Bł. Jerzy Popiełuszko, ksiądz z żoliborskiej parafii św. Stanisława Kostki i kapelan warszawskiej "Solidarności”, po wprowadzeniu stanu wojennego odprawiał co miesiąc msze za Ojczyznę. W wygłaszanych wówczas kazaniach wielokrotnie mówił o pielęgnowaniu nadziei i przezwyciężaniu zła dobrem. Te ponadczasowe wartości pozostały żywe także w czasach demokracji. Dlatego grób zamordowanego przez SB księdza Jerzego, znajdujący się przy żoliborskiej świątyni, jest miejscem nader aktualnej refleksji.
Kierownictwo NIK z prezesem Krzysztofem Kwiatkowskim na czele złożyło kwiaty na grobie wielkiego kapłana i orędownika pokrzywdzonych. Ceremonia była upamiętnieniem postaci błogosławionego męczennika i rocznicy historycznych Porozumień, podpisanych 38 lat temu.

Cztery porozumienia, podpisane w Szczecinie, Gdańsku, Jastrzębiu-Zdroju i Dąbrowie Górniczej pomiędzy 30 sierpnia a 11 września 1980 r. przez przedstawicieli strajkujących robotników oraz rządu PRL, wieńczyły kilkutygodniowy protest przeciwko katastrofalnej sytuacji gospodarczej i w obronie elementarnych praw pracowniczych.
- Porozumienia Sierpniowe były, są i będą wielką wartością. Symbolem walki o wolność, o prawa człowieka i prawa obywatelskie - ocenia Krzysztof Kwiatkowski.
Porozumienia, z których to najważniejsze podpisane zostało przez Lecha Wałęsę i Mieczysława Jagielskiego 31 sierpnia w Sali BHP Stoczni Gdańskiej, otwierały zupełnie nowy rozdział w historii obozu komunistycznego. Oto władze pierwszy raz zgadzały się na rejestrację niezależnej od PZPR, ogólnopolskiej organizacji pracowniczej – Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność”. Był to początek fali przemian, której już nikt i nic nie mogło zatrzymać. Wkrótce miała się ona rozlać także na pozostałe kraje Bloku Wschodniego.