Informacja o wynikach kontroli stosowania środków chemicznych w rolnictwie

Jednostka kontrolująca:

Nr ewidencyjny:
Data publikacji: 2004-12-29 00:00
Dział tematyczny: rolnictwo

Aktualny poziom chemizacji polskiego rolnictwa nie stwarza zagrożeń dla produkcji zdrowej i bezpiecznej żywności, mimo stwierdzonego przez NIK, w badanym okresie, wzrostu zużycia nawozów mineralnych i środków ochrony roślin. Niemniej były one używane w sposób odpowiedni, a ich jakość była generalnie właściwa. W okresie objętym kontrolą, tj. w latach 2001-2003 (I połowa) nie zmniejszyło się zużycie naturalnych nawozów, nieznacznie zaś wzrosło zużycie nawozów mineralnych, które generalnie stosuje 1440 tys., czyli prawie połowa, gospodarstw. Wzrosło, i to o 26%, zużycie środków ochrony roślin. Spadł nieco poziom wapnowania gleb, co prowadzi do ich nadmiernego zakwaszenia, a w konsekwencji do zwiększonej absorpcji metali ciężkich przez rośliny. Przyczyn spadku zużycia nawozów wapniowych i wapniowo – magnezowych można upatrywać w niższych dotacjach do ich sprzedaży. W Ministerstwie Rolnictwa nie zapewniono odpowiedniej obsady kadrowej oraz programu komputerowego umożliwiającego szybsze załatwianie wniosków o wydanie zezwoleń na dopuszczenie do obrotu środków ochrony roślin i ich (środków) stosowania, dlatego tempo załatwiania tych wniosków było zbyt wolne. Monitoring jakości gleb, roślin, nawozów oraz produktów rolnych i spożywczych był prowadzony zgodnie z wcześniejszymi resortowymi programami, jednakże obniżona została efektywność prowadzonych badań - zwłaszcza monitoringu jakości gleb. W wyniku prowadzonych badań monitoringowych stwierdzono (m.in.): - wapnowanie gleb nie było skuteczne, przy dotychczas stosowanych dawkach nawozów - w ok. 30-50% badanych gleb stwierdzono wysokie niedobory mikroelementów (fosforu, wapnia, magnezu) - 1% badanych gleb jest zanieczyszczone metalami ciężkimi, zaś nadmierna koncentracja metali ciężkich wystąpiła w 17% badanych surowców roślinnych (najwięcej w życie, pszenicy, marchwi i ziemniakach) - ani gleby, ani rośliny nie są skażone radiologicznie Dodać jednak należy, iż nie wszystkie badania w oddziałach Stacji Chemiczno – Rolniczej były wykonywane rzetelnie - zdarzały się uchybienia. W kwestii monitoringu jakości nawozów – NIK stwierdziła m.in., że spadła (o 11%) liczba wykonywanych analiz, zaś 5% badanych nawozów nie spełniało określonych norm jakości. System kontroli i nadzoru nad obrotem i stosowaniem środków ochrony roślin i nawozów w okresie objętym kontrolą nie był jeszcze w pełni skuteczny. Stwierdzono przypadki stosowania środków lub nawozów, na które brak było zezwolenia na obrót, środków gorszej jakości i przeterminowanych, a nawet powodujących zagrożenie dla zdrowia. Zdarzało się, że środki chemiczne stosowano używając do tego nieprzebadanego sprzętu, co mogło wpływać na ich skuteczność. Z ustaleń NIK wynika, że w latach 1999 – 2002, w wyniku niewłaściwego obchodzenia się ze środkami ochrony roślin zatruło się 551 osób, z czego 449 wymagało leczenia szpitalnego. W zakresie ochrony środowiska NIK stwierdziła, że nadal potencjalne zagrożenie stanowią tzw. mogilniki (tj. miejsca składowania przeterminowanych środków ochrony roślin). Ich likwidacja jest zbyt powolna. Organy Inspekcji Ochrony Środowiska nie przeprowadzały dotychczas kontroli problemowych (a jedynie doraźne) dotyczących warunków przestrzegania ochrony środowiska w związku ze stosowaniem środków chemicznych w rolnictwie. Już po zakończeniu kontroli Sejm RP uchwalił ustawy dotyczące obrotu i stosowania środków chemicznych w rolnictwie, dostosowujące polskie uregulowania do obowiązujących w Unii Europejskiej.

Powrót

Przeczytaj treść ponownie