Ostatnie pożegnanie Pawła Adamowicza rozpoczęło się w czwartek w Dworze Artusa uroczystą sesją Rady Miasta Gdańska, z udziałem radnych wszystkich kadencji od 1990 roku. Następnie w Europejskim Centrum Solidarności wystawiona została w asyście honorowej trumna z ciałem zmarłego prezydenta. Dwuosobowe warty pełnili przy niej przedstawiciele ZHP, ZHR, Straży Miejskiej, Straży Pożarnej i wojska.

Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski wpisał się do księgi kondolencyjnej poświęconej pamięci Pawła Adamowicza.
W piątek po południu trumna została wyprowadzona do Bazyliki Mariackiej. Prezes NK Krzysztof Kwiatkowski wziął udział w pochodzie ulicami: Doki, Łagiewniki, Mniszki, Stolarską, Staromiejską, Pańską, Węglarską, Piwną. Poszczególne elementy trasy powiązane były z życiem Pawła Adamowicza. Uczestnicy pochodu minęli m.in. liceum, w którym Prezydent się uczył, oraz ul. Mniszki, na której się wychował. Na miejscu, w Bazylice Mariackiej, odbyła się msza święta.

Sobotnie uroczystości pogrzebowe trwały trzy godziny. Msza pogrzebowa odprawiana pod przewodnictwem metropolity poznańskiego abp. Stanisława Gądeckiego rozpoczęła się w południe, o tej godzinie w hołdzie zmarłemu rozległy się miejskie syreny alarmowe. Homilię wygłosił metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź. - Tragiczna śmierć Pawła Adamowicza to dzwon na trwogę, wezwanie do rachunku sumienia, przemiany stylu naszego życia politycznego, wspólnotowego, społecznego, medialnego, do wyrugowania z języka pogardy, poniżania, deprecjonowania, odzierania z czci - powiedział abp Sławoj Leszek Głódź. Dodał, że że "bogaty plon życia" prezydenta Gdańska i jego oddana służba gdańskiej wspólnocie spowodowały, że zdecydował o złożeniu prochów Pawła Adamowicza właśnie w Bazylice Mariackiej. Urna z prochami prezydenta Gdańska została złożona w niszy w kaplicy św. Marcina Bazyliki Mariackiej. To czwarty pochówek w Bazylice po 1945 roku.