NIK skontroluje instytucje państwowe odpowiedzialne za nadzór nad działalnością spółki GetBack

Kolegium Najwyższej Izby Kontroli przyjęło wniosek Prezesa Rady Ministrów skierowany do Prezesa Najwyższej Izby Kontroli (w oparciu o art. 6 ust. 1 ustawy o Najwyższej Izbie Kontroli) o przeprowadzenie kontroli w zakresie funkcjonowania rynku finansowego oraz ochrony klientów i pośredników oferujących obligacje spółki GetBack. Prezes Rady Ministrów w piśmie skierowanym do Prezesa Najwyższej Izby Kontroli zaznacza, że „zasadność przeprowadzenia kontroli przez NIK wynika przede wszystkim z jej uprawnień jako jedynego organu kontroli państwowej. W świetle obowiązujących przepisów, Prezes Rady Ministrów nie ma umocowania do skontrowania KNF”.

wniosek Prezesa Rady Ministrów skierowany do Prezesa Najwyższej Izby Kontroli (w oparciu o art. 6 ust. 1 ustawy o Najwyższej Izbie Kontroli) o przeprowadzenie kontroli w zakresie funkcjonowania rynku finansowego oraz ochrony klientów i pośredników oferujących obligacje spółki GetBack

Biorąc pod uwagę, że Komisja Nadzoru Finansowego nie jest jedynym organem, który ma za zadanie ochronę nieprofesjonalnych uczestników rynku lub dbałość o prawidłowe funkcjonowanie rynku finansowego, konieczne jest objęcie kontrolą także innych instytucji. W szczególności: Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie, Rzecznika Finansowego i Komisji Nadzoru Audytowego. Równoległe zbadanie działania tych instytucji pozwoli na wszechstronne ustalenia skuteczności działań organów państwa oraz sformułowania ocen i wniosków.

GetBack to powstała w 2012 r. firma zarządzająca wierzytelnościami. W lipcu 2017 roku spółka zadebiutowała na warszawskiej giełdzie. Po 9 miesiącach od debiutu na GPW okazało się jednak, że grozi jej upadłość. Niedawno GetBack stracił płynność finansową.

Spółka przeżywała rozkwit w latach 2016-17. Przebijając oferty konkurencji, wykupywała od banków (również państwowych) pakiety przeterminowanych długów za pieniądze uzyskane od klientów, którym sprzedawano obligacje. Miały przynosić zysk w wysokości 15 proc. rocznie. Klientom mówiono, że obligacje są "pewne i gwarantowane”. Kupiło je za ponad 2,5 mld zł 9 tys. osób.

Prokuratura Krajowa prowadzi obecnie, po zawiadomieniach Komisji Nadzoru Finansowego, śledztwo w sprawie spółki. Chodzi o wyrządzenie szkody majątkowej o wielkich rozmiarach, prowadzenie ksiąg rachunkowych wbrew przepisom i podawanie nieprawdziwych informacji. Z kolei Sąd Rejonowy dla Wrocławia Fabrycznej zdecydował o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego w trybie przyspieszonego postępowania układowego GetBack.

Ponieważ GetBack SA działała w ramach rynku regulowanego i nadzorowanego przez KNF oraz GPW kwestię kluczową w ramach prowadzonej kontroli stanowić będzie wyjaśnienie, dlaczego nie zidentyfikowano w porę ryzyka wynikającego z nagłego i potężnego rozrostu spółki.

Obligacje GetBack były sprzedawane przez inne instytucje finansowe. Przy ich sprzedaży mogło dojść do niedozwolonych praktyk rynkowych, w tym do tzw. missellingu, czyli zabronionego oferowania konsumentom produktów finansowych w sposób wprowadzający ich w błąd lub produktów niedostosowanych do możliwości albo potrzeb konsumentów.

Materiały audiowizualne dla radia, TV i portali internetowych >>

Informacje o artykule

Data utworzenia:
25 lipca 2018 09:35
Data publikacji:
25 lipca 2018 09:35
Wprowadził/a:
Andrzej Gaładyk
Data ostatniej zmiany:
25 lipca 2018 11:07
Ostatnio zmieniał/a:
Katarzyna Prędota

Przeczytaj treść ponownie