NIK sprawdzi dostępność podręczników szkolnych

Zapoczątkowana w 1999 r. reforma oświaty umożliwiła funkcjonowanie wielu podręczników do poszczególnych przedmiotów oraz wprowadziła administracyjny tryb ich dopuszczania do użytku szkolnego na podstawie pozytywnych opinii rzeczoznawców. Efektem tej zmiany jest duża liczba wydawców i tytułów wydawniczych. Powstała olbrzymia konkurencja na rynku, która może być przyczyną zjawisk korupcjogennych.

Dyr. Piotr Prokopczyk o panelu ekspertów i ruszającej kontroli podręczników

Dostępność podręczników szkolnych - panel ekspertów

Dodatkowe emocje budzi sprawa bezpłatnych podręczników szkolnych. Darmowe podręczniki niosą ze sobą szansę dla dzieci i młodzieży z terenów wiejskich oraz uboższych rodzin. Eksperci są zgodni, że uczniom należy stworzyć wyrównane warunki do nauki. Z drugiej strony Polska Izba Książki (PIK) alarmuje, że darmowe podręczniki dla klas I-III oznaczać będą spadek przychodów wydawców o około 350 mln zł rocznie, a straty (i być może przymusowe zwolnienia) dotkną także księgarzy, hurtowników i drukarnie. Eksperci tego zrzeszenia sceptycznie odnoszą się do proponowanej przez MEN wysokości dotacji, która ma wspomóc korzystanie przez uczniów z ćwiczeń i innych materiałów jednorazowego użytku.

Tezy i wnioski wynikające z debaty zorganizowanej przez NIK zostały wykorzystane w programie kontroli Dostępność podręczników szkolnych. Na jej wyniki czekają przedstawiciele Ministerstwa Edukacji Narodowej, nauczyciele oraz wydawcy książek.


Materiały audiowizualne dla radia, TV i portali internetowych >>

Informacje o artykule

Data utworzenia:
03 grudnia 2014 11:47
Data publikacji:
19 grudnia 2014 08:00
Wprowadził/a:
Andrzej Gaładyk
Data ostatniej zmiany:
23 grudnia 2014 17:08
Ostatnio zmieniał/a:
Andrzej Gaładyk

Przeczytaj treść ponownie