. Dotyczą one realizacji zadań statutowych, jak i kierowania Centrum oraz organizacji pracy.

Po zakończonej kontroli Minister Zdrowia odwołał dyrektora Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Łodzi.

Materiały audiowizualne dla radia, TV i portali internetowych >>

Informacje o artykule

Data utworzenia:
01 kwietnia 2019 15:35
Data publikacji:
02 kwietnia 2019 07:00
Wprowadził/a:
Andrzej Gaładyk
Data ostatniej zmiany:
02 kwietnia 2019 08:57
Ostatnio zmieniał/a:
Andrzej Gaładyk

Przeczytaj treść ponownie