Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła działalność Fundacji Rozwoju Gminy Kleszczów. Fundacja po preferencyjnych cenach sprzedawała grunty bez sprawdzenia wiarygodności finansowej inwestorów, którzy mieli uruchamiać na nich produkcję i tworzyć miejsca pracy. W żadnej z dziewięciu zbadanych przez NIK spraw przedsiębiorcy nie wywiązali się z zawartych umów, a mimo to Zarząd Fundacji nie skorzystał z możliwości odkupu ziemi. W efekcie Fundacja straciła ponad 9 mln zł, a przedsiębiorcy wykorzystali możliwość zakupu taniego gruntu do osiągnięcia ogromnych korzyści finansowych, m.in. dzięki sprzedaży lub wzrostowi cen tych nieruchomości.
NIK negatywnie oceniła także politykę wynagrodzeń prowadzoną w Fundacji. Zdaniem NIK działaniem na szkodę Fundacji. było wypłacenie w 2014 r. byłemu prezesowi Fundacji, który za porozumieniem stron odchodził z Fundacji, odszkodowania w wysokości ponad 600 tys. zł brutto. Zezwalał na to podpisany przez zarząd Fundacji rok wcześniej aneks do umowy o pracę prezesa Fundacji. Stanowił on, że w momencie odejścia z Fundacji, bez względu na okoliczności rozwiązania umowy, prezesowi przysługuje odszkodowanie w wysokości wynagrodzenia, jakie otrzymywałby do końca umowy, czyli do 2018 r.