Rodacy Bohaterom. Kresowi kombatanci z wizytą w Polsce

Dla pokolenia żyjącego w tamtych latach 17 września 1939 r. - wejście wojsk sowieckich na polskie tereny - to data okrutna, początek pasma dramatów i nieszczęść, początek zesłań, głodu i mordów, których świadkowie historii nigdy nie wymażą z pamięci.

Na zaproszenie NIK i Stowarzyszenia Odra-Niemen przyjechali do Polski nasi rodacy, kombatanci mieszkający obecnie na terytorium Białorusi i Ukrainy, żołnierze z 27. Dywizji Wołyńskiej AK i Sybiracy. Goście przebywali w Goławicach, a następnie udali się do Sopotu na spotkanie z delegacjami kombatantów z  Litwy, Wielkiej Brytanii, Nowej Zelandii oraz z wielu miejsc w Polsce.

Jednym z punktów programu przygotowanego dla kombatantów była wizyta w Palmirach. Przedstawiciele Najwyższej Izby Kontroli razem z honorowymi gośćmi, ich opiekunami i wolontariuszami, wzięli udział w uroczystości patriotyczno-religijnej dla upamiętnienia wybuchu II wojny światowej i ofiar egzekucji w Puszczy Kampinoskiej. Oddali cześć przeszło dwóm tysiącom Polaków zamordowanych przez niemieckich okupantów. Na zakończenie odbył się apel poległych. Kompania Reprezentacyjna Wojska Polskiego oddała salwę honorową, po której na grobach pomordowanych złożono wieńce i kwiaty.

Następnie kombatanci udali się do Sopotu na spotkanie ze środowiskami kresowymi, gdzie odbyła się kolejna edycja projektu „Losy Kresowych Powstańców”. Patronat honorowy nad projektem objął Prezydent RP Andrzej Duda. Najwyższa Izba Kontroli wraz z innymi instytucjami jest współorganizatorem projektu. Na spotkaniach z uczestnikami ścisłe Kierownictwo NIK reprezentował dyrektor generalny NIK, Andrzej Styczeń.

Wśród uczestników zjazdu było wiele zasłużonych osób. Zaszczycili nas swoją obecnością Lidia Lwow-Eberle, Weronika Sebastianowicz, Otton Hulacki, Jerzy Widejko, żołnierze z Grodzieńszczyzny legendarnego dowódcy Jana Borysewicza ps. „Krysia” oraz z 27. Dywizji Piechoty AK i wiele innych znamienitych osób.

W tym roku po raz pierwszy gościliśmy przedstawicieli dzieci z Pahiatua, pana Zdzisława i Halinę Lepionków, którzy po przebytym piekle Syberii, zostali wraz z grupą 733 polskich dzieci przyjęci przez Nową Zelandię. Znaleźli tam nowy dom, akceptację, miłość i bezpieczną przyszłość. Stowarzyszenie Polskich Kombatantów w Nowej Zelandii reprezentował kpt. Marian Ceregra.

Każda z historii uczestników projektu warta jest opowiedzenia. Zdecydowana część relacji jest gotowym scenariuszem na film. Wszystkie historie są tak przejmujące i ważne, że powinny być przestrogą dla przyszłych pokoleń.

Jednym z punktów programu podczas pobytu kombatantów w Polsce był koncert, który dostarczył słuchającym wielu wzruszeń. Było pięknie i… smutno. Spośród wielu pieśni patriotycznych bardzo wymownie zabrzmiały słowa:

„Ja to mam szczęście, że w tym momencie
Żyć mi przyszło w kraju nad Wisłą.
Ja to mam szczęście.
Mój kraj szczęśliwy, piękny, prawdziwy
Ludzie uczynni, w sercach niewinni
Mój kraj szczęśliwy…”

Te słowa skłaniają do refleksji czy wystarczająco często pamiętamy, jak wiele zawdzięczamy temu pokoleniu.

Informacje o artykule

Udostępniający:
Najwyższa Izba Kontroli
Data utworzenia:
23 października 2017 05:27
Data publikacji:
23 października 2017 08:00
Wprowadził/a:
Andrzej Gaładyk
Data ostatniej zmiany:
23 października 2017 09:00
Ostatnio zmieniał/a:
Andrzej Gaładyk
Kombatanci z kresów na uroczystościach upamiętniających ydarzenia wrześniowe

Przeczytaj treść ponownie