Prezes NIK na obchodach Porozumień Sierpniowych

31 sierpnia 1980 r. - po serii strajków i negocjacjach z reprezentującymi robotników komitetami - władza zgodziła się w ramach tzw. Porozumień Sierpniowych m.in. na zarejestrowanie Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”.

W 37. rocznicę tych wydarzeń kierownictwo NIK, wraz z prezesem NIK Krzysztofem Kwiatkowskim złożyło kwiaty na grobie ks. Jerzego Popiełuszki, który w walce o wolną Polskę poniósł najwyższą ofiarę. Ks. Jerzy Popiełuszko pełnił posługę duszpasterską m.in. w środowiskach ludzi pracy, był kapelanem warszawskiej „Solidarności”. Po wprowadzeniu stanu wojennego organizował liczne działania charytatywne, wspomagał ludzi prześladowanych i skrzywdzonych.

Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski składa kwiaty na grobie ks. Popiełuszki Delegacja NIK składa hołd przed grobem ks. Popiełuszki

Ks. Popiełuszko często przywoływał w swoich kazaniach słowa Św. Pawła: Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj. Przesłanie to stało się szczególnie ważne dla całego pokolenia, które wywalczyło Porozumienia Sierpniowe, przeżyło stan wojenny i doczekało końca komunizmu w Polsce.

Grób ks. Popiełuszki

Zarząd Regionu Ziemi Łódzkiej NSZZ „Solidarność” obchodzi 37. rocznicę powstania Związku. Z tej okazji w Łodzi odbywają się okolicznościowe uroczystości. Po mszy w Kościele pod wezwaniem Najświętszego Imienia Jezus biorący udział w obchodach przemaszerowali ul. Sienkiewicza pod Pomnik-Krzyż Pamięci Ofiar Stanu Wojennego i Walki o Godność Człowieka. Tam prezes Krzysztof Kwiatkowski złożył kwiaty, oddając cześć tym, którzy zdecydowali się przeciwstawić reżimowi komunistycznemu i zabiegać o wolną i demokratyczną Polskę.

Uroczystości w Łodzi Uroczystości w Łodzi

Informacje o artykule

Udostępniający:
Najwyższa Izba Kontroli
Data utworzenia:
30 sierpnia 2017 15:48
Data publikacji:
31 sierpnia 2017 08:00
Wprowadził/a:
Andrzej Gaładyk
Data ostatniej zmiany:
01 września 2017 08:42
Ostatnio zmieniał/a:
Krzysztof Andrzejewski
Logo Solidarności na fladze zamocowanej na ogrodzeniu

Przeczytaj treść ponownie