Kontrola przygotowań do turnieju Euro 2012 była ogromnym i skomplikowanym przedsięwzięciem. Trwała aż cztery lata. W tym czasie NIK cyklicznie powtarzała audyt tych samych zadań, systematycznie porównując postępy organizatorów. Kontrolerzy musieli zmierzyć się z wieloma różnymi zagadnieniami. Oceniali m.in. promocję i reklamę Polski, infrastrukturę, stan przejść granicznych oraz bezpieczeństwo.
Spotkanie polskich i rosyjskich kontrolerów [relacja]
Izba regularnie publikowała wyniki swoich audytów. Kolejnym raportom towarzyszyło rosnące zainteresowanie opinii publicznej. - To była specyficzna kontrola, bo na jej wyniki w napięciu oczekiwała nie tylko Polska, ale i część Europy. Wszyscy byli ciekawi, czy nasz kraj zdąży z przygotowaniami do turnieju - mówi Grzegorz Buczyński, dyrektor Departamentu Nauki, Oświaty i Dziedzictwa Narodowego. - Warto przypomnieć, że w momencie wyboru Polski na współorganizatora EURO 2012 nasz kraj nie dysponował ani jednym stadionem, który spełniałby standardy UEFA.
Rosjanom pozostał rok do rozpoczęcia zimowych igrzysk olimpijskich w Soczi. - Wasze doświadczenia są dla nas bardzo cenne. Dziękuję, że chcecie się nimi dzielić - mówi Angelika Zadorozhnaya z Rosyjskiej Izby Obrachunkowej.
Seminarium NIK dla rosyjskich kontrolerów potrwa do piątku.
